Magda Gacyk: Technologia do sandałów

Mózgowcy z Krzemowej Doliny są szczelnie zaimpregnowani na wszelkie nowinki haute couture. Nie szata tam zdobi człowieka, lecz... inteligentna technologia. A inteligentne prêt-à–porter rośnie w siłę.

fot. unsplash.com, Victor Xok

Moda się Doliny Krzemowej nie ima. Wysokiej klasy specjaliści od IT, biotechnologii i energii odnawialnej są szczelnie zaimpregnowani na wszelkie nowinki haute couture.

Przykład abnegacji modowej wydaje się iść z góry. Guru Facebooka, Mark Zuckerberg, podczas wystąpień publicznych prezentuje się na ogół w szaroburych bluzach z kapturem. Współzałożyciel Apple’a, Steve Wozniak, paraduje w wysłużonych flanelowych koszulach. Współtwórca Google’a, Siergiej Brin wygląda zawsze tak, jakby włożył na siebie to, co akurat było pod ręką. Jego biznesowy partner Larry Page podczas rzadkich okazji, kiedy pojawia się w garniturze, sprawia wrażenie, jakby za karę ubrany był w za dużą i niezwykle drapiącą włosiennicę. Nawet sam Wielki Steve Jobs elegancję pojmował jako niekończącą się paradę nudnych czarnych golfów i czarnych dżinsów. Do nielicznych wyjątków należy Kevin Systrom, który chętnie podkreśla w wywiadach, że jest: jedynym facetem w Silicon Valley, któremu nie przeszkadza noszenie krawata i marynarki… Od czasu do czasu, oczywiście.

Binarny T-shirt
Po kampusach firm snują się hordy inżynierów pojmujących modę jako bolesną dolegliwość, której należy się wystrzegać. Ich ubiór – niezależnie od płci – stanowi najczęściej coś w rodzaju uniformu: spodnie i koszulka. Na tej ostatniej najczęściej puszy się firmowe logo. W ten prosty sposób zarówno korporacje, jak i start-upy etykietkują pracowników, a zarazem reklamują ich miejsce pracy.

Na T-shirtach można także zamanifestować siebie, stąd napisy: Jestem inżynierem. Jaka jest twoja super moc? · Wy nazywacie to magią; my inżynierią · Haruję w techno korporacji, żeby mój kot miał godne życie · Nigdy nie zapomnimy! (z dołączonym rysunkiem komputerowej dyskietki). Wzięciem cieszą się też T-shirty z kilkoma linijkami gustownego kodu binarnego.

Kreatywne obuwie Siergeja Brina
Kreatywne obuwie Siergeja Brina

Większość mieszkańców Doliny Krzemowej zupełnie nie rozumie też modowych przesądów i zabobonów. Skarpety do sandałów? Nie ma przecież problemu; wygodnie i przewiewnie. Noszenie się na biało po wrześniowym Święcie Pracy w USA? To jakieś absurdalne przekonanie; absurdalne, choć zakorzenione w amerykańskim społeczeństwie od dobrych dwóch stuleci i skrupulatnie przestrzegane przez tradycyjnie nastawione modnisie. Marynarki z flaneli? Przecież to świetny pomysł na oficjalne spotkania; wyglądają wprawdzie na dość zmiętolone, ale nadal można formalnie nazwać to marynarką.

Elektryzująca kurtka
Dolina Krzemowa podchodzi do świata mody z dużym dystansem. Okazuje się jednak, że bywają sytuacje modowe (i modne ciuchy), które są w stanie zaintrygować zdroworozsądową społeczność Silicon Valley. Takim wydarzeniem było choćby przygotowanie przez Ralpha Laurena specjalnej kurtki dla olimpijczyków reprezentujących Stany Zjednoczone podczas igrzysk zimowych w Pjongczang.

Ani w projekcie kurtki, ani w jej kolorystyce nie ma nic nadzwyczajnego. To klasyczny amerykański patriotyczny trójkolorowy produkt wykonany przez klasycznego amerykańskiego patriotycznego projektanta. Intrygujący natomiast jest fakt, że anorak jest podgrzewany. Panel grzewczy jest wszyty w środek, a przewodzi ciepło za pomocą węglowych nanorurek. Jest miękki, odporny na gniecenie i pranie oraz – jak zapewniali sportowcy – zapewnia ciepło i komfort, niezależnie od temperatur panujących w Korei Południowej.

Emocjonalna sukienka
Informacja o elektrycznej kurtce zelektryzowała i przedsiębiorców, i wynalazców, zajmujących się tzw. inteligentną odzieżą, czyli ubraniami, które nie tylko okrywają i zdobią, ale pełnią jednocześnie inne praktyczne funkcje. Smart clothes to bowiem ciuchy naszpikowane technologiami.

Jest wśród nich odzież sportowa, w którą wbudowane są sensory, odczytujące napięcie mięśni, puls, temperaturę ciała i potliwość. Są też śpioszki dla niemowlaków rejestrujące oddech maluszka i alarmujące smartfony rodziców w przypadku nagłego bezdechu. To również wyposażone w czujniki pieluszki, analizujące Ph i podstawowe składowe moczu, by powiadomić o zaburzeniach mogących świadczyć o rozwijającej się w organizmie dziecka infekcji.

To także bluzy, których wzór zależy od widzimisię właściciela (fason można zmieniać, korzystając ze specjalnej aplikacji). To animowane koszulki, na których można oglądać sceny z ulubionych kreskówek czy filmów. To wreszcie sukienki zmieniające barwę pod wpływem emocji osób je noszących – sensory od emocji odczytujące bazowe fale mózgowe umieszczone są w opasce na głowę.

Wołająca skarpetka
Biznes związany z inteligentną odzieżą jest jeszcze niszowy. Niełatwo znaleźć klienta na technologicznie zaawansowane ubranie, które kosztuje wielokrotność zwykłego i wytłumaczyć, dlaczego ma zapłacić dużo więcej za parę skarpet, tylko dlatego, że mają wmontowane sensory, które – w przypadku zgubienia się jednej ze sztuk – nawołują się wzajemnie i problem zagubionych, pojedynczych skarpetek znika.

Ubrania są tanie. Co roku produkowanych jest ponad 80 miliardów sztuk odzieży. Trzy czwarte z nich wyląduje na wysypiskach śmieci. Pozostała jedna czwarta będzie noszona, ale krótko.

Fast fashion zalewa świat tonami ciuchów i nie udało się jeszcze stworzyć masowego popytu na inteligetne ubrania.

Dlatego informacja o podgrzewanej kurtce dała przedsiębiorcom z Doliny Krzemowej nadzieję na rozwój. Olimpijski anorak spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Pojedyncze egzemplarze sprzedawane były za kilka tysięcy dolarów, a Ralph Lauren zapowiedział dalszą produkcję.

Technologiczne prêt-àporter rośnie w siłę.

 

OD REODAKCJI: Kończy się właśnie Tydzień Tech-Mody w San Francisco. Pełen był  najnowszych wynalazków w dziedzinie smart clothes. Relacja Magdy Gacyk już w najbliższych Opowieściach z Krzemowej Doliny, za tydzień.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here