📻 STRUKTURY BZDURY: Chemtrails. Koniec trucia – iluminaci się opamiętali!

Minister Szyszko i miliony obywateli nie muszą już się bać chemtrails

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu artykułu na podcaście. Czyta Paweł Sito.

Nareszcie dobra wiadomość. Jak donosi portal gloria.tv rząd niemiecki po 19 latach postanowił zakończyć program geoinżynieryjnego trucia Polaków i innych narodów za pomocą rozsiewanych z samolotów chemikaliów, znanych powszechnie pod nazwą smug chemicznych, czyli chemtrails.

Jak czytamy w informacji na portalu [pisownia oryginalna]: Iluminaci – tajny rząd światowy USA i ogólnoświatowa społeczność żydowska w między czasie potwierdzili wygaśnięcie umowy dotyczącej rozsypywania chemikaliów w Niemczech. Od czasu rozpoczęcia tego programu od roku 1996 – go trujące chemikalia zostały rozpryskane na kwotę 310 miliardów Euro. Rząd niemiecki ogłosił , że należy się koncentrować na alternatywnie tańszych wydatkach i metodach trucia społeczności takich jak; szczepienia czy zanieczyszczeniami żywności . 

najczęściej wskazywano, że Barack Obama, jako agent światowego spisku islamsko-żydowskiego, pod wpływem iluminatów truje chrześcijan.

Rzekome smugi chemiczne widział każdy – to charakterystyczne białe pasy, jakie pojawiają się za lecącymi na dużych wysokościach samolotami. Od 50 lat są źródłem jednej z najpopularniejszych teorii spiskowych. Zdaniem jej wyznawców rządy wykorzystują samoloty, żeby rozpylać nad ziemią groźne substancje chemiczne, które mają pomóc w kontrolowaniu naszych umysłów, jeśli nie doprowadzić do wyginięcia konkretnych grup osób. Od objęcia rządów w USA przez Baracka Obamę najczęściej wskazywano, że amerykański prezydent, jako agent światowego spisku islamsko-żydowskiego, pod wpływem iluminatów truje chrześcijan.

Ta piramidalna bzdura była już wielokrotnie dementowana przez naukowców, którzy wyjaśniali, że smugi za samolotami to całkowicie naturalne zjawisko – efekt kondensacji pary wodnej w wyniku kontaktu gorących spalin z silników samolotu z otaczającym go bardzo zimnym powietrzem na wysokościach przelotowych (ok. 10 km). Zawarta w spalinach woda ulega gwałtownemu ochłodzeniu i skropleniu, co obserwujemy właśnie w postaci białych smug. Sprawa wywołuje w pewnych środowiskach tak silne emocje, że zajęły się nią poważne instytucje naukowe. W 2016 roku Carnegie Institution for Science przy Uniwersytecie Kalifornijskim przeprowadził badania z udziałem 77 uznanych autorytetów w dziedzinie fizyki atmosfery, chemii i meteorologii. Tylko jeden z uczestników miał drobne wątpliwości, 76 stwierdziło, że z całą pewnością nie ma dowodów na zawartość w smugach kondensacyjnych trujących substancji, dodawanych tam na polecenie rządów.

Zdaniem niektórych polskich zwolenników teorii celowo zostało wywołane ocieplenie klimatu i zjawisko smogu, co ma być sposobem na zabicie polskiego górnictwa węglowego.

Jednak dla zwolenników teorii spiskowej głosy naukowców to żaden dowód. No bo przecież wszyscy ci naukowcy są na usługach rządu. Jedyni prawdziwi naukowcy, którzy mówią prawdę o chemtrails, są sekowani przez oficjalny nurt albo byli pracownikami instytucji rządowych, ale przejrzeli na oczy. Zdaniem tych ekspertów rozpylanie chemtrails ma na celu wpływanie na klimat i modyfikowanie pogody. Zdaniem niektórych polskich zwolenników teorii celowo zostało wywołane ocieplenie klimatu i zjawisko smogu, co ma być sposobem na zabicie polskiego górnictwa węglowego. Przecież wszystkie dowody są ukryte i ich brak potwierdza tylko, że tak jest, a same trujące smugi każdy widział na własne oczy. Zwolennicy teorii powołują się przy tym na tajne i wykradzione ustalenia z konferencji klimatycznych.

