Niemiecka branża OZE obawia się o miejsca pracy


Pracownicy niemieckiej branży energii odnawialnejzorganizowali pierwsze protesty przeciwko zmianom ustawy o OZE (EEG). Rząd chceograniczyć koszty transformacji energetycznej, m.in. rozpowszechniając systemaukcyjny, co zdaniem protestujących spowolni rozwój i jeszcze bardziej zagrozimiejscom pracy. W sektorze „zielonej energetyki” Niemcy stworzyły ich najwięcejw Europie, ale zatrudnienie spada.

 

W zeszłym tygodniu pierwsze ostrzegawcze akcjezorganizował potężny związek zawodowy IG Metall, wspierany przez związekprzemysłu PV oraz Deutschen Bauernverband – wpływową organizację rolników.Związkowcy i branża OZE obawiają się, że planowane przez rząd reformy, m.in.szersze stosowanie systemu aukcyjnego zamiast taryf gwarantowanych zagrozitempu rozwoju. IG Metall postuluje m.in. odejście od sztywnego celu co najwyżej45 proc. energii elektrycznej z OZE w 2030 r., tak by ewentualnie osiągnąćwyższy wskaźnik. Związek proponuje też wyższe niż planowane 2,5 GW rocznegotempa przyrostu lądowej energetyki wiatrowej.

 

Protestujący uważają, że udana kontynuacja Energiewendeto dalsze możliwości tworzenia miejsc pracy, zwłaszcza na wsi orazniekwestionowany sukces eksportowy, natomiast aktualny projekt zmiany ustawy oOZE „prowadzi w złym kierunku”.

 

W dorocznym raporcie na temat zarudnienia IRENA(Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej) szacuje, że w 2015 r. z sektoremOZE powiązanych było w Niemczech 355 tys. miejsc pracy, a liczba ta w stosunkudo poprzedniego roku spadła o 4 proc. Największe spadki w ostatnich latachnotowała branża PV w związku z przenoszeniem produkcji na Daleki Wschód, anajwiększe wzrosty – sektor energetyki wiatrowej.

 

Mimo tego Niemcy są niekwestionowanym lideremzatrudnienia w branży, bo druga w tym zestawieniu Francja ma o połowę mniej –170 tys. – powiązanych z OZE miejsc pracy. W całej reszcie UE jest ichnatomiast ok. 650 tys, co daje w sumie ok. 1,2 mln na całą Unię.

 

Dane IRENA potwierdzają obawy niemieckich związkowców,jasno z nich wynika bowiem, że tam, gdzie likwiduje się taryfy gwarantowane dladanej technologii, zatrudnienie spada. Przywołane w raporcie oceny brytyjskiegoministerstwa energii i klimatu (DECC) wskazują, że redukcja taryf dla PV naWyspach może spowodować utratę nawet 20 proc. miejsc pracy w sektorze,zatrudniającym 35 tys. ludzi. Z kolei w Danii jedna trzecia z 30 tys. miejscpracy związanych z energetyką wiatrową zależy od kontynuacji rozbudowy morskichfarm. Jedynym europejskim sektorem OZE, w którym zatrudnienie stabilnie rośnie,są biopaliwa, przy których pracuje ok. 100 tys. ludzi. Według IRENA w 2014 r.zanotowano w nim 8-proc. wzrost

 

Niemiecki rząd nie zdecydował jeszcze ostatecznie okształcie nowelizacji ustawy o OZE, ale znajduje się w mało komfortowej sytuacji.

Kosmetyczne tylko zmiany doprowadzą do dalszego wzrostukosztów. Według nieoficjalnych informacji płacona przez gospodarstwa domoweopłata OZE (EEG-Umlage) mogłaby w przyszłym roku wzrosnąć z dzisiejszych 6,35ct/kWh do nawet ponad 8. Z drugiej strony władze landów ostro zaprotestowałyprzeciwko propozycji landów obniżenia taryf gwarantowanych dla wiatraków nalądzie. Ale poparcie dla Energiewende jest nadal bardzo wysokie. W majowymsondażu dla związku firm energetycznych (BDEW) ponad 90 proc. respondentówwskazało, że transformacja ma dla nich duże albo bardzo duże znaczenie, a 55proc. oceniło, że następuje zbyt wolno.

 

 

Wojciech Krzyczkowski

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here