📻 ABSOLUTNIE MAGICZNIE: Pando. Las nr 1 świata

Hubert Bułgajewski o Trzeszczącym Olbrzymie z Utah

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito.

 


 

las pando usa
fot. J Zapell, wikimedia commons

Większości z nas wydaje się, że największym i tym samym najcięższym organizmem żyjącym na naszej planecie jest albo słoń, albo wieloryb, w zależności, czy mówimy o zwierzętach lądowych, czy morskich. Zapominany jednak o roślinach. Niektóre drzewa potrafią być naprawdę wielkie i ciężkie (pomyśl choćby o sekwojach). Ale biolodzy zwracają uwagę na jeszcze jeden organizm, który jest znacznie większy i cięższy. To las Pando.

Atak klonów, a w zasadzie topól

Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły las. Trudno zauważyć jakieś wyróżniające go cechy. Las Pando, w amerykańskim stanie Utah na terenie Fishlake National Forest, to formacja o powierzchni raptem 43 hektarów. Składa się topól osikowych, północnoamerykańskiego gatunku topoli (najwięcej tych drzew porasta Kanadę, ale występują także w USA). Tworzą niezwykle żywy wzór, który wyróżnia się na tle otaczających wzgórz. Kiedy jesienna bryza wieje przez drzewa, ich liście szeleszczą i drżą, nadając lasowi wygląd żywej, oddychającej istoty.

Pando nazywany jest też Trzeszczącym Olbrzymem Utah, a to właśnie dlatego, że jest to…  jeden organizm.

Las liczy około 47 tysięcy genetycznie identycznych drzew osiki, które mają około 80 000-letni system korzeniowy.

I ten właśnie układ sprawia, że jest to jedno drzewo.

Gdy warunki są niesprzyjające, las rozmnaża się w mniej typowy sposób. Zamiast rozsiewać nasiona po okolicy, rozszerza korzenie w procesie zwanym ssaniem. Drzewa są klonalnymi koloniami genetycznie identycznych łodyg, znanych jako ramety. Rameta to pojedynczy zakorzeniony pęd będący fragmentem modułowego organizmu roślinnego rozprzestrzeniającego się wegetatywnie (klonalnie). Organizm taki jest pojedynczym osobnikiem genetycznym (genetem). Wszystkie ramety stanowią jeden genet, mimo iż wyglądają jak odrębne rośliny. Nowe drzewa wyrastają z ziemi obok starych, wyglądając jak sadzonki, ale w rzeczywistości należą do rozległego systemu korzeniowego Pando. Tworzący więc jeden organizm las waży około 5,9 miliona kilogramów. Pod względem powierzchni nie jest to największy organizm żywy. Zaszczyt należy się 965-hektarowemu grzybowi z Oregonu.

Nic nie może wiecznie trwać

Pando to więcej niż grupa drzew, które przetrwały próbę czasu. Ten las jest niemal wieczny, choć pojedyncze drzewa żyją do 130 lat. Kiedy umiera jedno drzewo, przekaźniki hormonalne inicjują rozwój nowego, i tak w kółko. Wydaje się więc, że Pando będzie rósł wiecznie. Właśnie, wydaje się…

las pando usa
fot. flickr.com, Scott Jones

Paul Rogers z Western Aspen Alliance i Utah State University wraz z kolegami monitoruje las i właśnie dokonał jego pierwszej pełnej oceny. Wyniki nie są dobre. Od kilkudziesięciu ostatnich lat organizm ten choruje coraz bardziej. Dokładniej

w ciągu ostatnich 30 lub 40 lat Pando nie wytwarza wystarczającej liczby młodych pędów, które mogłyby zastąpić stary wzrost.

Za zaistniałą sytuację odpowiada człowiek – niepotrzebnie i lekkomyślnie ingeruje w miejscową faunę. Chodzi o polowania na zwierzęta drapieżne, takie jak wilki i niedźwiedzie. Polowania przyczyniły się do zwiększenia obecności mulaków – amerykańskich jeleniowatych, których populacja stale rośnie w lasach Utah. Niszczenie naturalnych siedlisk drapieżników spowodowało wzrost populacji tych kopytnych. Jak stwierdził Rogers, ludzie pozwolili lokalnej populacji jeleni i bydła na przejęcie terenu. Żarłoczne zapędy tych zwierząt ograniczyły pojawianie się nowych drzewek, za to coraz więcej było starych, umierających drzew.

Podczas analizy zespół badaczy miał niemałe kłopoty ze znalezieniem okazów, które nie miałyby objedzonych przez zwierzęta wierzchołków czy gałęzi.

Zwierzęta pożerają las szybciej, niż ten może się odrodzić.

Problemem jest też rolnictwo i turystyka. Okoliczni ranczerzy wypasają bydło w pobliżu lasu, które wypiera niektóre dzikie gatunki, np. łosie. – Zdjęcia lotnicze tego obszaru są robione od 72 lat. Porównując je, widzimy, że rozwój ruchu drogowego i infrastruktury turystycznej, np. pól kempingowych, prowadzi do deforestacji – stwierdził Rogers. – Chociaż Pando istnieje prawdopodobnie od tysięcy lat (nie mamy metody, aby dokładnie ustalić jego wiek), jednak w dzisiejszych czasach znika on na naszych oczach. Nie możemy samodzielnie zarządzać dziką przyrodą i lasami – dodał.

Jak uratować las Pando?

Wczesne projekty polegające na ogrodzeniu części lasu Pando, m.in. przed mulakami, okazały się obiecujące. Zarzucono je jednak, więc większość obszaru została bez ochrony. Ponadto badacze odkryli, że zwierzęta znalazły sposoby, by dostać się na ogrodzony teren. – Po znacznych inwestycjach w ochronę kultowego Pando byliśmy gorzko rozczarowani ostatecznym wynikiem. Zwłaszcza mulaki wydają się znajdować sposoby na wejście przez słabe punkty w ogrodzeniu lub przeskakują przez barierę mającą 2,5 metra – powiedział Rogers.

O regeneracji lasu trudno mówić. Ale naukowcy proponują inne rozwiązania. Po pierwsze, skuteczne grodzenie zagrożonego obszaru, dzięki czemu jeleniowate nie będą mogły zjadać kolejnych drzewek. Potrzebne są także zmiany w prawie łowieckim, tak by działanie profesjonalnych myśliwych doprowadziło do zmniejszenia populacji mulaków.

Połączenie obu tych rozwiązań dałoby rezultaty – narodowy skarb zostałby uratowany. (Ale jest jeszcze więcej do zrobienia; otwartym pozostaje pytanie, w jaki sposób postępujące ocieplenie klimatu może mieć dalszy wpływ na Pando). Drzewa te służą jako coś w rodzaju muzeum prehistorii i odgrywają też ważną rolę w lokalnym ekosystemie tego obszaru. –Oprócz walorów ekologicznych Pando jest symbolem połączenia człowieka z naturą. Lasy osikowe sprzyjają też – i to nie tylko tutaj, regionalnie, lecz również w skali międzynarodowej – wielkiej różnorodności biologicznej – powiedział Rogers. Wszystko to dzięki 80 000 lat dobrych genów.


Źródła:

https://allthatsinteresting.com

www.sciencealert.com

 



REO POLECA

GROŹNY PESTYCYD: Właśnie co zakazany w USA, u nas ośmiokrotnie przekraczał normę!

 

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.