📻 Kupuj mniej i nie uzależniaj szczęścia od posiadania

Hubert Bułgajewski o receptach Christophera Martensona na lepszy świat

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.

 



Christopher Martenson uważa, że musimy zmienić obecny model gospodarczy. Skupić się na dobrostanie planety, zwierząt i ludzi, a nie na wzroście, który ma swoje granice. Rozwiązania są, tylko trzeba je skuteczniej wdrażać.

Ostrzeżenie dla świata
Przez ubiegłe stulecia, szczególnie przez ostatnich kilkadziesiąt lat, cywilizacja nadmiernie eksploatowała planetę. Wydobyto większość paliw kopalnych i minerałów. Wyniszczone zostały spore połacie obfitujących w różnorodność biologiczną terenów, ponadto obszary te wraz z oceanami zostały w większym lub mniejszym stopniu zanieczyszczone. Do tego człowiek, rozwijając gospodarkę opartą na paliwach kopalnych, doprowadził do wzrostu globalnej temperatury, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Naukowcy i eksperci, od ekonomistów po klimatologów, przestrzegają, że ludzkość znalazła się w sytuacji kryzysowej. Mówią o kryzysie cywilizacyjnym, o kryzysie zasobów albo o kryzysie klimatycznym. Każde z tych zagadnień stanowi dla nas poważne wyzwanie. A jednocześnie każde z nich jest przez znakomitą większość ludzkości ignorowane.

Jedną z takich osób jest Christopher Martenson – ekonomista, pisarz i analityk megatrendów. Opisuje on trendy zachodzące w amerykańskiej gospodarce, ale także w środowisku i zasobach Ziemi. Zwraca uwagę m.in. na kończące się złoża rud metali i zmiany klimatu. Jest współtwórcą strony Peak Prosperity, autorem książki Crash Course (Kurs na zderzenie) i twórcą cyklu krótkometrażowych filmów o tym samym tytule, które poruszają problemy opisane w książce oraz przedstawiają możliwości ich rozwiązania.

gospodarki państw wysoko rozwiniętych nie będą rosnąć w nieskończoność.

Przesłanie Martensona dotyczy całego świata, szczególnie państw wysoko rozwiniętych – ich gospodarki nie są w stanie rosnąć w nieskończoność i zaczynają popadać w tarapaty finansowe. Wszak Stany Zjednoczone przeżyły dekadę temu poważny kryzys, który odbił się na większości innych krajów. A choć obecnie mamy koniunkturę, to niejeden ekonomista powie, że to cisza przed burzą, niezależnie od tego, jak długo miałaby ta cisza jeszcze potrwać.

Podane na tacy
Tak, sytuacja jest tragiczna. Ale tak nie musi być. Możliwa jest lepsza przyszłość. To zależy od nas, czy tak się stanie – pisze na swojej stronie Martenson. Przede wszystkim posiadamy wiedzę – liczne dane. Mierzymy świat od lat: zużycie zasobów, spadek powierzchni lasów, ilość zasobów… Wiemy, jak wygląda sytuacja, dzięki danym pozwalającym zrozumieć, że konieczna jest zmiana w naszym modelu cywilizacji i przede wszystkim dlaczego ta zmiana jest potrzebna. Autor Crash Course mówi, że już najwyższy czas podjąć decyzję: czy dalej będziemy podążać ścieżką określaną jako business as usual (biznes jak zwykle), czy może zmienimy podejście do cywilizacji, gospodarki i całej planety?

Czym jest biznes jak zwykle? Wszystkim, co dziś robimy, rozwijając naszą cywilizację: wykorzystaniem paliw kopalnych, zadłużaniem się, nadprodukcją, konsumpcjonizmem, pogonią za wzrostem gospodarczym, która jest ważniejsza niż ochrona środowiska. Zjawiska te prostym i przystępnym językiem opisuje Marcin Popkiewicz w swojej książce Świat na rozdrożu (fragmenty książki tu). I podobnie jak Martenson proponuje przystąpić do działania natychmiast. Co więc robić?

Istnieje wiele gotowych rozwiązań, które możemy wprowadzić już dziś. Należy do nich energetyka odnawialna, która w skali całego świata wciąż rozwija się zbyt wolno. O ile przebudowa kapitalistycznej gospodarki na tę nieopartą na wzroście gospodarczym może być trudna, to odejście od paliw kopalnych już nie.

Odnawialne źródła energii (OZE) zapewniają dość stabilne koszty produkcji energii i są, jak sama nazwa wskazuje, niewyczerpalne.

Dziś PKB na świecie jest mocno uzależnione od paliw kopalnych, zwłaszcza od ropy naftowej. To właśnie jej rosnące ceny sprawiły, że w 2008 roku wybuchł kryzys w USA. Ceny tego paliwa szybowały, więc wydatki rodzinne Amerykanów też. Drożejąca benzyna sprawiła, że mieszkanie na przedmieściach przestawało być atrakcyjne. Z tego powodu doszło w końcu do pęknięcia bańki na rynku nieruchomości. Skutkiem był kryzys gospodarczy – wysokie ceny ropy nie służą gospodarce, a tylko tym, którzy ten surowiec eksportują. Lekiem na całe to zło jest odejście od ropy i oparcie gospodarki na zielonej energetyce. Odnawialne źródła energii (OZE) zapewniają dość stabilne koszty produkcji energii i są, jak sama nazwa wskazuje, niewyczerpalne.

fot. flickr.com, money metals

Dla każdego
Martenson mówi także o innych rozwiązaniach, m.in. w rolnictwie, proponując przyjazne środowisku metody produkcji żywności. Za przykład podaje kalifornijskie gospodarstwo Singing Frogs Farm, które wytwarza żywność inaczej niż wielkie farmy nastawione na zysk przy jak najmniejszych kosztach. Otóż produkuje ono płody rolne w sposób przyjazny dla natury, nie ingerując w glebę, a wręcz zapewniając jej naturalne, niezakłócone chemicznymi nawozami funkcjonowanie. Dzięki temu właściciele farmy przyczynili się do wzrostu populacji pszczół i bioróżnorodności organizmów, która nie zaistnieje na nafaszerowanym chemią obszarze.

Należy postawić na żywność ekologiczną od drobnych rolników, nie zaś wysoko przetworzoną, której jest mnóstwo w supermarketach.

Nie pozostaje nam nic innego, jak zmienić podejście do świata, który kształtujemy. A według Martensona każdy może to zrobić. Wystarczy kupować mniej – zrezygnować z wydawania na produkty, które po krótkim czasie się znudzą, i nie odnajdywać szczęścia w posiadaniu rzeczy materialnych (nie zależy ono od tego, czy masz dom o powierzchni 50 czy 300 metrów kwadratowych). Należy postawić na żywność ekologiczną od drobnych rolników, nie zaś na wysoko przetworzoną, której jest mnóstwo w supermarketach. Niezbyt wiele, a wystarczająco dużo, by wpłynąć pozytywnie na losy świata.


Na podstawie https://www.peakprosperity.com/blog/114021/time-choose

 

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.