Grzegorz Markiewicz: Kobieta od święta

Akcja #metoo pokazała, że na całym świecie jest jeszcze wiele do zrobienia w sprawie równości płci i równości kobiet wobec prawa. Aktywność Polek podczas Czarnego protestu to za mało.

Jedyną realną siłą zdolną do zmiany roli kobiet w naszym społeczeństwie są kobiety. Czarny protest pokazał potencjał. I nie chodzi o zaspokojenie aspiracji pań poprzez tzw. parytet, który jest normą w krajach zachodnich, ani nawet o pełnienie funkcji w zarządach przedsiębiorstw, ale o szeroką reprezentację polityczną i respektowanie ich oczekiwań. Co prawda, już 40% nabywców aut w Polsce to kobiety i jest to wynik lepszy niż we Francji i Niemczech, ale autonomiczna rola kobiet oraz ich prawa są w społeczeństwach tych inne niż u nas.

Dopiero w 1993 roku pierwszą kobietą premierem rządu w historii naszej państwowości została Hanna Suchocka z Unii Demokratycznej. Po 11 latach Ewa Kopacz została szefową rządu koalicyjnego PO-PSL. Przez dwa lata Beata Szydło grała rolę premiera rządu PiS. Nie było to łatwe zadanie dla byłej wójt Brzeszcz. Bez żadnego doświadczenia i zaplecza politycznego nie miała wpływu na obsadę rządu. Decyzja o jej powołaniu, jak i odwołaniu, zapadła w męskim partyjnym gronie na Nowogrodzkiej. Beata Szydło jest niestety emanacją aktualnej roli kobiet w naszym społeczeństwie. Jej zadanie polegało na wypełnianiu woli męskiej rady politycznej partii.

Cytując Agatę Szczęśniak: – Małżeństwo to związek kobiety, mężczyzny i Boga. Model rodziny popierany przez polityków opiera się na wielowiekowej polskiej tradycji. Zapewne wszyscy znają, jakże prawdziwy, bon mot odnoszący się do relacji męsko-damskich  w naszym kraju: Jak się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije. Albo ten: Częste żony bicie, wydłuża jej życie. Stąd w Polsce aż 700 tysięcy ofiar przemocy w rodzinie. Aż 95% tych ofiar to kobiety. Przy milczącej akceptacji sąsiadów, przyjaciół i przedstawicieli Kościoła. Ponad 300 kobiet rocznie w naszym kraju traci życie dzięki swoim partnerom i mężom. Statystycznie prawie codziennie ginie kobieta w wyniku przemocy i coraz częściej dotyczy to dzieci. Za to w niedziele i kilka sobót, zapewne świątecznych, Polka ma większe szanse na przeżycie. Ktoś musi przygotować święta. Polski kościół bardzo popiera tradycyjny model rodziny. Co jakiś czas biskupi dobitnie wypowiadają się przeciw ideologii gender, której objawem ma być zmuszanie chłopców do sprzątania. Politycy zjednoczonej prawicy występują wspólnie z klerem przeciw ustawie antyprzemocowej, przyjętej przez parlament w poprzedniej kadencji.

Kilka dni temu Internet obiegły oburzające zdjęcia z pokazu gimnastyczek przygotowanego dla Prezydenta Andrzeja Dudy w towarzystwie biskupa Florczyka, wiceministra kultury Selina, szefa Solidarności Piotra Dudy, posła Czarneckiego i szefa gabinetu prezydenta Szczerskiego. Z rozbawionymi minami oglądają występ 10-12 letnich dziewczynek, w bezpośredniej bliskości ćwiczących trudne figury gimnastyczne. Nie potrafię wyobrazić sobie reakcji na zachodzie gdyby w takiej sytuacji znalazł się np. prezydent Francji, król Hiszpanii czy premier Kanady. Żenujący pierwszy rząd, w którym nie ma żadnej kobiety. W otoczeniu prezydenta oraz partii rządzącej nie ma ludzi myślących inaczej niż oficjalny przekaz dotyczący ról kobiet i mężczyzn.

