M. Popkiewicz: Brakuje nam myślenia systemowego o energetyce


Obecne problemy związane z brakiem wystarczających mocy w systemie elektroenergetycznym to efekt nie tylko upałów, ale przede wszystkim braku systemowego podejścia do energetyki w Polsce – ocenia Marcin Popkiewicz, autor książki „Świat na Rozdrożu”.

Fale upałów, których obecnie doświadczamy, są bezprecedensowe w dotychczasowej historii – zwraca uwagę Marcin Popkiewicz. Kiedyś takie temperatury były czymś ekstremalnym, teraz stają się normą, są coraz dłuższe, coraz głębsze, padają kolejne rekordy, a upałom towarzyszą susze.

– W związku z tym, że zanika lód, a temperatura w Arktyce rośnie, mamy wahania prądu strumieniowego. Między wysokimi szerokościami geograficznymi a niskimi jest duża różnica temperatur i jest taka rwąca rzeka powietrza w atmosferze. Kiedy Arktyka ociepla się bardziej niż niskie szerokości geograficzne, ten prąd strumieniowy zaczyna meandrować, zwalniać, potrafi nad jednym miejscem utknąć na dłużej. Jak utkniemy w ciepłej słonecznej masie powietrza, wyżu, świeci słońce, nie pada i mamy taką sytuację. W rezultacie przed nami najcieplejszy sierpień w Polsce w historii pomiarów. Poziom wody w Wiśle spadł do najniższego poziomu w historii – tłumaczy autor książki „Świat na Rozdrożu”.

Zmiany klimatyczne mają ogromne znaczenie dla naszej energetyki, opartej ma węglu, która potrzebuje olbrzymich ilości wody do chłodzenia. Rzeki wysychają, woda jest zbyt ciepła i nieefektywnie chłodzi, zaczynają się problemy z produkcją energii. Do tego nasze sieci przesyłowe są przestarzałe i źle znoszą wysokie temperatury, a stare i przestarzałe bloki energetyczne są wyłączane. W efekcie kilka dni temu w Polsce wprowadzono 20 stopień zasilania, co nie zdarzyło się od lat 80.

– Obecnym problemem tego szczytu, zapotrzebowania na prąd w godzinach popołudniowych w Polsce, głównie jest klimatyzacja. Przychodzi upał, ludzie włączają klimatyzatory, zapotrzebowanie na moc rośnie. Gdybyśmy mieli fotowoltaikę, która daje najwięcej prądu wtedy, kiedy słońce tak mocno świeci, to byśmy nie mieli tego problemu. Nasi zachodni sąsiedzi tego problemu nie mają, bo jest u nich 40 GW w fotowoltaice. W Polsce PV jest jak na lekarstwo. Dla porównania polskie zapotrzebowanie w szczycie to teraz 22 GW – mówi Marcin Popkiewicz.

Popkiewicz tłumaczy, że w Polsce wciąż brakuje systemowego podejścia do energetyki, by różne źródła ze sobą współpracowały i pokrywały zapotrzebowanie na moce.

– Trzeba myśleć systemowo, tego u nas brakuje, u nas wciąż się myśli jak w XX wieku – podsumowuje Marcin Popkiewicz.

reo.pl
 

fot. freeimages.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here