📻 NASZE PODEJŚCIE do (nie)jedzenia mięsa. Czy kierunek na dietę planetarną ma szanse?

Wewnątrz również tekst o diecie stworzonej przez naukowców świata

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na nagraniu, czyta Hubert Augustyniak

Co prawda zdrowa dieta planetarna, dzieło naukowców, o którym mówi się w ostatnich tygodniach na całym świecie, spożycia mięsa nie wyklucza, lecz bardzo ogranicza, to jednak prawda jest taka, że jej wdrażanie będzie wymagało rewolucyjnego, totalnego zwrotu ludzkości w odwrotnym kierunku niż obecny. Czy są przesłanki do optymizmu?

📻 NAUKOWCY opracowali dietę zdrową dla planety Ziemia. I jej mieszkańców

Dieta oparta na roślinach to wciąż raczej wybryk niż konieczność wymuszana przez sytuację, w jakiej znajduje się świat. Ludzie, którzy są wegetarianami są nie najlepiej postrzegani przez ogół społeczeństwa. Mimo tego, perspektywa zwrotu w kierunku wegetarianizmu nie rysuje się w czarnych barwach.
Czy tego chcemy?

Świat, który już teraz jest przeludniony, zanieczyszczony, z perspektywą katastrofalnej zmiany klimatu, wymaga gruntownych zmian. Jedną z nich jest zmiana naszej diety. To konieczność. Wielu ekspertów apeluje, że powinniśmy zmienić nawyki. Naukowcy zaproponowali nawet rozwiązania, tworząc menu, które daje szansę uratowania świata. Choć w tym menu jest miejsce na mięso, to może jednak lepiej z niego zrezygnować całkiem. Nie tylko dla dobra planety, ale też dla samych zwierząt.

Tyle tylko, czy my tak naprawdę chcemy tej zmiany? Czy łatwo będzie nam odejść od jedzenia mięsa? Albo chociaż znacznie ograniczyć jego spożywanie? Wszystko to zależy od każdego z osobna, choć warto wziąć pod uwagę, że kierujemy się też instynktem stadnym, który kształtuje kultura i kanony mody.

Na wegetarianizm i weganizm bardziej otwarci będą ci, którzy od zawsze mięsa jadali niewiele, czyli na przykład mieszkańcy Afryki oraz wielu państw azjatyckich. Dużo gorzej wypadają reprezentanci wysokorozwiniętego Zachodu, gdzie mięso stało się powszechnym elementem kulinarnej kultury.

U nas w Polsce

Jak postrzegamy wegetarianizm i weganizm? Niestety, ale trzeba przyznać, że źle. Na początku 2016 roku, za sprawą ministra spraw zagranicznych, wegetarianie do spółki z cyklistami znaleźli się po tej złej stronie społeczeństwa. Kreujący polityką ludzie mogą bardzo szybko wpłynąć na postrzeganie świata przez społeczeństwo lub w najlepszym razie doprowadzić do niepotrzebnych podziałów i piętnowania mniejszości, w tym przypadku wegetarian.

Wielu Polaków uważa, że dieta roślinna to zwyczajna głupota.

Wokół wegetarianizmu i weganizmu narosło też wiele mitów. Jedną z pseudonaukowych teorii jest to, że wegetarianie wykazują większą podatność na depresję, anoreksję, chorobę afektywną dwubiegunową, zaburzenia odżywiania i niemal wszystkie inne choroby psychiczne. Jest to oczywiście nieprawda.

Mimo niesprzyjającej subkulturze wege postawy społeczne podejście do sprawy się zmienia. Wśród młodych co dziesiąta i osoba w Polsce jest na diecie wegetariańskiej. Coraz więcej ludzi, szczególnie młodych, ogranicza spożywanie mięsa. Polski rynek produktów wegańskich i wegetariańskich już od kilku lat bardzo szybko rośnie. Wszystko wskazuje na to, że możemy się spodziewać, iż ten trend będzie jeszcze przybierał na sile.

