NA 3 DNI: Wielka Krajowa Elektryfikacja Autobusowa. Odnowiony uliczny transport elektryczny i odnawialne, w nim, źródła energii

Wstęp listopadowy
Wracamy do tekstu, który w REO.pl ukazał się w pierwszej połowie września tego roku pod tytułem: Ursusem po Warszawie: zdrowo i nowocześnie I pomyśleć, że tak niedawno powodem do świętowania był zakup… 10 pojazdów elektrycznych! Jak to się ma do kontraktu stulecia, na 130 pojazdów? Oczywiście pytałem, wówczas, w MZA o sprawę oplotkowywanej wielkiej inwestycji, ale – jak odpowiedział mi rzecznik tej instytucji – po pierwsze to nie było w gestii Miejskich Zakładów Autobusowych, lecz władz miasta i firma po prostu nie miała o wszystkim wiedzy, a po drugie o umowie wciąż się coś mówiło, ale do niej nie dochodziło. Że tłumaczę się z braku jakiegokolwiek zdania na temat spodziewanej inwazji elektryków współfinansowanych przez Unię Europejską? No, może trochę, ale… Artykuł tak naprawdę jest nie o zakupach, a o 2 innych kontekstach i dlatego polecam go serdecznie tym, którzy nie mieli okazji do niego zajrzeć. Po pierwsze drogowy transport elektryczny w stolicy, to żadna nowość, po drugie to, jak OZE pięknie wpasowują się w komunikację miejską Warszawy, to aż miło opisywać. I mam nadzieję, ze również przeczytać…

Elektrobusem przez dekady
Trudno w zasadzie zaliczać temat szosowych pojazdów komunikacji  miejskiej na prąd do kategorii nowoczesność, czy przyszłość. W każdym razie nie można lokować go tam wyłącznie. Warszawska komunikacja, bowiem,  niekopcące pojazdy uliczne miała w swojej powojennej historii już dwa razy. Trolejbusy – bo o nich mowa – były modne, gdy świadomość zagrażającej katastrofy klimatycznej jeszcze nie istniała  lub docierała tylko do niektórych. Ten pierwszy przypadek dotyczy kilku tras obsługujących od roku 1946 do 1973 Śródmieście stolicy. Drugi czasów jednej linii biegnącej z południa Warszawy do okolicznego Piaseczna. Rozwieszona tuż po wojnie sieć trakcyjna, na często wąskich i zatłoczonych ulicach centrum miała zwyczaj się zrywać lub tracić styk z pałąkami trolejbusów, co powodowało paraliż tych okolic miasta. Tak tłumaczono demontaż jej i całego projektu i brzmiało to przekonująco. Jednak zrywania nowoczesnej trakcji wraz  z likwidacją trasy 51, jeżdżącej przez kilkanaście kilometrów, bez żadnych zawijasów, ulicą Puławską i jej przedłużeniem (i to 8  lat po pojawieniu się w świadomości społecznej problemu dziury ozonowej) trudno nie nazwać  barbarzyństwem.

Być może komuś z czytelników przychodzi na myśl pytanie: o czym jest ten tekst o autobusach, czy trolejbusach? Żartem dopowiem, że na pewno nie o tramwajach bo tu sprawa elektryfikacji załatwiona jest w 100 procentach. Jednak co do nomenklatury pojazdów ulicznych przewożących pasażerów w ramach komunikacji miejskiej podział co jest autobusem, a co trolejbusem wcale nie jest taki oczywisty. W Polsce za zamęt ten odpowiedzialna jest Gdynia. Kila lat temu z dumą pokazała trolejbusy, które po wypadnięciu spod trakcji mogą jechać przez 5 km, gdzie chcą, a od niedawna nowe nabytki  nie potrzebują sieci wcale, z czego skrzętnie korzystają.

