📻 Edward VIII – odkrywca przyszłego stylu odzienia i bycia

Ślub z amerykańską rozwódką? Strój jako manifestacja indywidualizmu? On już to zrobił, 80 lat temu

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Bożena Sitek.

 



Edward VIII, po abdykacji znany również jako książę Windsoru, to bodaj jeden z najlepiej rozpoznawalnych i najbardziej kontrowersyjnych członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Przedstawię go głównie jako wizjonera stylu, aczkolwiek nie mogę się oprzeć wrażeniu, że również wyprzedził swój czas łamaniem konwenansów i podejściem (jakże powszechnym dziś)… mam wszystko gdzieś.

Edward VIII
Książę Windsoru z małżonką, fot. flickr.com

Jako książę znany był głównie z romansów, zazwyczaj z kobietami zamężnymi. Wywoływało to liczne niepochlebne komentarze – i rzecz jasna, nie było mile widziane przez jego ojca, Jerzego V, który uchodził za władcę wyjątkowo surowego. Mając nadzieję na zmianę syna, monarcha podarował mu posiadłość Fort Belvedere. Jak łatwo się domyślić, przyszłemu królowi nie spieszyło się do ożenku (być może nie wiedział, jak się ubrać?). Jednak po pewnym czasie, już w trakcie dzierżenia władzy, Edward VIII poznał kobietę, która zawładnęła jego sercem na tyle, że po niecałym roku panowania podjął decyzję o abdykacji i przekazaniu władzy młodszemu bratu, Jerzemu VI (to główny bohater filmu Jak zostać królem). Wiadomość ta wstrząsnęła mieszkańcami Wysp. Emocje potęgował fakt, że wybranka Edwarda – Wallis Simpson – była dwukrotną rozwódką z Ameryki, co dyskwalifikowało ją jako przyszłą królową.

Niedawno historia (prawie) się powtórzyła, jednak Harry jest dopiero szósty w sukcesji do tronu, a jego związek z Meghan Markle – która wydaje się być akceptowana przez członków rodziny królewskiej – nie miał żadnych negatywnych konsekwencji. Mimo to ich ślub wzbudzał ogromne emocje, więc możemy sobie wyobrazić reakcję konserwatywnego społeczeństwa 80 lat temu na związek następcy króla z rozwódką. Jedno jest pewne: to Edward jako pierwszy zignorował konwenanse, dopiero potem Harry.

Decyzja o poświęceniu tronu dla morganatycznego związku znacznie ochłodziła relację Edwarda z resztą royal family. Nie akceptowali wybranki księcia Windsoru (Nieodpowiednia jako przyjaciółka, kompromitująca jako kochanka, nie do przyjęcia jako królowa Anglii), a całą sytuację uznawali za hańbę dla brytyjskiej monarchii. Książę był jednak nieugięty. Po zrzeknięciu się władzy otrzymał tytuł Duke of Windsor i wyprowadził wraz z małżonką do Francji, gdzie mieszkali do końca życia (co roku wyjeżdżali na dłuższy czas do Nowego Jorku). Wallis Simpson nigdy nie doznała zaszczytu przyznania jej jakiegokolwiek tytułu.

Edward VIII
Niezwykle stylowy dziadek Edwarda VIII, Edward VII, fot. wikimedia commons

Książę Windsoru zasłynął na jeszcze jednym polu. I bynajmniej nie było to pole golfowe, choć sportem tym był zafascynowany. Nie było to również pole bitewne – pomimo swoich chęci nie został wysłany ze względu na swoją pozycję społeczną. Ani pole za domem, gdzie z pasją oddawał się ogrodnictwu. Mianowicie został uznany za niezaprzeczalną ikonę stylu. Jak już wiemy, Edward uwielbiał sprzeciwiać się konwenansom. Podobnie było z ubieraniem się. To, co było najważniejsze w stylu księcia Windsoru, to wbrew pozorom nie różnego rodzaju krawieckie, czy jak teraz modnie się mówi: sartorialne, smaczki czy ogromna wiedza w tej materii, lecz jego odwaga, żeby być innym. Trzeba przyznać, że robił to w sposób niezwykle elegancki i subtelny, bez powszechnego współcześnie tryhardyzmu [od angielskiego try hard]. Dawało to efekt taki, o jakim marzy każdy mężczyzna interesujący się klasyczną męską elegancją. Edward nie bał się wychodzić przed szereg i łamać, lub naginać, zasady. A jak wiadomo, dwór królewski ma bardzo sztywne normy. Jednak, co dość zaskakujące, książę nie przywiązywał dużej wagi do ubioru, co tylko świadczy o jego wrodzonym poczuciu stylu i zmyśle estetycznym. Możliwe, że odziedziczył je po dziadku, królu Edwardzie VII, który również był uznawany za świetnie ubranego.

Z więc zasłynął książę Windsoru jak niezaprzeczalna ikona stylu? Jaki miał wpływ na współczesny obraz męskiej mody? Zrewolucjonizował podejście do ubrań, niektórych elementów garderoby, a także do samej sztuki ubierania się. