ONI MAJĄ STRAJK!

Miał większą skalę niż dotychczasowe. Odbył się w co najmniej w 123 krajach


Światowy zryw

Na całym świecie dziesiątki tysięcy uczniów i studentów opuściło w piątek, 15 marca 2019 mury szkół, by po raz kolejny zaprotestować przeciwko nieudolnej polityce klimatycznej. Od Nowej Zelandii, gdzie protest został przyćmiony przez tragiczny zamach terrorystyczny, przez Warszawę, Berlin po wiele amerykańskich miast, z Nowym Jorkiem na czele. Scenariusz jest ten sam: wielka mobilizacja ze wsparciem i koordynacją mediów społecznościowych, wyjście na ulice i główne place miast, i w końcu zademonstrowanie swojej postawy wobec tego co się dzieje na świecie.

Przypomnijmy, od kilku miesięcy przez wiele miast na świecie przetoczyła się seria strajków i marszów klimatycznych zapoczątkowanych protestem szwedzkiej uczennicy Grety Thunberg. Młodzi ludzie mający dostęp do wiedzy, zdają sobie sprawę z problemu, jakim jest wzrost globalnej temperatury.

Polska: Edukujcie, nie emitujcie

Młodzieżowy strajk klimatyczny w Polsce nie ograniczył się tylko do samej Warszawy. Protesty trwają w ponad 20 miastach, jak Lublin, Katowice, Białystok, Szczecin czy Płock. W większości miejsc protest rozpoczął się o godzinie 10-tej. W stolicy miał miejsce przemarsz kilku tysięcy młodych ludzi ze skrzyżowania ulic Marszałkowskiej z Królewską, następnie protestujący doszli do Ronda Dmowskiego, przez Aleje Jerozolimskie do ulicy Kruczej, gdzie znajduje się siedziba Ministerstwa Energii.

Punkt docelowy został wybrany nie bez powodu. Choć sami uczestnicy mówią o potrzebie edukowania odnośnie problemu zmian w klimacie, to celem nie jest Ministerstwo Edukacji. Polskie władze nic sobie nie robią w kwestii zmiany polityki energetycznej, wciąż też nie funkcjonuje sprawie program zwalczania smogu, a obecnie rządzący nadzieję widzą w sadzeniu lasów. W całej Polsce zaprotestowało co najmniej 11 tysięcy uczniów. Ale liczby te mogą okazać się większe.

Katowice, fot. Patryk Miasto @bomiasto

Jan Mencwel, działacz społeczny i aktywista miejski, współzałożyciel i przewodniczący stowarzyszenia Miasto Jest Nasze napisał na Twitterze: Wspieram #MłodzieżowyStrajkKlimatyczny! Oni lepiej rozumieją to, co politycy ogarną dopiero za kilka lat, gdy obudzą się z ręką w globalnym nocniku. #FridaysForFuture.

Poparcie dla protestu wyrazili polscy naukowcy, pisząc: W czasie, gdy młodzież protestuje w kolejnych Strajkach dla Klimatu, współorganizowanych przez Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, chcemy przekazać podziękowania każdemu, kto głośno mówi o potrzebie przeciwdziałania ociepleniu klimatu. Pod listem do protestujących dzieci podpisał się m.in. profesor Szymon Malinowski, redaktor portalu Nauka o Klimacie.

Na całym świecie

Protesty uczniów i studentów, tak jak w przypadku Sylwestra, rozpoczęły się daleko na wschodzie. Prym wiodła Australia. Ulicami Camberry – stolicy Antypodów przeszło kilka tysięcy dzieci i młodzieży. – Przestaniemy zachowywać się jak dorośli, jeśli wy przestaniecie zachowywać się jak dzieci – skandowali uczniowie zgromadzeni w Garema Place podczas prostestu School Strike 4 Climate.

W całej Australii protestowało w sumie 150 tysięcy osób.

