Adam Liberacki: Lepsze jutro?

Roboty są wśród nas.

fot. unsplash.com, Franck Veschi

Każdy z nas ma w pamięci legendarne sceny z filmu Terminator, w którym humanoidalne maszyny walczą z człowiekiem o panowanie na Ziemi. Wyposażone w szereg sensorów oraz z zaimplementowaną sztuczną inteligencją rzucają wyzwanie ludziom o dominację na Ziemi. Czy mroczny scenariusz Jamesa Camerona okaże się profetyczny i będziemy musieli walczyć z tworem, który sami stworzymy? Czy może kierunek, który obierze technologia IT będzie zupełnie inny, pozwalający na doskonalszą egzystencję naszej rasy?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy odpowiedzieć na pytanie, czym w ogóle sztuczna inteligencja jest. To nic innego jak zbiór algorytmów programistycznych, które pozwalają na analizę danych wejściowych i przetworzenie ich na szereg danych wyjściowych, dzięki którym dochodzi do ożywienia zaprogramowanych układów. Aktualnie sztuczna inteligencja występuje dookoła nas, na wyższym lub niższym poziomie zaawansowania. Każdy z nas kiedyś korzystał w programu Word, czy to do napisania życzliwej skargi na sąsiada czy też obszernej pracy naukowej. Niejednokrotnie zdarzyło nam się popełnić błąd stylistyczny bądź ortograficzny. Program z marszu zaznacza felerne słowo i sugeruje poprawne. To nic innego jak sztuczna inteligencja, która przeanalizowała dane – słowa i dzięki zaimplementowanej bazie reguł gramatycznych, zasygnalizowała możliwość popełnienia błędu. Kolejnym przykładem sztucznej inteligencji są popularni ostatnimi czasy osobiści asystenci. Mowa tutaj o Siri od Apple, Cortana od Windows, czy też Alexa od Amazon. Dotykają one bardzo ważnej gałęzi sztucznej inteligencji, jaką jest analiza głosu naturalnego. To ona, obok analizy obrazu, stanowi największe wyzwanie dla wszystkich, zajmujących się układami elektronicznymi, mających wspomóc człowieka w codziennych obowiązkach. Bo kto z nas nie chciałby, aby uciążliwe domowe zajęcia były wykonywane automatycznie lub po wydaniu określonego polecenia głosowego? Kto nie pragnąłby, aby po ciężkim dniu domowy asystent rozpoznał nasz nastrój i dostosował najlepiej otoczenie wokół?

Czy sztuczna inteligencja może obrócić się przeciwko nam?

Już dzisiaj sztuczna inteligencja obecna jest zarówno w życiu każdego z nas, jak i w przemyśle, gdzie pomaga usprawniać i optymalizować procesy produkcyjne. Przykładem są kamery z analizą obrazu, które pozwalają wyszukiwać wyroby wadliwe spośród tysięcy poprawnych. Wykorzystują do tego sieci neuronowe, a więc struktury, dokonujące sparalelizowanych obliczeń matematycznych. Co ciekawe, popularyzowane przez Elona Muska autonomiczne pojazdy elektryczne opierają swe działanie na oprogramowaniu wykorzystującym sztuczną inteligencję do analizy obrazu na drodze. Choć prace nad rozwojem takich maszyn trwają od wielu lat, żadne z nich nie jest w stanie dorównać człowiekowi w wielu aspektach życia – głównie tych, gdzie w grę wchodzą emocje czy skomplikowany kontekst logiczny. Zadania, które są proste w swej istocie, np. zamawianie dania online na podstawie wypełnionego formularza, czy też tworzenie uproszczonego profilu psychologicznego na podstawie odwiedzanych stron internetowych, są przez komputery wykonywane bez większych problemów. Natomiast te, w których pojawia się zmienność, spowodowana w zdecydowanej większości czynnikiem ludzkim, są trudne do analizy ze względu na ograniczoną ilość danych w pamięci urządzenia. Aby móc usprawnić analizę tego typu danych, rozwijane jest tzw. uczenie maszynowe, oparte o algorytmy programistyczne pozwalające na doskonalenie systemu na podstawie danych offline i online, a także tych dostarczonych za pomocą sensorów.

Pytanie zawarte w tytule wskazuje jednak, że te wszystkie udogodnienia związane z polepszeniem codziennego życia oraz produktywności przemysłowej, mogą w pewnym krytycznym dla nas momencie przyczynić się paradoksalnie do pogorszenia naszych warunków życiowych. Czy owa sztuczna inteligencja może obrócić się przeciwko nam? Być może jest to możliwe, gdyż jak wspominał w ostatnim wywiadzie prezes DELL  EMC, Dariusz Piotrowski, sztuczna inteligencja powoli zdobywa intuicję, która zdążyła już pokonać człowieka w rozgrywce  gry Go. Niewątpliwie inne urządzenia, zdolne się poruszać i wchodzić w interakcję z człowiekiem, mogą spowodować  niepokój społeczny. Zwłaszcza w momencie, gdy poziom sztucznej inteligencji pozwoli im pokonywać człowieka na każdym polu ludzkiej aktywności, a co więcej nie pozwoli człowiekowi na dotychczasowy komfort panowania na Ziemi. Już teraz roboty z Boston Dynamics zadziwiają zdolnością lokomocji oraz reagowania na bodźce z otoczenia, co jest poniekąd ułamkiem czarnej wizji Camerona.

asystent osobisty z zaawansowaną sztuczną inteligencją pomoże w rozwiązaniu dylematów moralnych, a także pomoże w utrzymaniu domu.

Jeżeli kogoś nadal zastanawia, czy kiedykolwiek w przyszłości maszyny będą walczyć z człowiekiem, albo czy zastąpią go w codziennej pracy, powinien wiedzieć, iż już teraz ma styczność ze sztuczną inteligencją, choćby podczas interakcji ze swoim smartfonem. Powinien także wiedzieć, że do jego wytworzenia potrzebne są maszyny z zaimplementowanymi algorytmami programistycznymi. Co więcej, już w ciągu kilku lat, telefon ten będzie dostarczany do sklepów za pomocą autonomicznych samochodów dostawczych, tj. Tesla Semi czy Einride Truck. Na domiar tego, asystent osobisty z zaawansowaną sztuczną inteligencją pomoże w rozwiązaniu dylematów moralnych, a także pomoże w utrzymaniu domu. Jedyne w co pozostaje nam wierzyć, to to, iż udoskonalane z każdym dniem algorytmy napędzające roboty i inne urządzenia, posłużą ludzkiemu rozwojowi, a także przyczynią się do naprawy problemów, z którymi boryka się już teraz planeta Ziemia.