ME: prosumeryzm to zaspokajanie własnych potrzeb energetycznych


Rozwój prosumeryzmu powinien iść w kierunku zaspokajaniawłasnych potrzeb energetycznych, a nie generowania znacznych zysków koszteminnych – zauważył w czwartek w Sejmie wiceminister energii Andrzej J.Piotrowski.

 

Posłowie Gabriela Lenartowicz i Tomasz Nowak z PO pytali wczwartek w Sejmie o to, czy istnieją jakieś dane, z których wynika, że zapisanyw projekcie nowelizacji ustawy o OZE system wsparcia dla prosumentów polegającyna tzw. opuście będzie lepiej służyć rozwojowi prosumeryzmu niż system taryf gwarantowanych.

 

W nowelizacji ustawy o OZE z lutego 2015 r. pojawiła siętzw. poprawka prosumencka. Oznacza ona wsparcie dla prosumentów, czylijednoczesnych producentów i konsumentów energii w postaci taryf gwarantowanych;dla najmniejszych instalacji do 3 kW i tych od 3 kW do 10 kW. W przypadku tychpierwszych wsparcie miało wynieść ok. 75 gr na kWh w ciągu 15 lat, w przypadkudrugiej 40-70 gr/ kWh.

 

PiS: taryfygwarantowane za drogie

Zdaniem przedstawicieli resortu energii taki system wsparciabyłby zbyt kosztowny dla pozostałych odbiorców energii. Dlatego w trakcie pracnad kolejną nowelizacją w projekcie – zgłoszonym jako poselski – grupy posłówPiS – pojawiła się propozycja tzw. opustów, czyli rozliczeń różnicy międzyilością energii, którą wyprodukowali (np. w panelu fotowoltaicznym), a tą,którą pobrali (w momencie, gdy nie świeci słońce i panel nie wytwarza prądu).

 

Początkowo wysokość opustu była związana z wielkościąźródła. W przypadku instalacji do 7 kW miał on wynosić w stosunku 1 do 0,7; 1do 0,5 – w przypadku w mikroinstalacji mocy większej niż 7 kW i 1 do 0,35 – wprzypadku energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji, na którąprosument otrzymał wsparcie ze środków publicznych. Ostatecznie jednakzdecydowano, że bez względu na wielkość instalacji opust wynosi 1 do 0,7 dla wszystkichi będzie obowiązywał przez 15 lat.

 

Nowelizacja niebędzie sprzyjać rozwojowi prosumeryzmu

To rozwiązanie krytykuje zarówno pozycja jak i środowiskazwiązane z OZE. Ich zdaniem proponowane w nowelizacji rozwiązania nie będąsprzyjać rozwojowi energetyki obywatelskiej, bo inwestycje w mikroźródła zwrócąsię po wielu latach. Faktycznie więc – przekonują – prosumeryzm będzie opcjądostępną jedynie dla ludzi bardzo zamożnych.

 

Odpowiadając na poselskie pytanie wiceminister energiiAndrzej J. Piotrowski powiedział, że nie istnieje żaden model, z którego wynikałabywyższość modelu opustowego nad taryfami gwarantowanymi.

 

– Dotacje nie są przedmiotem badań naukowych a przedmiotempolityki. Nigdy nie twierdziliśmy, że tam, gdzie zostały zatwierdzone taryfydopłacające dla prosumentów system się nie rozwinął. Odnosiliśmy się do sensuspołeczno-ekonomicznego takiego rozwoju w kontekście ustawy o OZE – powiedział.

 

Jak dodał, rozwój prosumeryzmu powinien iść w kierunkuzaspokajania własnych potrzeb energetycznych, ale nie “generowaniaznacznych zysków dla wybranej grupy kosztem innej grupy”.

 

Wzrośnie opłataprzejściowa

Gabriela Lenartowicz pytała również o uzasadnienie dlapodwyższenia tzw. opłaty przejściowej, zapisanej w projekcie nowelizacji ustawyo OZE.

 

Opłata przejściowa jest doliczana do rachunków za energię.Jest ona związana z kosztami likwidacji kontraktów długoterminowych elektrowni– tzw. KDT-ów. Zgodnie z zapisami projektu ma ona wzrosnąć z 3,87 zł do 8 złbrutto miesięcznie. Rocznie daje to 96 zł dla gospodarstwa domowego. Równieżpozostali odbiorcy płaciliby wyższą opłatę.

 

Tzw. ustawa KDT z 2007 r. dotyczy zasad pokrywania kosztówpowstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umówdługoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej. Gwarantuje onauprawnionym wytwórcom energii pomoc publiczną. Spółka Zarządca Rozliczeńprzekazuje im pieniądze (czyli właśnie opłatę przejściową) od odbiorców zapośrednictwem operatorów systemów dystrybucyjnych. KE uznała to za pomocpubliczną i zażądała ich rozwiązania; po długich negocjacjach wydała jednakdecyzję zatwierdzającą obowiązującą ustawę o KDT.

 

Polska nie będzieprzodować w rozwoju OZE

Piotrowski powiedział, że w trakcie rządów poprzedniej ekipydoszło do przekraczającego 1 mld zł zadłużenia Zarządcy Rozliczeń, więc”trzeba wprowadzić mechanizm, który to zrekompensuje”. Wiceministerdodał, że jeśli chodzi o podwyższenie opłaty “to są pojedynczezłotówki” na rachunkach.

 

Podczas drugiego czytania projektu ustawy w nocy ze środy naczwartek sprawozdawca komisji Maciej Małecki (PiS) mówił m.in., że ze stronypartii rządzącej nie ma woli, by Polska była unijnym prymusem w produkcji prąduw sposób, który będzie uderzał po kieszeniach polskich odbiorców.

 

– Spełniamy wymogi te, do których jesteśmy zobowiązani.Natomiast tą ustawą staramy się tworzyć model przyjazny dla polskiejgospodarki, przyjazny dla innowacyjności i model bezpieczny dla prosumenta -powiedział.

 

 

PAP

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here