📻 W REO: Marcin Popkiewicz. Świat na rozdrożu

Wpływaj na rzeczywistość poprzez podejmowane decyzje.

AUDIO REO. Posłuchaj nagranego tekstu. Czyta Hubert Augustyniak. ’10”04

Musimy zmienić paradygmaty naszej kultury i sposób, w jaki patrzymy w przyszłość. Obecnie dominująca opowieść: wzrost to postęp i jest konieczny jest głęboko zakorzeniona w naszej świadomości. Do tego dążymy, a nasze plany i działania są ukierunkowane na pogoń za wzrostem. Jeśli zamiast tego w naszym kolektywnym spojrzeniu na świat i marzeniach o przyszłości opowieść o wzroście zastąpi opowieść: naszym celem jest stworzenie długotrwałego dobrobytu, inne staną się nasze działania i ich rezultaty.

Fragment książki Świat na rozdrożu Marcina Popkiewicza o tym, co każdy z nas może zrobić, aby zmienić świat na lepsze.

Często nawet wyjątkowo aktywne, zdolne i szlachetne osoby, które poświęcają się naprawie świata, stając przed ogromem wyzwania, oszołomione jego skalą i trudnością uznają, że nic się nie da zrobić, i skupiają uwagę i energię na tym, co uważają za wykonalne. Organizują akcje typu Godzina dla Ziemi, walczą o utworzenie parku miejskiego, tłumaczą konieczność oszczędzania prądu czy też chronią cenne przyrodniczo tereny przez chciwymi inwestorami. Jednak mimo tych wysiłków sytuacja staje się coraz poważniejsza. Dzieje się tak, ponieważ działania te nie dotykają sedna problemu i są niestety odpowiednikiem malowania komina na zielono. Albo przestawiania leżaków na tonącym Titanicu.

Gdybyśmy na edukację społeczeństwa i drobne działania mieli jeszcze dwa lub trzy pokolenia, takie działania może by wystarczyły. A może i nie – w końcu prowadzone są od bardzo dawna, a mimo to nasza gospodarka rośnie wykładniczo i pochłania coraz większą część biosfery. Przedstawione w książce propozycje rozwiązania naszych problemów bazują na założeniu, że mamy na zmianę kursu na tyle dużo czasu, że transformacji można dokonać w sposób relatywnie bezbolesny. Jednak wiele wskazuje na to, że do chwili, kiedy kryzys gospodarczy i energetyczny złapią nas za gardło, mamy już niewiele czasu.

Trzeba więc jasno powiedzieć, że możemy próbować łagodnych metod – ale musimy zacząć teraz, zaraz!

Co więc możesz zrobić, aby podjąć skuteczne działania? Większość ludzi oczekuje, że przedstawi się im prostą instrukcję, żeby bez wysiłku odhaczyć problem na zielono i z zadowoleniem stwierdzić: Zrobiłem, co do mnie należy. Niestety, to tak nie działa. Nie ma jednego prostego, lekkiego i przyjemnego rozwiązania. Nie wystarczy złożyć podpis w jednym miejscu i zapomnieć o sprawie.

Co możesz więc zrobić ty?

Przede wszystkim zwiększaj swoją wiedzę. Zbieraj informacje, zrozum je i ułóż w spójną całość. A następnie, w oparciu o swoją wiedzę, poszerzaj grono osób, które rozumieją, jak ważne są wybory, których obecnie dokonujemy. Wpływaj na rzeczywistość w swoim miejscu pracy za pośrednictwem podejmowanych przez ciebie decyzji.

Działasz w NGO? W każdym projekcie, w którym uczestniczysz – czy dotyczy praw pracowniczych, praw kobiet, społecznej odpowiedzialności biznesu czy też przeciwdziałaniu biedzie – zadbaj o to, aby uwzględnić posiadaną przez ciebie wiedzę.

Jesteś radnym? Zacznij transformować swoje miasto do niskowęglowej przyszłości. Eliminuj ruch samochodowy, radykalnie ograniczaj prędkość aut prywatnych, podnoś opłaty za ich wjazd do miasta. Daj mieszkańcom w zamian dobry darmowy transport publiczny, wprowadzaj metrobusy, linie tramwajowe i ścieżki rowerowe, dąż do głębokiej termomodernizacji budynków. Krótko mówiąc, przygotowuj otoczenie na świat drogiej energii. Być może dzięki tobie, kiedy dojdzie do załamania systemu, ludzie będą mieli co jeść, będą mieć transport, ciepło i dach nad głową.

Zrób, co tylko potrafisz, żeby zwiększać masę krytyczną ludzi, którzy będą działać dla Świata Rozwoju.

Jesteś dziennikarzem? Ekonomistą? Prawnikiem? Nauczycielem? Menedżerem? Niezależnie od tego, czym się zajmujesz, wykorzystuj kontakty, pozycję zawodową i swoje kompetencje. Wiesz już, że na działaniach możemy tylko skorzystać. Kiedy rozmawiasz z innymi, pamiętaj, że wszyscy płyniemy razem. Prowadź debatę tak, aby jednoczyć a nie polaryzować. Tu nie ma podziału na Zielonych i Brązowych, na zwolenników technologii i miłośników drzew, na liberałów i konserwatystów, na zwolenników wolnego handlu i regulacji. Jeśli nie zdamy tego egzaminu, to nie będzie ani technologii, ani drzew. Nie będzie ani wolności osobistej, ani tego, co uważamy za cenne tradycje. Nie będzie wolnego handlu ani rządu centralnego, który mógłby coś regulować. Powinniśmy wszyscy zjednoczyć siły, żeby ochronić to, co uważamy za cenne. Zrób, co tylko potrafisz, żeby zwiększać masę krytyczną ludzi, którzy będą działać dla Świata Rozwoju.

