📻 Najgroźniejszy gatunek ssaka dla afrykańskich słoni. Nie do odstrzału

Hubert Bułgajewski o kurczącej się populacji słoni afrykańskich

AUDIO REO. Posłuchaj nagranego tekstu. Czyta Danuta Stachyra. ‘8”10


  • Populacja słoni afrykańskich spada w zastraszającym tempie.
  • Świadkami ich tragedii ekolodzy, a naukowcy pokazują zawstydzające dla ludzkości dane.
  • Cała nadzieja w rządzie Botswany, gdzie znajdują się największa skupiska tych zwierząt.


Słonie to potężne zwierzęta, które nie posiadają naturalnych wrogów.  Nawet najmniejszy ze słoniowatych – słoń leśny w zdecydowanej większości przypadków przewyższa rozmiarami naszego żubra. Osiąga bowiem w kłębie co najmniej 170 cm, przeważnie mierząc dwa metry i jest cięższy od samochodu osobowego – może ważyć nawet trzy tony. Któż mógłby zagrozić tym kolosom?

W latach 2007-14 populacja słoni afrykańskich spadła o 30%.

Coraz mniej słoni w Afryce

Wyposażony w długą trąbę i kły słoń nie ma naturalnych wrogów, mimo to jest gatunkiem poważnie zagrożone wyginięciem, tak samo jak lew czy nosorożec. Jeszcze w latach 70. XX wieku populacja wszystkich słoni znacząco przekraczała milion osobników, dziś jest ich o wiele, wiele mniej. W bardzo krótkim czasie, bo od 2007 do 2014 roku, populacja słoni afrykańskich spadła o co najmniej 30%.

Obecne populacja słoni kurczy się w tempie 8% rocznie. Jeśli nic się nie zmieni, w 2025 roku ich liczba zmaleje do 160 tys. osobników – poniżej 1% naturanej populacji. Od tysięcy lat ludzie zabijali duże zwierzęta. Zabijali je dla ich futra, skór, kłów i mięsa. W czasach starożytnego Rzymu zwierzęta takie jak lwy czy tygrysy używano do walk na arenach, gdzie czekała ich śmierć.

37% wszystkich żyjących w Afryce słoni znajduje się w Botswanie.

To samo dotyczy słoni. One też przed wiekami były wykorzystywane przez człowieka do niecnych celów. Przez setki lat wojska antycznych armii wykorzystywały te zwierzęta w kampaniach wojennych, głównie w Indiach, a potem w Persji i w końcu przez jednego z najbardziej znanych wodzów starożytności – Hannibala. Po Hannibalu słonie jeszcze bardzo długo człowiek wykorzystywał w celach militarnych – w Indiach aż do XVIII wieku.

Kłusownictwo największym wrogiem słoni

W ostatnich latach sytuacja słoni bardzo się pogorszyła, widoczne jest to nawet w wydawałoby się bezpiecznej ostoi, jaką jest Botswana. Kraj ten jest jednym z ostatnich w miarę spokojnych miejsc dla tych zwierząt, gdzie znajduje się 37% wszystkich żyjących w Afryce słoni.

Od lat w Botswanie podejmuje się wysiłki w celu ochrony tych ssaków. Dla ochrony dzikich zwierząt przed kłusownikami botswańska armia wystawiła batalion dobrze wyposażonych i specjalnie wyszkolonych żołnierzy, stacjonujących w 40 bazach. I nie bawią się oni w aresztowanie kłusowników, lecz stosują, postrzeganą jako kontrowersyjną, politykę strzelaj, aby zabić.

fot. pxhere.com

Niestety, ostatnie wydarzenia pokazują, że nawet tam słonie długo się nie ostaną. Na początku września ekologiczna organizacja Słonie bez granic (Elephants Without Borders) odkryła 87 zabitych przez kłusowników słoni w pobliżu Rezerwatu Moremi w Delcie Okawango – wpisanej na listę UNESCO największej śródlądowej delcie na Ziemi.

O tym, że słonie zostały zabite przez kłusowników, świadczą oględziny dokonane przez ekologów. Działacze Elephants Without Borders zauważyli, że ciała zwierząt były pozbawione kłów, nosiły obrażenia charakterystyczne dla łowców słoniowej kości. Według ekologów, 87 słoni zostało zabitych kilka tygodni wcześniej, a poza nimi kłusownicy uśmiercili też kilka nosorożców białych.

Jeszcze bardziej kłusownictwem zagrożone są słonie leśne. Handel kością słoniową przyczynił się do spadku populacji tego gatunku o ponad 60% w pierwszej dekadzie tego wieku. Raport naukowców z 2013 roku, opiera się na szeroko zakrojonych badaniach terenowych prowadzonych przez 60 badaczy obejmujących terytoria pięciu państw: Kamerunu, Republiki Kongo, Demokratycznej Republiki Kongo, Republiki Środkowoafrykańskiej i Gabonu.

Populacja słoni zmniejszyła się najbardziej na obszarach, gdzie nie ma zapewnianej im ochrony, a na domiar złego rośnie presja cywilizacyjna w postaci wzrostu liczby ludności i towarzyszącej temu rozbudowy infrastruktury. Sytuację pogarsza także fakt niestabilności politycznej i konflikty, jakie mają miejsce w wielu afrykańskich krajach, co nie służy też innym zagrożonym zwierzętom.

Politycy nie chcą dbać o przyrodę

O zagrożeniu wyginięciem słoni świadczy też fakt, że ponad 80% tych zwierząt w Afryce żyje jedynie na terenach chronionych, bo tam kłusownicy mają ograniczony dostęp. Te zwierzęta, które zostały odnalezione na początku września zginęły prawdopodobnie, dlatego że opuściły rezerwat.

Problem może tym samym stać się poważniejszy, bo nowe władze Botswany w maju tego roku zdecydowały się na zaprzestanie wykorzystywanie sił wojskowych do ochrony rezerwatu. Jak donosi BBC: Starszy urzędnik w biurze prezydenta, Carter Morupisi, powiedział dziennikarzom w Botswanie, że rząd zdecydował się wycofać broń i sprzęt wojskowy z Departamentu Przyrody i Parków Narodowych, ale nie wyjaśnił, dlaczego. Taka decyzja na politycznym szczeblu sprawi, że sytuacja słoni będzie się pogarszać. – Kłusownicy kierują teraz broń do Botswany, mamy największą na świecie populację słoni i sezon otwarty dla kłusowników – powiedział Mike Chase z Elephants Without Borders dla BBC.

Ekolodzy wzywają wszystkich, w tym same władze, do działania. Jak tłumaczą, chodzi o dziedzictwo kulturowe kraju oraz o zachowanie walorów przyrodniczych, ważnych dla rozwoju turystyki. – Nasz nowy prezydent musi szybko rozwiązać ten problem. Turystyka jest niezwykle ważna dla gospodarki, miejsc pracy, a także naszej międzynarodowej reputacji – powiedział Chase.



Źródła:

https://www.npr.org/2018/09/03/644340279/nearly-90-elephants-found-dead-near-botswana-sanctuary-killed-by-poachers

https://www.npr.org/2018/09/03/644340279/nearly-90-elephants-found-dead-near-botswana-sanctuary-killed-by-poachers

https://www.bbc.co.uk/news/world-africa-45396394

https://edition.cnn.com/2016/08/31/africa/great-elephant-census/index.html



REO POLECA

📻 Hubert Bułgajewski: Inuici na kruchym lodzie

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.