Niemieckie aukcje PV działają, ale…


Początki systemu aukcyjnego dla niemieckich instalacjifotowoltaicznych mogą dać rządowi powody do zadowolenia. Oferty przekraczają wystawionemoce, a proponowane ceny nie są wygórowane. Jednak zaczyna się już mówić, żesystem aukcyjny eliminuje jedną z grup producentów energii ze słońca.

 

Niemiecki urząd regulacyjny BnetzA ogłosił właśnie sukcespiątej już pilotażowej aukcji na produkcję energii w instalacjachfotowoltaicznych. Wystawiono na niej 125 MW, a 62 oferty opiewały na 311 MW.Ostatecznie wybranych zostało 25 instalacji o mocy 130 MW. Szef urzędu JochenHomann nie krył zadowolenia, podkreślając, że w jego ocenie system działabardzo dobrze, selekcjonując najbardziej konkurencyjne przedsięwzięcia.

 

Średnia cena zwycięzców wyniosła 7,23 centa za kWh,podczas gdy w poprzedniej aukcji z kwietnia tego roku, średnia zwycięskichofert wynosiła 7,41 centa. Co więcej, jak podkreślił Homann, żadna zezgłoszonych ofert nie przekraczała 8 centów.

 

W czterech wcześniejszych aukcjach wystawiono w sumie 625MW, a zakwalifikowane zostały oferty 122 instalacji, opiewających na niemal 650MW. Przy czym średnia cena w pierwszej aukcji, w kwietniu 2015 r. wyniosła 9,17centów za kWh.

 

Teoretycznie wszystko wygląda więc dobrze, aukcje ciesząsię zainteresowaniem, a ceny spadają. Jednak niemieckie stowarzyszenieprzemysłu słonecznego BSA alarmuje, że widać już wyraźnie, iż aukcje wykluczającały sektor wytwórców. Chodzi o spółdzielnie energetyczne i niewielkie,najczęściej jednoosobowe firmy. Tylko w jednej z pięciu aukcji, w grudniuzeszłego roku, zakwalifikowano 8 ofert z tego sektora.

 

W pozostałych nie ostała się żadna. W ostatniej aukcji,jak poinformował regulator, wszystkie zwycięskie oferty zostały złożone przez różnegorodzaju spółki.

 

Według BSA nowe przepisy coraz bardziej faworyzująprofesjonalnych inwestorów branżowych, co kłóci się z leżącą u podstawEnergiewende ideą energetyki obywatelskiej.

 

Z drugiej strony, niemiecka branża OZE sceptycznie odnosisię do ograniczenia do 10 MW wielkości instalacji, które mogą startować waukcjach i ubiegać się o wsparcie. Pojawiły się już opinie, że takie limitysprowadzą tempo rozwoju fotowoltaiki poniżej zakładanej przez rząd ścieżki,czyli 2,5 GW dodatkowych mocy co roku.

 

Wprowadzony nową ustawą o OZE system aukcyjny maograniczyć koszty wsparcia dla źródeł odnawialnych, które w Niemczech sporoprzekraczają 20 mld euro rocznie. Jednak małe prosumenckie instalacje PV są zniego wyłączone i dalej mają taryfy gwarantowane na odsprzedaż energiielektrycznej. Zresztą niemiecki rząd zakłada, że właśnie prosumenci mająodpowiadać za większość przyrostu zdolności produkcyjnych fotowoltaiki.

 

W przyszłym roku na aukcje ma trafić tylko 600 MW zprzewidywanych 2,5 GW nowych instalacji.

 

 

Wojciech Krzyczkowski

Fot. Pixabay

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here