Nic nie zastąpi ZDROWEGO ROZSĄDKU (polemika)

Aleksander Dobrowolski, studio METRY (na fb) odpowiada Adamowi Liberackiemu

Aleksander Dobrowolski, Czytelnik REO, nie podziela opinii Adama Liberackiego, który w artykule pt. Doradca mieszkaniowy za milion dolarów wskazał, że sztuczna inteligencja pomoże inwestorom działającym na rynku nieruchomości. Publikujemy list, który nadesłał do redakcji jako ważny głos w dyskusji – głos rozsądku.

Osobiście nie wierzyłbym sztucznej inteligencji przy zakupie nieruchomości. Sztuczna inteligencja nie sprawdzi stanu technicznego mieszkania czy dokumentacji, która jest teraz tak ważna i tak pogmatwana, że nawet mądre głowy rządzące się w tym gubią.

Jestem konserwatystą w takich kwestiach i póki co nie umiem odnieść się do abstrakcji, jaką jest sztuczna inteligencja, która miałby zastąpić mnie jako osobę poszukującą nieruchomości i przeprowadzającą procedurę zakupu.

Bardzo chciałbym, aby ludzie zaczęli myśleć, ale też aby młodociane nieroby wzięły się do pracy fizycznej. Brakuje rzemieślników, wysługujemy się Ukraińcami, którzy włażą nam bezczelnie na głowę. Faceci w Polsce w wieku ok. 20 roku życia są zniewieściali, dramat, kawka ze Starbaksa czy sojowe latte.

Stawianie na sztuczną inteligencję odłożyłbym w kąt, a wziął się za faktyczne używanie mózgu połączone z pracą fizyczną ludzi w sile wieku i zdrowia.

Skwitowaniem tego tekstu, że algorytm znajdzie superokazję jest fakt, że okazji w internecie praktycznie nie ma. Jeżeli coś jest wystawione w necie, publicznie milionom ludzi, to co to za okazja? Trzeba chodzić po ulicach. Jeżeli już ktoś szuka w necie, to musi siedzieć na portalach od rana do wieczora i być tym pierwszym który zadzwoni, najlepiej bezpośrednio, pierwszym który obejrzy i w razie potrzeby podejmie decyzję w pięć minut podczas pierwszego oglądania.

Aleksander Dobrowolski