W swoich działaniach pamiętaj, żeby unikać pułapek, które mogą dawać poczucie, że coś robisz, ale w rzeczywistości nie zmieniają fundamentów systemu, lecz tylko delikatnie muskają obecny model. Działania w stylu Godziny dla Ziemi, Ekojazdy albo produkcja zielonych gadżetów to działania złudne, pozorne i rozpraszające cenną energię ludzi, którzy chcą uczynić świat lepszym. W ten sposób możemy co najwyżej spowolnić tempo narastania szkód, a właściwie – co najwyżej spowolnić przyspieszanie tempa narastania szkód. To nie wystarczy.

Musimy zmienić paradygmaty naszej kultury i sposób, w jaki patrzymy w przyszłość.

Obecnie dominująca opowieść: wzrost to postęp i jest konieczny jest głęboko zakorzeniona w naszej świadomości. Nasze plany i działania są ukierunkowane na pogoń za wzrostem. Jeśli zamiast tego w naszym kolektywnym spojrzeniu na świat i marzeniach o przyszłości opowieść o wzroście zastąpi opowieść: naszym celem jest stworzenie długotrwałego dobrobytu, inne też staną się nasze działania i ich rezultaty. Jednak nie możemy oczekiwać, że stanie się to samo lub inicjatywa wyjdzie od polityków. Patrząc na długą historię ludzkości, widzimy, że głębokie zmiany w status quo zwykle nie miały swych korzeni w establishmencie politycznym czy biznesowym. Wielkie zmiany społeczne – prawa jednostki, prawa pracownicze, prawa kobiet czy ruch ekologiczny – zaczynały się na obrzeżach społeczeństwa i stopniowo poszerzały swoje wpływy. Aż w końcu, niejednokrotnie po ciężkiej walce, stawały się uznanymi zasadami funkcjonowania społeczeństwa.

Jeśli masz wrażenie, że do tego wszystkiego potrzebny jest silny ruch na rzecz przeforsowania opisywanych zmian, to właśnie tak jest. Ta opowieść powinna trafić do jak największej liczby ludzi. Każdy z nas opowie ją na swój sposób, niosąc ją do kolejnych osób, a one do jeszcze dalszych, aż stanie się ona znana większości ludzi, przekraczając punkt krytyczny świadomości społecznej.

Zacznij od swojego otoczenia.

——————————————–

Posłowie
Dorota M. Zielińska: Kiedy spytałeś mnie, dlaczego właściwie chcemy publikować fragmenty twojej książki, pomyślałam sobie, że odpowiem ci twoimi słowami. Dlatego wybrałam akurat ten fragment. Pozwól teraz, że ja zadam ci pytanie. Od wydania Świata na rozdrożu minęło już sześć lat. W jaki sposób czytelnicy odpowiedzieli na twój apel?

Marcin Popkiewicz: Na swojej drodze spotkałem wielu ludzi, którzy po tej lekturze nie wyparli problemów, a książki nie odłożyli do szuflady, lecz zaczęli myśli z Rozdroża propagować w swoim otoczeniu i wdrażać w praktyce. Wiele z tych osób spotkałem na swoich wykładach, na szkoleniach, a nawet przechwytywały mnie na ulicy. Z wieloma utrzymuję kontakt – są wśród nich aktywiści klimatyczni i antysmogowi. Są byli menedżerowie koncernów energetycznych, którzy rzucili swoją robotę, by zająć się elektromobilnością. Są i samorządowcy, którzy zmieniają spojrzenie na kwestie środowiskowo-energetyczne w swoich miejscowościach.

Z tego, co przekazali mi znajomi, kolejną moją książkę Rewolucja Energetyczna. Ale po co? przeczytał też premier Mateusz Morawiecki – i choć do aktywistów bym go nie zakwalifikował, to w stosunku do poprzedników widzę dobrą zmianę. Na konferencjach i podczas rozmów z ludźmi ze świata mediów, polityki i gospodarki widzę też zmiany w dominującym paradygmacie – coraz mniej jest mówienia węglem i propagowania mitów klimatycznych. Myślę, że dorzuciłem do tego swoją cegiełkę.

Z całą pewnością. Tym chętniej dorzucamy też swoją w postaci publikacji fragmentów z Rozdroża.
Marcin Popkiewicz
Pisarz, naukowiec, menedżer, tłumacz, wykładowca oraz autor setek artykułów dotyczących zmian klimatu i energii. Szef projektu Ziemia Na Rozdrożu i Koordynator Zespołu ds. Zmian Klimatu w Fundacji Nasza Ziemia. Prezes firmy informatycznej DS Software. Autor książek “Świat na rozdrożu” oraz “Rewolucja energetyczna. Ale po co?”.