Międzynarodowa awantura o przepływy kołowe

Urząd Regulacji Energetyki poprosił ACER – organizację zrzeszającą regulatorów z krajów UE- o pomoc w zwalczaniu nieplanowanych przepływów energii z Niemiec.

Choć pismo do ACER zostało wysłane przez URE już w zeszłym roku, to prezes urzędu Maciej Bando ujawnił ten fakt dopiero w połowie kwietnia.

Przepływy kołowe na połączeniach z Niemcami to wielki problem polskiego operatora sieci przesyłowych od kilku lat. Prąd z Niemiec, głównie z elektrowni wiatrowych, jest eksportowany do Austrii, ale ponieważ w Bawarii sieć energetyczna jest za słaba, energia idzie okrężną drogą – głównie przez Polskę i Czechy.

Powoduje to niebezpieczne rozchwianie pracy sieci w naszym regionie. Wprawdzie powstają przesuwniki fazowe, dzięki którym energię z Niemiec będzie można kontrolować, ale mają być ukończone dopiero za dwa i trzy lata.

Operatorzy sieci energetycznych w Polsce i innych krajach regionu podnosili tę kwestię wiele razy, m.in w analizie opublikowanej w styczniu 2013 r.

Z analizy wynika wprost, że ilość nieplanowanych przepływów kołowych między Niemcami a Polską i Czechami zależy wprost od wymiany handlowej między Niemcami a Austrią.

W końcu URE zdecydowało się poprosić o opinię ACER czyli organizację zrzeszającą regulatorów z krajów UE. Opinii jeszcze nie ma, ale zdaniem prezesa Bando będzie korzystna dla Polski.

Niemcy i Austria połączyły się bowiem, tworząc jeden rynek energii, ale zdaniem operatorów z Europy Środkowej nie może to nastąpić ich kosztem. – Niemcy i Austria nie mogą być w tej sytuacji traktowane jak jeden rynek – tłumaczy prezes URE.

ACER poprosił o opinię pozostałych operatorów regionu. Według Macieja Bando stanowisko polskie poparli Czesi.

Teraz ACER zastanawia się nad możliwym do przyjęcia dla wszystkich sformułowaniem swojej opinii. Jednak zdaniem Macieja Bando z rozmów z przedstawicielami tej instytucji wynika, że będzie ona korzystna dla Polski.

– Nie otwieramy konfliktu z Niemcami, budujemy platformę negocjacyjną – zastrzega prezes URE.

Polski regulator mógłby zgodzić się na obecne rozwiązania, jeśli Niemcy i Austriacy zapłaciliby za usługę przesyłu prądu. W grę wchodzi niebagatelna dla PSE suma kilkuset mln zł.

Do kompromisu skłonni są podobno zwłaszcza Austriacy, dla których przymusowe rozdzielenie ich rynku z niemieckim oznaczałoby wzrost rachunków za prąd.

Na razie obie strony czekają na opinię ACER. Jeśli się nie dogadają, to sprawa trafi do Komisji Europejskiej.


WysokieNapiecie.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here