Większość decydujących się na odrzucenie mięsa nie robi tego z troski o zmianę klimatu, kierując się raczej troską o zwierzęta. Szczególnie, że co jakiś czas wybucha skandal związany z zabijaniem zwierząt w jakiejś ubojni w okrutny sposób, najczęściej w celu zmniejszenia kosztów. Zdjęcia męczonych krów, które są ciągnięte sznurami, a potem zabijane narzędziami rodem z horrorów wzbudza wielkie emocje i każe zadać pytanie: Czy nie lepiej jest przejść od razu na weganizm? Ostatnio w mediach pojawił się temat wołowiny i pewnie niejeden zastanowi się, czy nie zrezygnować z mięsa.

Warszawa została uznana przez amerykański portal Happy Cow za najszybciej rozwijający się rynek lokali wegetariańskich na świecie.

Na świecie

Na świecie różnie to wygląda, są kraje, które wypadają lepiej od nas. W latach 2005-2015 liczba niejedzących mięsa w Wielkiej Brytami wzrosła aż o 360 procent.

Dziś co ósmy Brytyjczyk nie je mięsa, a jedna piąta społeczeństwa ogranicza jego spożywanie.

Powody są różne. Oprócz chemii, antybiotyków i faktu, że duże ilości mięsa źle wpływają na zdrowie w grę wchodzi ekologia i kwestia ochrony klimatu. W całej zachodniej Europie średnio od 5 do 10 procent dorosłych jest wegetarianami. Zatem Polska nie wypada źle. Kwestią jest tylko stereotyp, piętnowanie innych, więc to musi się zmienić. I pewnie zmieni się, kiedy liczba wegetarian się podwoi, a potem będzie dalej rosnąć. Zupełnie inna jest sytuacja na przykład w Azji. W Indiach prawie połowa ludzi nie je mięsa. Choć tam powody leżą gdzie indziej, bo to kwestie kulturowe, religijne. W Indiach krowy uważane są za święte i nie można ich zabijać. Podobna sytuacja jest w Japonii. Z kolei w wielu biednych państwach Afryki mięso to bardzo często luksus.

Jak widzą to mistrzowie patelni?

A jak do weganizmu, a więc w ogóle niejedzenia produktów odzwierzęcych podchodzą najlepsi kucharze świata? Zdania są nieco podzielone, ale przeważają te pozytywne lub umiarkowane.

Na przykład Simon Rogan, szef kuchni i właściciel L’Enclume i Rogan & Co w brytyjskiej Kumbrii, zapytany o dietę wegańską, powiedział: – Tak, mógłbym! Zdecydowanie uważam, że dla naszego środowiska ważne jest spożywanie jak największej ilości ekologicznych warzyw.

A nasi znani kucharze? Robert Makłowicz powiedział w wywiadzie dla Gazety.pl: – Rozumiem ludzi, którzy nie jadają mięsa. Szanuję ich. Brzydzę się zarówno mięsożercami wyśmiewającymi się z wegetarian, jak i wegetarianami, którzy mówią, że mięsożercy to sadystyczni mordercy. Dzielę jedzenie wyłącznie na dobre i niedobre. Są też ludzie, którzy zmieniają opinię. Taką osobą jest słynna restauratorka Magda Gessler, która w 2011 roku powiedziała: – Traktuję wegetarianizm jako rodzaj inwalidztwa, który ukrywa jakąś słabość czy strach, nie wiadomo przed czym. Ale już w zeszłym roku sama jak twierdzi stała się wegetarianką, tłumacząc to względami zdrowotnymi.

Jak więc widzimy, podejście do wegetarianizmu i weganizmu jest różne. W naszej zachodniej kulturze to na razie raczkowanie, które mocno przyspiesza. Nasze poglądy, stosunek do innych także się zmieniają. Należy oczekiwać, że za kilka lat, postrzeganie diety roślinnej w Polsce, czy nawet w burgerowych Stanach Zjednoczonych się zmieni. Powody będą coraz wyraźniejsze.

 

REO POLECA

📻 Magda Gacyk: Zjadłam krwistego hamburgera. Bezmięsnego

 

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.