Protesty odbyły się także w kilku miastach Nowej Zelandii, choć w cieniu potężnego zamachu terrorystycznego, gdzie zginęło 49 osób. Ale mimo to, uczniowie mogli spotkać się z premier Jacindą Ardern i ministrem do spraw zmian klimatu, Jamesem Shawem, mówiąc, że wierzą, iż ich rząd podejmie pozytywne kroki. Młodzi ludzie domagający się sprawiedliwości klimatycznej przemaszerowali także przez słynne skrzyżowanie Shibuya w Tokio. Jeden z organizatorów, 20-letni Ten Maekawa, prowadził tłum w głośnym wołaniu: – Czego chcemy? Sprawiedliwości klimatycznej Kiedy tego chcemy? Teraz!

Protesty klimatyczne miały miejsce nawet w Afryce, na przykład w Nigerii. W Turcji, 11-letni Atlas Sarrafoglu zorganizował strajk klimatyczny w Stambule. – Szkoła może poczekać, ale zmiany klimatyczne nie – głosił Sarrafoglu.

Protesty w RPA. fot. Climate Reality Africa

W RPA tysiące wezwało rząd do podjęcia działań na rzecz walki z globalnym ociepleniem. W samym Kapsztadzie ponad tysiąc uczniów z wielu szkół zebrało się przed budynkiem parlamentu. Młodzi skandowali: Przestańcie zaprzeczać! Nasza Ziemia umiera, Matko Ziemio, czy możemy to naprawić? Matka Ziemia, tak, możecie! Protesty w RPA odbyły się, mimo że władze kraju zdają sobie sprawę z postępującego ocieplenia klimatu, mają w planach wprowadzenie podatku węglowego od 1 czerwca, choć kraj ten należy do emitujących niewiele.

Na naszym kontynencie

W Europie protesty klimatyczne objęły wiele miast Berlin, Londyn, Amsterdam, Bruksela i wiele wiele innych. Wobec politycznej bezczynności protestowała nawet młodzież na Cyprze. W Kijowie protestujący uczniowie przypomnieli raport Climate Action Tracker, mówiący o tym, że działania ukraińskich co do redukcji emisji CO2 są niewystarczające. W Niemczech odbyło się 200 takich akcji w dużych i małych miastach. Liczne były też lokalne protesty i pikiety przed ratuszami, dworcami kolejowymi czy szkołami, małe i duże marsze w całym kraju.

W Berlinie protestujący przemaszerowali pod biurem Angeli Merkel. Choć Merkel niedawno wyraziła się pochlebnie o strajkach, nazywając je dobrą inicjatywą, poprosiła równocześnie o zrozumienie, że odejście od węgla musi potrwać. Ale cierpliwość dzieci, młodzieży i studentów wyczerpała się. Ryzyko poparzeniem. Wkrótce Ziemia będzie tak gorąca, jak młody Leonardo DiCaprio – głosił napis na jednym z transparentów.

Bruksela. fot. Anna Ogniewska, Greenpeace Polska

– Strajkujemy, aby nasze rządy wykonały swoją pracę domową i dostarczyły dowody (swych działań – przyp. red.) – głoszą protestujący. Oczywiście nie zabrakło też protestów w Szwecji, gdzie na centralnym placu w Sztokholmie zebrał się tłum. Młodzi skandowali imię Grety, gdy ta pojawiła się na proteście. We Francji studenci zablokowali siedzibę banku Societe Generale w nowoczesnej dzielnicy Paryża La Defence. Według organizatorów, ulicami francuskiej stolicy przemaszerowało około 40 tysięcy młodych ludzi.

W Londynie zebrało się 10 tysięcy protestujących. Najmłodsi wyrazili swoje niezadowolenie między innymi przed brytyjskim parlamentem. Domagano się stanowczych działań mających na celu zatrzymanie postępującej zmiany klimatu. Na apele dzieci i młodzieży, w zamieszczonym na Twitterze materiale wideo, odpowiedział Michael Gove, brytyjski minister środowiska: – Razem możemy pokonać zmianę klimatu. Będzie to wymagało od nas zmiany sposobu wytwarzania naszej energii, zmiany sposobu budowy naszych domów, zmiany sposobu zarządzania naszą ziemią i funkcjonowania rolnictwa. Ale ta zmiana jest absolutnie konieczna.

