Latający strażnik antysmogowy w akcji

Do laboratoryjnego arsenału stołecznych strażników dołączyły drony.

Niedługo miną dwa lata, odkąd Straż Miejska w Warszawie zaczęła korzystać ze smogowozów – samochodów wyposażonych w sprzęt do badania, czym palimy w naszych piecach i czy przypadkiem nie odprowadzamy ścieków do pobliskich strumieni. Teraz do laboratoryjnego arsenału stołecznych strażników dołączyły drony.


Dwa, tym razem latające, laboratoria wyruszyły na swój pierwszy patrol 14 stycznia. Drony wyposażone są w czujniki zanieczyszczeń. Mierniki pokazują też poziom formaldehydu i cyjanowodoru oraz pyłów PM2,5 oraz PM10.

Każde z urządzeń ma też kamerę klasyczną oraz termowizyjną, dzięki czemu strażnicy z łatwością mogą namierzyć źródło unoszącego się dymu. Wszystkie dane będą przekazywane do smogowozów lub w dowolne inne miejsce, np. do Centrum Kierowania Straży.

Dzięki mobilnym laboratoriom strażnicy mogą bez wchodzenia na posesję zweryfikować zgłoszenie o spalaniu śmieci w domowych piecach. Teraz, dzięki dronom będą działać jeszcze szybciej. Sprawdzą, co unosi się nad domem tuż przy samym kominie.

Warszawa dołączyła do Katowic, w którym ekodrony latają już od roku. Taki sprzęt testowany jest też w Zakopanem czy Nowym Sączu.

W 2017 roku stołeczna Straż Miejska interweniowała ponad 60 tysięcy razy w sprawach dotyczących ochrony środowiska. Był to wzrost o 1/3 w stosunku do poprzedniego roku. Czekamy teraz na raport, jak sytuacja wyglądała w 2018 roku.



REO POLECA

Bartek Pograniczny: Mobilne laboratoria