📻 Kacper Popkowicz: Pożądani okularnicy

Okulary przeciwsłoneczne to bardzo męski dodatek.

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Bożena Sitek.


Nie sposób wyobrazić sobie stylowego mężczyzny bez okularów przeciwsłonecznych. Podobnie jak w przypadku bejsbolówek, poza tym, że spełniają funkcje praktyczne, są dodatkiem, który jest kropką nad i udanej stylizacji. Dowodem na to są letnie edycje jedynych z najsłynniejszych targów modowych odbywających się we Florencji, Pitti Uomo.

Większość stylowych facetów dopełnia swoje piękne szyte na miarę garnitury, finezyjne dodatki i drogie buty właśnie okularami przeciwsłonecznymi w przeróżnych wydaniach. Właściwie jedyne ograniczenie w tej materii to nasza wyobraźnia. Opiszę jednak tylko cztery podstawowe, najbardziej klasyczne i ponadczasowe modele okularów. Okulary, które były noszone przez gwiazdy takie jak Tom Cruise czy Steve McQueen. Chcecie być tak pożądani jak oni? Zapraszam!

Aviatory (pilotki)

Jestem przekonany, że każdy kojarzy Mavericka (Tom Cruise) z filmu Top Gun (1986). Po tej roli Tom Cruise stał się jednym z najbardziej pożądanych mężczyzn na świecie. I jestem pewny, że klasyczne aviatory miały na to ogromny wpływ! Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że wiele elementów garderoby pochodzi z wojska. Podobnie jest z tym modelem okularów.

okulary przeciwsłoneczne męskie
Ray-Ban Aviator, fot. wikimedia.org

Aviatory zaprojektowała firma Bausch&Lomb dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych na przełomie lat 20. i 30. XX wieku. Był to okres dynamicznego rozwoju lotnictwa. Piloci latający na coraz większych wysokościach zaczynali cierpieć na różnego rodzaju dolegliwości. Niektóre z nich powodowane były działaniem ostrych promieni słonecznych. Aby temu zaradzić, zlecono stworzenie specjalnych okularów.

Docelowy model powstał dopiero w 1936 roku, a rok później Bausch&Lomb zarejestrowali markę Ray-Ban (ray – promień, ban – zakaz). Zdecydowano się na charakterystyczny kształt soczewek. Były one dość duże i przypomniały kroplę wody. Ich design miał jednak znaczenie czysto praktyczne. Taki kształt bowiem świetnie chronił pilotów przed słońcem lub odbiciami promieni słonecznych (np. od szyby czy kadłuba) przy jednoczesnym zachowaniu pełnego pola widzenia. Soczewki były też delikatnie wypukłe, aby chronić oczy również przed promieniami padającymi z boku. Początkowo były osadzone w oprawkach z tworzywa sztucznego. Dopiero potem zamieniono je na metalową, minimalistyczną ramkę, która pozostała do dziś.

Pierwotnie aviatory nie były zbyt popularne, nosili je praktycznie tylko piloci. Jednak jak to często bywa, popkultura przyczyniła się do ich rozpowszechnienia. Nosiły je takie gwiazdy jak Micheal Jackson czy Elvis Presley. Jednak to właśnie za sprawą filmu Top Gun aviatory stały się jednym z najbardziej pożądanych przez mężczyzn modeli okularów. Potem założył je też Sylvester Stallone w filmie Cobra, kreując wizerunek nieustępliwego twardziela. Obecnie aviatory powstają w przeróżnych kombinacjach kolorystycznych oraz rozmiarach, więc ich dobranie do swoich potrzeb i gustu nie powinno być trudne.

Wayfarery

Kolejny kultowy model okularów, który w dużej mierze wysławiło Hollywood. Pierwowzór Wayfarerów zaprojektował w 1952 roku wynalazca Raymond Stegeman. Dlaczego pierwowzór? Ponieważ ich kształt trochę różnił się od tego, który znamy dziś. Wayfarery przypominały wtedy bardziej okulary w kształcie kocich oczu, które były wówczas na topie. Kształt bliższy dzisiejszemu zyskały w 1961 roku, kiedy w filmie Śniadanie u Tiffany’ego przywdziała je Audrey Hepburn.

okulary przeciwsłoneczne
Ray-Ban Wayfarer, fot. wikimedia.org

Ponad 20 lat później założył je także Tom Cruise w Ryzykownym interesie z 1983 roku (no no, Tom ma niezłe zasługi dla świata okularów przeciwsłonecznych). Komedia była przełomem w sprzedaży tego modelu, wzrosła ona bowiem aż 20-krotnie (!) w stosunku do dwóch poprzednich lat. Wayfarery zdobiły też twarze słynnych The Blues Brothers. Były to swego rodzaju rekwizyty, ponieważ upodabniały ich do Ray’a Charlesa i Johna Lee Hookera. Od tego typu okularów nie stronił także ikoniczny Bob Dylan czy charakterystyczny Jack Nicholson. Oprawki wayfarerów są wyraźne i wykonane z tworzywa sztucznego.

Clubmastery
okulary przeciwsłoneczne
Ray-Ban Clubmaster, Kacper Popkowicz

Ten model to istny oksymoron, lecz w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. Połączenie ciężkiej i grubej góry z delikatnym i lekkim dołem z pewnością przyciąga wzrok i sprawia, że okulary te są niezwykle intrygujące. Klasyczne, ale mniej oczywiste niż wcześniej wymienione aviatory i wayfarery. A przede wszystkim niezwykle stylowe! Clubmastery weszły na rynek w 1986 roku a wysławione zostały, a jakże, przez gwiazdy srebrnego ekranu formatu: Costera, Hanksa oraz Damona.

Persol 714

Jak już na pewno zauważyliście, praktycznie każdy z klasycznych modeli okularów przeciwsłonecznych swój sukces zawdzięcza Hollywood i celebrytom. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Jednak ale tym razem – o dziwo – do sukcesu tego konkretnego fasonu przyczynił się jeden człowiek. I to człowiek z niebywałym, wrodzonym poczuciem stylu – Steve McQueen. Włoska marka Persol wprowadziła swoje słynne 714 w 1960 roku jako ulepszoną wersję modelu 649. Na czym polegało ulepszenie? Na zausznikach i mostku 714 zamontowano zawiasy, które pozwalały złożyć te okulary na pół. Było to rozwiązanie nowatorskie, ale przede wszystkim wygodne.

okulary przeciwsłoneczne
Persol 649, fot. www.flickr.com

Jaką rolę zagrał w nich McQueen? Przywdział je w filmie Afera Thomasa Crowna z 1968 roku i to właśnie wtedy Persol 714 zyskały status kultowych (prywatnie również był to ulubiony model aktora). W latach 80. Persol postanowił wstrzymać produkcję tego fasonu. W 2006 roku okulary noszone przez gwiazdora w słynnej produkcji zostały sprzedane za kwotę 70 tys. dolarów! Rok później powróciły do sklepów.