Koronnym dowodem na to, że coś jest na rzeczy, ma być przyjęta w 1976 roku przez ONZ Konwencja o zakazie używania technicznych środków oddziaływania na środowisko w celach militarnych lub jakichkolwiek innych celach wrogich. Zobowiązuje ona strony do niewykorzystywania w celach militarnych lub jakichkolwiek innych celach wrogich technicznych środków oddziaływania na środowisko, powodujących rozległe, trwałe lub poważne następstwa, jako sposób powodowania zniszczeń, wyrządzania szkód lub strat jakiemukolwiek innemu Państwu będącemu Stroną. No przecież taka konwencja nie została zawarta bez powodu, a USA, Niemcy i iluminaci znani są z łamania konwencji.

Dowodzenie, że smugi kondensacyjne nie są niczym nadzwyczajnym, jest jak dowodzenie, że nie istnieje wioska Smerfów. Spróbujcie to udowodnić! Oliwy do ognia dolewa również fakt, że niektórzy piloci w ramach dowcipu publikują zdjęcia, na których widać w kokpitach samolotów przełączniki, opisane jako chemtrails.

Jednym z szeroko rozpowszechnionych dowodów na prawdziwość teorii była publikacja w serwisie The Science Post, w której opisywano katastrofę Boeinga 737 w Phoenix (Arizona). Przyczyną katastrofy, w której zginęły 163 osoby, miał być fakt, że pilot zapomniał wyłączyć rozpylacz chemtrails przed lądowaniem i chmura chemikaliów wywołała trującą mgłę i pożar. Głosiciele spisku nie doczytali jednak drobnego druczku na samym dole strony, głoszącego, że wszystkie newsy są zmyślone. Ot, taki amerykański Aszdziennik.

W całej tej historii nie daje mi spokoju kilka spraw, na które jakoś nigdzie i nigdy nie udało mi się znaleźć rzeczowej odpowiedzi. Po pierwsze, PO CO rządy nas trują? W końcu kiedy już nas wytrują, nie będą miały kim rządzić. Po drugie, jak zleceniodawcy chemtrails zabezpieczają się przed zgubnym wpływem chemikaliów? Chyba nie chcą truć sami siebie, a nie przypominam sobie, żeby Barack Obama czy Angela Merkel chodzili na co dzień w maskach przeciwgazowych. Po trzecie, skoro celem chemtrails mają być określone grupy, to w jaki sposób zapewnia się selektywne działanie chemikaliów?

w naszym kraju sprawą chemtrails zainteresowały się najwyższe czynniki.

Całą tę bzdurę można by w zasadzie skwitować wzruszeniem ramion, gdyby nie fakt, że w naszym kraju zainteresowały się nią najwyższe czynniki. Dwukrotnie w ostatnich latach była przedmiotem sejmowych interpelacji. W 2013 interpelował w tej sprawie sam prof. Jan Szyszko, minister ochrony środowiska w rządach Jerzego Buzka, Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. W czerwcu 2018 roku sprawa wróciła za sprawą interpelacji posłanki Barbary Chrobak. W interpelacji tej czytamy: Obywatele, którzy obserwują to zjawisko, twierdzą, że proceder zabiegów geoinżynieryjnych odbywa się z różnym nasileniem przez większość dni w roku. Liczbę Polaków świadomych tych działań można szacować w dziesiątkach tysięcy, m.in. grupy na portalach społecznościowych i inne. Nie jest to mała liczba, zważywszy na fakt, iż zagadnienie to jak do tej pory praktycznie nie jest omawiane w mediach głównego nurtu w Polsce. W Internecie można znaleźć setki tysięcy zdjęć i filmów przedstawiających te działania. 

Profesor Szyszko po swojej interpelacji otrzymał obszerną odpowiedź ministerstwa, którego wcześniej (i później) był szefem. Szczegółowo wyjaśniono w niej mechanizm powstawania smug kondensacyjnych oraz fakt, że ich większa ilość na niebie wynika wprost z intensyfikacji ruchu lotniczego (a nie z intensyfikacji oprysków). Szkoda, że państwowi urzędnicy muszą zajmować się pisaniem długich odpowiedzi na kretyńskie pytania o bzdury.



W Nieustającym Konkursie na Bzdurę Tygodnia wygrywa posłanka Chrobak i jej interpelacja w sprawie chemtrails.

Zapraszam do komentowania i przesyłania nominacji.



REO POLECA

📻 CIĘŻKO WYZNAĆ: Recykling nie przynosi nam niczego dobrego

Krzysztof Garwatowski
Rocznik 1967. Eksharcerz, eksnauczyciel, obecnie dyrektor programowy w wydawnictwie Pink Press. Aktywnie działa w społeczności lokalnej na warszawskiej Białołęce. Wyznawca nauki i wielbiciel science-fiction.