Gdzie wtedy była pani prezydentowa?
Jej nieobecność rzucała się w oczy, tak jak przy innych okazjach, gdy powinna, a nie zabierała głosu w ważnych sprawach dotyczących kobiet. Podczas Czarnego protestu spotkała się z gospodyniami wiejskimi. Nauczycielka pochodząca z inteligenckiej krakowskiej rodziny o korzeniach żydowskich nie miała nic do powiedzenia w sprawie reformy edukacji. Ciekawe, jak zareagowała na polecenie prezesa Kaczyńskiego wydanemu Prezydentowi  w sprawie podpisania ustawy o IPN. Jej osobowość i inteligencja są w sprzeczności z przypuszczeniem, że nie ma w tych sprawach zdania. I na te tematy nie rozmawia z mężem. Ta widoczna nieobecność pierwszej damy w sprawach dotyczących Polek musi wiązać się z zakazem wydanym z Nowogrodzkiej. A może zakaz nie był potrzebny.

PiS, wprowadzając 500+, kupił wyborców. Ten projekt socjalny ma wiele plusów. Przede wszystkim ograniczył biedę wielodzietnych ubogich rodzin. Jednak wygląda na to, że będzie miał także nieprzewidziane wcześniej skutki. Ostatnio GUS opublikował dane na temat spadku aktywności zawodowej kobiet. W grupie wiekowej 25-34 lata jest ona najniższa od 15 lat i wynosi 74%. Wyrzucenie kobiet z rynku pracy będzie miało dla nich i dla gospodarki fatalne skutki. Eksperci oceniają, że to efekt programu 500+. Już teraz rynek odczuwa spektakularny brak pracowników. Z powodu braku rąk do pracy już dwa miliony Ukraińców pracuje w Polsce. W zachodniej Europie i USA funkcjonuje inny system wspierania rodzin. Rodzice korzystają z zachęt podatkowych. Cały osiągany dochód jest dzielony przez liczbę osób w rodzinie od momentu urodzenia dziecka, co znakomicie obniża wymiar płaconych podatków. W tym systemie więcej pieniędzy zostaje w kieszeni podatnika, co stymuluje aktywność zawodową rodziny.

Opowieści podręcznej
Program 500+ przypadkowo może przysłużyć  się realizacji długofalowego celu związanego  z ugruntowaniem konserwatywnego modelu rodziny i pozycji kobiet w polskim społeczeństwie. W 2016 roku powstał kultowy już serial Opowieść Podręcznej. Jest to wstrząsająca opowieść o tym, jak ortodoksyjni religijni  politycy w USA znajdują nowe rozwiązanie na powszechnie panującą bezpłodność. Zaczynają wprowadzać boże przykazania do obowiązującego prawa i tradycyjny model rodziny. Pewnego dnia siłowo przejmują władzę i pozbawiają kobiety wszelkich praw. Wstrzymują dostęp do kont bankowych wszystkim kobietom i umieszczają je w obozach szkoleniowych. Kobiety posiadające dzieci oddzielają od rodzin i wbrew ich woli czynią z nich podręczne nałożnice do celów prokreacyjnych w bezdzietnych rodzinach funkcjonariuszy partyjnych. Te drastyczne obrazy najbardziej pasują tam, gdzie mężczyźni mają największą władzę. Polki obowiązkowo powinny ten film obejrzeć.

#WeToo
Dzień Kobiet i Walentynki to święta dedykowane kobietom. Czy aby na pewno tak jest? Dzień Kobiet był bardzo popularny w czasach PRL-u, co oznaczało, że jak Polska długa i szeroka w zakładach pracy mężczyźni wręczali goździki i pończochy, a panie stawiały wódkę z zakąską. Mus było się napić i to był jedyny dzień w roku, kiedy kobieta mogła przyjść do domu nietrzeźwa, w odróżnieniu od mężczyzn, którzy zawsze mogli…

Żałosne są te wybrane dni, kiedy z ukochaną mamy iść na kolację przy świecach, zachowywać się przyzwoicie, kupować kwiaty i prezenty oraz – jak to w dniu zakochanych – zakończyć go wystrzałowym seksem. Wyobraźmy sobie odwrotny przebieg tych świąt. Przez cały rok to kobiety molestują mężczyzn, mówią im, że mają fajne rozporki i łapią ich za tyłki. Cmokają i mrugają porozumiewawczo przy każdej okazji. Do tego politycy – głównie kobiety – mają decydować, czy i kiedy zostaniemy ojcami.

Kobiety powinny oczekiwać, żeby mężczyźni zawsze traktowali je podmiotowo. Akcja #metoo pokazała, że na całym świecie jest jeszcze wiele do zrobienia w sprawie równości płci i równości kobiet wobec prawa. Aktywność Polek podczas Czarnego protestu to za mało. Czas na kolejną akcję kobiet #wetoo.