M. Korolec: Rio+20 to sukces na miarę czasów, w których żyjemy


Z ministrem środowiska Marcinem Korolcem rozmawiamy o Rio+20.

reo.pl: Podpisane na konferencji Rio+20 porozumienie określane jest jako słabe, brakuje w nim konkretów. Czy zatem możemy mówić, że porozumienie to jest – jak określił to Janez Potočnik, unijny komisarz ds. środowiska – „istotnym krokiem naprzód”?

Marcin Korolec: Rio według mnie to sukces na miarę czasów, w których żyjemy. Udało się nam uzgodnić deklarację końcową negocjowaną już od wielu miesięcy. To sukces świata, ale też w dużej mierze sukces brazylijskiej dyplomacji, która doprowadziła do uzgodnienia znaczącej części dokumentu w ciągu tych kilku dni konferencji w Rio de Janeiro. Głównym rezultatem szczytu była zgoda, co do tego, że będziemy dalej dążyć do wypracowania celów zrównoważonego rozwoju. To kluczowe zadanie, gdyż za chwilę będzie nas ponad 9 mld ludzi na świecie. Jeśli nie chcemy wojen o wodę, o surowce, o energię, musimy już teraz kształtować porządek globalny i nauczyć się rozsądnie gospodarować tymi surowcami, by starczyło ich dla wszystkich.

Globalna dyskusja nigdy nie jest łatwa, jednak musimy ją podejmować. Dlatego Rio było istotnym krokiem naprzód. Jednocześnie musimy zdać sobie sprawę, że skala wyzwań, z jakimi każdy z nas mierzy się we współczesnym świecie, jest dużo większa niż środki, które chcemy przeznaczyć na walkę z problemami. Dlatego ze zrozumieniem przyjmujemy wyniki szczytu i tym bardziej cieszy mnie, że przynajmniej niektóre elementy towarzyszące negocjacjom zostały skonkretyzowane. Szczególnie istotne będą prace Platformy Zielonego Przemysłu, gdzie będziemy rozwiązywać konkretne problemy krajów rozwijających się. Udało nam się spotkać z wieloma globalnymi partnerami, prezentując polskie zielone technologie, polską drogę transformacji ustrojowej i gospodarczej, dzięki której teraz mamy 20 lat doświadczenia w dążeniu do zielonego wzrostu gospodarczego. I to są działania, które zaprocentują na pewno. A my będziemy dalej dążyć do zrównoważonego rozwoju zarówno na poziomie Polski, jak i świata.

reo.pl: Podczas szczytu nie udało się wprowadzić zapisu o wstrzymaniu dopłat do paliw kopalnych, co przyczyniłoby się do ograniczenia emisji CO2. O zablokowanie rozmów na ten temat oskarża się koncerny naftowe. Czy organizacje ekologiczne mają rację, mówiąc, że przemysł energetyczny wpłynął na negocjacje w Rio?

M.K.: Przemysł energetyczny zarabia też na innych technologiach, więc ja tego tak nie czytam. Ograniczenie emisji CO2 musi odbywać się na wiele sposobów, włączając w to globalne zaangażowanie rządów, przemysłu i każdego z nas jako obywatela. Likwidacja dopłat do paliw kopalnych nie rozwiąże problemu nadmiernej emisji gazów przemysłowych. Tu potrzebne jest globalne współdziałanie na wielu polach i dalsze podążanie w kierunku rozwoju zielonej gospodarki. I w tym współdziałaniu i dyskusji o sposobach walki z nadmiarem CO2 przemysł też musi mieć swój udział.

reo.pl: W Rio zainaugurowano projekt Green Industry Platform (Platforma Zielonego Przemysłu), który ma promować wymianę dobrych praktyk wspierających rozwój zielonych gałęzi gospodarki – na czym dokładnie ta promocja ma polegać?

M.K.: Platforma Zielonego Przemysłu ma mobilizować poszczególne rządy, przedstawicieli biznesu i społeczeństwo do bardziej aktywnego działania na rzecz rozwoju przyjaznego środowisku przemysłu. Obecnie platforma skupia około 70 członków, w tym właśnie przedstawicieli rządów, organizacji pozarządowych oraz biznesu. W praktyce sygnatariusze platformy będą zobowiązani do dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem na temat wspierania rozwoju technologii środowiskowych czy tworzenia zielonych miejsc pracy. Wiedza ta wesprze z kolei tworzenie regulacji krajowych i międzynarodowych na rzecz ekologicznego przemysłu.

Redakcja reo.pl

fot. Minister środowiska Marcin Korolec, (fot.: MŚ)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here