Warto dodać, że protesty klimatyczne objęły także dość niewielkie państwa, które mają stosunkowo niewielki wkład w emisje CO2, na przykład Czechy, gdzie 15 marca był pierwszą okazją dla tego typu wydarzenia. Protestowano w Pradzie, Brnie i Libercu. Albo też w Macedonii Północnej, gdzie w Skopje młodzi zorganizowali niewielki protest.

***

Pozostaje pytanie, czy świat polityków zareaguje na strajki? Wielu z nich popiera strajki klimatyczne, ale nie wszyscy mają władzę, by działać. Tak jak w USA, krajach arabskich, Rosji czy u nas. Z każdym miesiącem dziecięca rewolucja rośnie w siłę, co może w końcu zmusić władze państw do stanowczych działań. Miejmy nadzieję, że tak się stanie.


REO POLECA

Dlaczego strajk?

Oświadczenie organizatorów Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Polsce

Nasz ruch jest całkowicie oddolną, apolityczną inicjatywą uczennic i uczniów. Dostrzegliśmy, że mimo wagi problemów związanych z naszą planetą i jej klimatem, temat ten nadal nie jest priorytetem dla osób, które mają możliwość, żeby go zmienić. Jako młodzieżowy strajk klimatyczny, postanowiliśmy zwrócić uwagę na temat zmian klimatycznych.

Działamy na wielu płaszczyznach. Zaczynaliśmy od przeprowadzania lekcji i rozmów o klimacie w szkołach. Kiedy pierwszy raz podłączyliśmy się do akcji zapoczątkowanej przez Gretę Thunberg – ,,Fridays for climate’’- w jednej ze szkół zrobiliśmy dzień bez plastiku; a osoby z innej szkoły rozmawiały o klimacie z przechodniami. Takie akcje powodują,że ten temat zaczyna być obecny w przestrzeni publicznej, zaczynają się nim interesować. Już kilka dni po pierwszych działaniach w jednej ze szkół udało się wycofać plastikowe sztućce ze szkolnego bufetu!

Naszą następną akcją było złożenie uwag w Ministerstwie Energii dotyczących polityki energetycznej Polski do 2040 roku. 

Niecały miesiąc temu połączyliśmy nasze wydarzenie z demonstracją Earth Strike, a dzień wcześniej zorganizowaliśmy otwarty wykład, prowadzony przez profesora Kotowskiego, na temat zmian klimatycznych. Planujemy kolejne spotkania, warsztaty i strajki!

Już w najbliższy piątek, 15 marca, organizujemy strajk młodzieżowy. Dlaczego w godzinach szkolnych? Czy to, że pójdziemy na marsz, a nie do szkoły coś zmieni?
Strajk odbywa się w powyższych godzinach, ponieważ chcemy pokazać, że nie będziemy biernie czekać w sytuacji, gdy nasza przyszłość jest zagrożona. Jeżeli szkoły byłyby puste nawet przez jeden dzień, to na pewno nie pozostalibyśmy niezauważeni. Pomysł opuszczenia dnia nauki w celu zwrócenia uwagi na powagę zmian klimatu wywołuje poruszenie i rozmowy wśród ludzi. Moment, w którym ją na prawdę opuścimy na jeden dzień wywoła jeszcze większe zainteresowanie tematem. Warto pamiętać, że zmiany zaczyna się od małych kroków. Jeśli każda osoba stwierdzi, że jej niewielki wkład ma znaczenie, to naprawdę możemy dużo zmienić.

Uważamy, że nauka jest ważna, chcemy pogłębiać naszą wiedzę i poszerzać horyzonty. Szkoła jest instytucją, która łączy młodych ludzi. Uczęszczanie do niej jest przywilejem, lecz niestety jesteśmy zmuszeni do podjęcia radykalnych kroków. Rozumiemy przez to opuszczenie murów szkolnych, ponieważ w naszym mniemaniu jest to jedyna możliwość zwrócenia uwagi na zaistniały probl