Michał Cieślakowski: A wszystko przez rowerek…

Podróż z podświadomością w stronę XXI wieku

Pewien człowiek opowiada terapeucie o tym, jak wiele sukcesów osiągnął w swoim życiu.
Opowiada o świetnie prosperujących międzynarodowych spółkach, które prowadzi z odpowiednimi partnerami biznesowymi.
W prawie każdym aspekcie życia powodzi mu się nadzwyczaj dobrze.
Opowiada jednak również o problemie, który go skłonił do podjęcia terapii.
Ów biznesmen od ponad 20 lat próbuje stworzyć coś całkowicie swojego, coś co da mu poczucie, że dokonał czegoś samemu, że stworzył to od podstaw i doprowadził do sukcesu bez pomocy innych.
Opowiada o milionach dolarów, które utopił w kolejnych i kolejnych przedsięwzięciach, które z różnych powodów po prostu upadały.
Gdy prowadzony głosem terapeuty biznesmen wycisza świadomą część swojego umysłu, zaczyna docierać do tego, co jest głęboko w jego wnętrzu.
Nagle jego percepcja przenosi się do wieku czterech lat, gdzie znajduje się na chodniku przed domem, jadąc na rowerku.
Pomimo zakazów ojca wymknął się, by sprawdzić, czy da radę jechać bez niedawno odkręconych bocznych kółek.
Wystarczyła niewielka dziura w chodniku i chłopak przewraca się, ścierając sobie łokieć i kolano.
Krótki płacz przerwany zostaje przez niespodziewany krzyk: „Widzisz, gnoju! Mówiłem ci, że bez pomocy nie dasz rady! Myślałeś, że uda ci się samemu? Zamknij się mazgaju, bo dopiero dam ci prawdziwy powód do płaczu!”.

Uszanowanie.

Nazywam się Michał Cieślakowski i zajmuję się wyprowadzaniem ludzi z hipnozy.
Dziwi Cię artykuł o umyśle na portalu, którego główne tematy to energetyka i ekologia?
A co jeśli powiem Ci, że problem narastających ton śmieci ma bardzo duży związek ze śmieciami w naszych głowach?
Co, jeśli powiem Ci, że nieekologiczne podejście do produkcji i zużywania energii to skutek podświadomych programów konsumpcjonizmu?

To, co masz w swoim wnętrzu, manifestuje się w świecie zewnętrznym.

Choć hasło może brzmi jak metafizyczny przekaz od newage’owego guru, to jednak w tym przypadku nie odnosi się do żadnego prawa przyciągania, sekretu czy modnej ostatnio, a naciąganej przez wielu, fizyki kwantowej.
Hasło to odnosi się do logicznych mechanizmów, które podświadomie realizujemy w naszym życiu. Każdy aspekt Twojego życia: praca, relacje, mieszkanie, samochód, hobby, rodzina jest odbiciem programów zapisanych w twojej podświadomości.

W cyklu CZYSTY UMYSŁ przedstawiam perspektywy dotyczące zależności pomiędzy tym, co dzieje się w umysłach ludzi, a zagadnieniami tego portalu. Nie będą to jedynie moje wywody, bo podawać będę również praktyczne sposoby, za pomocą których wpływać będziesz zarówno na swoje wnętrze, jak i otaczający Cię świat.
Zdaję sobie jednak sprawę, że tematy z pogranicza science-fiction, jak miasta przyszłości, modyfikacje genetyczne czy sztuczna inteligencja, dla wielu ludzi mogą wydawać się bardziej realne niż hipnoza i podświadomość.

Dlatego tu chcę przedstawić Ci jasny, empiryczny dowód nie tylko na to, że posiadasz umysł podświadomy, ale i że masz możliwość, by na niego wpływać.
Będziesz potrzebować jedynie czegoś małego, dość ciężkiego, co możesz zawiązać na kilkunastocentymetrowej nitce. Może być to np. obrączka ślubna albo metalowa nakrętka na śrubkę. Przytrzymaj tak zrobione wahadełko w górze przed sobą w taki sposób, by cała Twoja ręka była uniesiona (wraz z łokciem). Jeśli wahadełko porusza się, to zatrzymaj je drugą ręką, by zwisało swobodnie.
Następnie po prostu zacznij wyobrażać sobie, że wahadełko porusza się na boki. Kontynuuj to wyobrażenie, a po chwili zauważysz, że faktycznie zacznie wykonywać taki ruch. Jeśli stwierdzisz, że to przypadek, to ponownie zatrzymaj wahadełko i zacznij wyobrażać sobie inny ruch, np. po okręgu zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Zauważysz, że niezależnie od tego, jaki ruch sobie wyobrazisz, po kilku chwilach wahadełko poruszy się zgodnie z twoim wyobrażeniem.

Nie jest to oczywiście żadna telekineza. Nie poruszasz wahadełkiem siłą swojego umysłu.

To, co się dzieje, to dzięki Twojej wyobraźni, za pomocą której masz bezpośredni dostęp do własnej podświadomości, wywołujesz efekt, który nazywa się ideomotoryką. Oznacza to, że podświadomie zaczynasz wykonywać mikroruchy ręką, dokładnie takie, jakie niezbędne są do wprawienia wahadełka w wyobrażony ruch.

Twój podświadomy umysł działa nawet wtedy, gdy ty nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Czasem sytuacje, które wydawać by się mogły drobnymi i błahymi, potrafią pozostawić w podświadomości ślad, który echem odbija się przez całe Twoje życie.


Biznesmen swoim dorosłym umysłem zwraca się do przepełnionej strachem części podświadomości.
Uwalnia czterolatka nie tylko od tego lęku, ale i od błędnych przekonań wpojonych przez ojca.
Otwiera oczy. Wstaje… i chodzi po gabinecie w tą i z powrotem, mrucząc coś pod nosem.
Mruczy coś, co brzmi jak: „No nie wierzę… tyle pieniędzy… takie straty… miliony… i wszystko przez ten pier*@#!ny rowerek”…