Leczenie szyte na miarę

Szansa dla najciężej chorych.

fot. unsplash.com, Zhen Hu

Każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby oraz z innymi problemami się zmaga. Wiele firm i instytucji reaguje na to zapotrzebowanie, dzięki czemu w dzisiejszych czasach coraz częściej mamy do czynienia z personalizowaniem usług czy produktów.

Udając się do dietetyka otrzymamy dietę dopasowaną do naszych potrzeb i stylu życia, idąc na siłownię mamy możliwość skorzystania z usług trenera, który dopasuje częstotliwość i rodzaj ćwiczeń, jakie powinniśmy wykonywać, by cieszyć się wymarzoną sylwetką. W trakcie korzystania z internetu, pliki cookies zapamiętują odwiedzane przez nas strony, by później podsuwać nam reklamy produktów czy usług związanych z tymi stronami. Wiele sklepów oferuje możliwość stworzenia produktu na zamówienie według życzenia i preferencji klienta. A gdyby tak pójść o krok dalej i personalizację wnieść o kilka poziomów wyżej?

Od lat i pod wieloma kątami prowadzone są badania nad bardzo różnymi schorzeniami. Naukowcy sprawdzają czy dana substancja czynna daje taki sam skutek u pacjentów chorych na takie same przypadłości. Okazuje się, że każdy organizm jest nieco inny i inaczej reaguje na różne związki chemiczne. Spowodowane to jest tym, że (prawie) każdy z nas bierze leki i suplementy na inny zestaw przypadłości, a dołączenie kolejnego medykamentu może mieć rozmaite skutki, spowodowane wzajemnym oddziaływaniem wszystkich leków na siebie, sposobem i czasem uwalniania (ogólnie farmakokinetyką). Ale nie tylko te czynniki mają znaczenie. W dużym stopniu za działanie określonych substancji w naszych ciałach odpowiadają również uwarunkowania genetyczne, a te każdy człowiek ma nieco inne. Tak samo jak dieta czy styl życia – każdy żyje według własnych preferencji, upodobań i przyzwyczajeń. Jeżeli wzięlibyśmy pod uwagę wszystkie te czynniki razem, to okazałoby się, że nie jesteśmy do siebie zbyt podobni. A gdy do tego dorzucimy jeszcze różnice wynikające z naszego kodu genetycznego, to już mamy całkowity harmider. Zatem dlaczego jeden i ten sam lek miałby nam pomagać wyzdrowieć, skoro wszyscy jesteśmy od siebie trochę inni?

dlaczego jeden i ten sam lek miałby pomagać wyzdrowieć nam wszystkim, skoro wszyscy jesteśmy od siebie trochę inni?

W przypadku chorób takich jak grypa – pospolitych, które od czasu do czasu lubią nam o sobie przypomnieć, nie ma za bardzo czym się przejmować, warto stosować leczenie, które do tej pory sprawdza się naprawdę dobrze. Natomiast największym polem do popisu dla medycyny spersonalizowanej są choroby związane z mutacjami genetycznymi oraz choroby nowotworowe, gdyż w tych przypadkach nie ma jeszcze skutecznych terapii, a ich złożoność wymaga wyjścia poza ramy dotychczasowych metod leczenia. Na rozwój i przebieg tych chorób ma wpływ wiele czynników. Poczynając od jednostki chorobowej, idąc przez skłonności genetyczne, a na oddziaływaniu środowiskowym kończąc. Żeby dobrać odpowiednią terapię musimy dokładnie wiedzieć z czym mamy do czynienia i jakie czynniki się nakładają. I tu właśnie z pomocą przychodzi medycyna spersonalizowana. Jest to dosyć nowatorska metoda, ale mająca swoje solidne uzasadnienie. Bierze ona pod uwagę najnowsze odkrycia w dziedzinach biologii molekularnej czy  mechanizmów komórkowych.

Jednym z głównych filarów medycyny spersonalizowanej są badania profilu genetycznego pacjenta. W jego genomie szukane są SNP, czyli polimorfizmy pojedynczego nukleotydu, które są jednym z najważniejszych źródeł zmienności genetycznej. Na ich podstawie jesteśmy w stanie wykryć czy dana osoba jest bardziej podatna na określone schorzenia. Szukane są również markery genetyczne – mówią nam o zaistniałej chorobie, możemy je więc potraktować jak ściągę do dobrania odpowiedniego leczenia. I tu mogą się pojawić różnego rodzaju pytania… W poprzednim artykule pisałam przecież, że ludzki genom ma trzy miliardy par zasad – jak więc jesteśmy w stanie takie zmiany w genomie zaobserwować? Rzeczywiście, nie należy to do najłatwiejszych zadań, ale na szczęście żyjemy już w czasach, gdy sekwencjonowanie genomu staje się coraz mniej kosztowne, a nad uchwyceniem odpowiednich zmian w genomie pracują bioinformatycy z całą paletą narzędzi. Po uzyskaniu wszystkich ważnych genetycznych (i nie tylko) informacji, w oparciu o zdobytą wiedzę z zakresu mechanizmów biologii molekularnej możemy stworzyć odpowiednią kombinację leków, która w tym jednym konkretnym przypadku będzie najbardziej precyzyjna i najbardziej skuteczna, a skutki uboczne ograniczone do minimum. Mówiąc najprościej – jesteśmy w stanie stworzyć terapię uszytą na miarę naszych indywidualnych potrzeb i predyspozycji. Takim właśnie sposobem jesteśmy w stanie już dobierać profilowane terapie w celu zwalczania raka piersi i jajników, płuc, a także zmienić los chorych na hipercholesterolemię.

największym plusem tego rozwiązania jest oszczędność czasu, który w przypadku wielu chorych jest najcenniejszą walutą.

Niewątpliwie perspektywy medycyny spersonalizowanej są bardzo obiecujące. Potrafimy niezwykle precyzyjnie dobierać metodę leczenia i ograniczyć działania niepożądane. Kolejnym atutem są finanse, bo diagnostyka jest szybka i trafna, dzięki czemu nie tracimy środków na terapie, które są dobierane po omacku. Ale największym plusem tego rozwiązania jest oszczędność czasu, który w przypadku wielu chorych jest najcenniejszą walutą. Nie tracimy go na długotrwałe diagnozy i na testowanie kilku terapii w nadziei, że ta ostatnia będzie tą skuteczną.

Niestety, żadne rozwiązanie nie jest pozbawione wad. W tym przypadku pierwszą z nich jest dosyć wysoki koszt sekwencjonowania. Mimo, że jego cena sukcesywnie spada, to nadal stanowi to niemałą kwotę. Drugim, ważniejszym minusem jest problem natury etycznej. Dane genetyczne należą do danych wrażliwych, a kwestie prawne w tym aspekcie dalej nie są uregulowane. Niemniej, uważam, że medycyna spersonalizowana to krok w przyszłość, od którego nie dzieli nas już tak wiele. Kwestią czasu jest to, kiedy stanie się ona rutynową praktyką w przypadku każdego z nas i będziemy mieli w swoim pakiecie ubezpieczeniowym zapewnione także terapie indywidualne.


Źródła: Experimental & Molecular Medicine, biotechnologia.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here