Nad Wisłą jednak bez zmian w energetyce. Głos realisty


Przez media przetoczyła się fala spekulacji o tym jakobyMinisterstwo Energii dokonało zwrotu w polityce energetycznej. O dziwo, jedną z redakcji, która nagle “zachorowała” na optymizm wobec państwowej polityki energetycznej była w tym miesiącu, oznajmiająca to na pierwszej stronie, opozycyjna Gazeta Wyborcza (18 IX, strona 1, “PIS żegna się z czarnym złotem”). Trudno dostrzecjednak na czym ten zwrot miałby polegać – analizuje w serwisie wysokienapiecie.pl Rafał Zasuń.




O rewizji strategii miałaby świadczyć wypowiedź ministra KrzysztofaTchórzewskiego podczas Forum Ekonomicznego Krynicy. Szef resortu energiistwierdził tam, że elektrownia węglowa w Ostrołęce będzie ostatnią wybudowaną wtej technologii w Polsce. Do tego dochodzi decyzja PGE o Elektrowni Dolna Odra.Największa polska spółka energetyczna zmieniła plany – zamiast nowego blokuwęglowego ma tam powstać blok gazowy.

Jeśli jeszcze dodamy enuncjacje szefa Komitetu Stałego RadyMinistrów Henryka Kowalczyka o tym, że decyzja w sprawie budowy elektrowniatomowej będzie raczej pozytywna, to łatwo zbudować sobie obraz jakiejśrzeczywistej zmiany w myśleniu o energetyce.

Ale fakty wyglądają nieco inaczej. Minister Tchórzewskipotwierdził w Krynicy to, co wiadomo od dawna. Ostrołęka ma być ostatniąelektrownią budowaną w technologii „zwykłego” spalania węgla, ale resort wciążogromne nadzieje pokłada w zgazowaniu węgla tzw. IGCC. Enea prowadzi wciążstudia nad elektrownią budowaną w pobliżu Bogdanki.

W kwestii elektrowni atomowej mamy kręcenie się w kółko.Jeszcze pół roku temu Ministerstwo Energii mówiło o tym, że powstanie modelfinansowania siłowni jądrowej. Resort odrzucił kontrakt różnicowy zastosowany wWielkiej Brytanii przy budowie Hinkley Point C, bo uznał, że jest zbytdrogi dla konsumentów (nota bene inwestycja w Hinkley Point wciąż nie ruszyła zmiejsca).  Modelu więc wciąż nie ma, ale są za to obietnice, że jużniedługo rząd zdecyduje o budowie.

Jedyną więc zmianą jest Dolna Odra. Ale to trochę za mało,aby obwieszczać radykalną rewizję polityki energetycznej. O takiej zmianiemożna by mówić gdyby minister Tchórzewski zdecydował o rezygnacji zbudowy elektrowni w Ostrołęce o mocy 1000 MW. Na to jednak się niezanosi.

Kierownictwo resortu energii stoi w rozkroku między chęciąstworzenia długoterminowej strategii, a doraźnymi potrzebami politycznymi (jaknowy blok w  Ostrołęce właśnie), które w takiej strategii słabo sięmieszczą. Trudno się więc dziwić, że nawet program dla górnictwa, którykonsultowany jest od ubiegłego roku, wciąż nie doczekał się oficjalnejpublikacji. Na razie najważniejszym celem jest uzyskanie zgody KomisjiEuropejskiej na rynek mocy.

Kiedy Ministerstwoprzedstawi „Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu”? Otym w dalszej części artykułu w serwisie wysokienapiecie.pl?

Rafał Zasuń / wysokienapiecie.pl

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here