NA 3 DNI. Nauka i klimat vs polityka: Polityczne perspektywy dla naprawy planety

fot. unsplash.com

Klimat i nauka kontra polityka. Zamknięci, choć nieszczelnie, w formule tych trzech wzajemnie przeplatających się tematów, spotkaliśmy się 22. listopada na dyskusji w popularnym warszawskim miejscu wymiany myśli – kawiarni państwomiasto. Pod sztandarem z feniksem, naszej raczkującej fundacji Nowe Perspektywy, we współpracy z Instytutem Rozwoju Warszawy, zaczęliśmy cykl rozmów na temat przyszłości naszego społeczeństwa na kurczącej się planecie.  

Co dzieje się z tym klimatem? Specjalistyczną wiedzą w tym zakresie z zebranymi na sali słuchaczami podzieliła się Anna Sierpińska, a, niejako przez całą dyskusję, dodawał coś od siebie Marcin Popkiewicz, autor przełomowego Świata na rozdrożu i rewolucyjnej Rewolucji Energetycznej. Ale po co?. Oceany się podnoszą, dzisiaj tempo to już 3,4 mm rocznie, planeta jest coraz cieplejsza, względem epoki preindustrialnej notujemy już skok o 8,5 stopnia Celsjusza, a w atmosferze agresywnie rozpycha się emitowany dwutlenek węgla, gdzie jego stężenie wynosi obecnie 403 ppm. Czy politycy zajmują się tymi poważnymi problemami w wystarczającym stopniu? Według Anny Sierpińskiej nie, a także nie dostrzega ona takich, którzy mieliby odwagę wprowadzić w życie potrzebne zmiany.

Jakub Stefaniak wskazuje jednak, że takie osoby w polityce są, a nawet jedna z nich siedzi w tej właśnie sali. Oczywiście mówi o sobie. Jako wieloletni już działacz polityczny oraz rzecznik prasowy, zaczyna dzień w polityce oraz na niej kończy. Zgadza się on z Anną Sierpińską, że może nie widać zaangażowania w sprawy klimatu i środowiska, ale nie jest to równoznaczne z jego brakiem. Jak twierdzi, parlamentarzyści oraz samorządowcy Polskiego Stronnictwa Ludowego rozumieją problemy wynikające z ocieplającej się planety, gdzie szczególną uwagę skupiają na implikacjach dla rolników i wsi. Odpowiedzią ma być opracowywany obecnie partyjny program Zielony Ład, który ma się odnieść do energetyki odnawialnej, zanieczyszczonego powietrza, czy problemów środowiskowych.

Dyktat nad zainteresowaniami polityków sprawują media i tutaj Bartłomiej Kozek doszukuje się siły, która mogłaby zmienić podejście na bardziej pro klimatyczne. Posłowie wręcz bombardowani z każdej strony informacjami na temat problemów oraz potencjalnych rozwiązań byliby bardziej skłonni do większego, czy jakiegokolwiek, zaangażowania. Wspólnie uzupełniając się z Marcinem Popkiewiczem, obaj panowie weszli na temat gospodarki zamkniętego obiegu, gdzie rozwój nie jest koniecznie zrównoważony, ale realizowany w ramach narzuconych przez ekosystem. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest odpowiednia regulacja emisyjna zgodnie z zasadą zanieczyszczający płaci, która pozbawi energetykę konwencjonalną jakiegokolwiek aspektu ekonomicznego. Nikt nie mówi o setkach dolarów za tonę teraz, ale stopniowo zwiększając opłatę co kilka lat.

Uczestnicy spotkania. Fot. Fundacja Nowe Perspektywy

Moderujący dyskusję Paweł Sito miał wiele pytań na temat klimatu, polityki, nauki oraz, co nie dziwi, spraw energetycznych i wydaje mi się, że na każde z nich uzyskał odpowiedź. Za spotkaniem stał cel budowania relacji pomiędzy środowiskami i, do którego realizacji wykonany został mały, ale istotny, krok. Marcin Popkiewicz otrzymał propozycję doszkolenia parlamentarzystów PSL-u, Paweł Sito szykuje się do prowadzenia sztabu wyborczego Jakuba Stefaniaka, a przynajmniej w ten sposób próbuje nakłonić byłego dziennikarza do jeszcze poważniejszego zaangażowania się politycznego. Bartłomiej Kozek pokazał zainteresowanie mediów tematem, a w umyśle Anny Sierpińskiej zagościła może mała iskierka nadziei.

Michał Michałowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here