Jadą wozy kolorowe taborami
Jakby brakowało mylących nazw, to jeszcze te jeżdżące po Warszawie Ursusy!  Tym razem jednak nie chodzi o słynne na całym świecie polskie traktory, lecz nowoczesne, dwunastometrowe autobusy miejskie zasilane elektrycznie z sieci. Obecnie trwa sprowadzanie i wprowadzanie na trasy dziesiątki wozów tej firmy. Obok 4  hybrydowych, do których mieszkańcy stolicy mieli okazję przyzwyczaić się od 4 lat i 10 pierwszych napędzanych prądem Solarisów to już 24 pojazdy ekologiczne.W przyszłym roku przybędzie kolejnych 10 egzemplarzy tej firmy. Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, przy okazji podpisania umowy ze spółka Solaris Bus & Coach z Bolechowa, zdradziła plany zakupowe miasta: W roku 2020 po ulicach poruszać się będzie 160 sztuk napędzanych energią elektryczną..Plany MZA na najbliższych 10 lat są imponujące: to w sumie 800 nowych pojazdów, 610 o długości 190 metrów i 190 mniejszych, dwunastometrowych.

Jesteśmy zieloni
Czym napędzana będzie owa osiemsetka busów? – Chcemy, żeby w dużej mierze były to autobusy nisko i bezemisyjne czyli hybrydowe, gazowe i elektryczne. Jesteśmy prekursorem i jednym liderów elektromobilności w Europie. Zamierzamy rozwijać komunikację elektryczną coraz bardziej– powiedział elektronicznemu periodykowi Zarządu Transportu Miejskiego Jan Kuźmiński, prezes Miejskich Zakładów Autobusowych. W lipcu tego roku Zarząd Transportu Miejskiego podpisał w Brukseli deklarację przystąpienia do Inicjatywy wdrożenia zeroemisyjnych autobusów. Warszawa jasno określiła chęć dążenia do zielonych rozwiązań w transporcie miejskim.

Ekologiczność pojazdów poza nieemitowaniem do atmosfery produktów spalania paliw wsparta jest cichą jazdą oraz niebrudzeniem ulic cieczami, których w nich po prostu nie będzie.W Warszawie szczególnie istotne jest to na Krakowskim Przedmieściu, które od kilku lat dumnie przyciąga uwagę mieszkańców i turystów piękną granitową nawierzchnią. W planach władze miasta mają przedłużenie tak reprezentacyjnego charakteru jezdni obok Starego Miasta również na ulicę Miodową. I właśnie na ten trakt skierowane będą elektryki, by co kilka miesięcy nie musiała odbywać się – jak teraz – akcja czyszczenia ulicznej kostki.

Nowoczesność w zajezdni i na pętli
Innym przykładem proekologicznych decyzji przedsiębiorstw komunikacji miejskiej w Warszawie jest zainstalowanie w zajezdni przy ul. Woronicza niemalże 300 sztuk paneli fotowoltaicznych. Teraz energia słoneczna pokrywa w tym zakładzie całkowite zapotrzebowanie na prąd, co zmniejsza w jakimś stopniu zapotrzebowanie miasta na energię pochodzącą z węgla. Sensacyjnie brzmi również zapowiedź montowania paneli fotowoltaicznych w punktach ładowania autobusów elektrycznych.  Przynajmniej w tym wypadku przestaną mieć rację bytu gorzko-dowcipne słowa o planowanych, w dużych liczbach, w Polsce elektrycznych pojazdach… na węgiel. Padły one w naszej rozmowie z prof. Janem Popczykiem w lipcu ub. roku i zrobiły ogólnokrajową karierę. Ale nie jest to dla nas powód do dumy, znacznie bardziej jest nim garść newsów, które prezentujemy dziś w sprawie autobusowej przyszłości Warszawy.

Można? – można! Mamy nadzieję, że takimi słowami kończyć będziemy, na reo.pl, coraz częściej teksty o rodzajach energii wykorzystywanej w Polsce i realnemu podejściu do spraw ekologii i przeciwdziałania zmianie klimatu.

Paweł Sito


Fot. Wikimedia Commons

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here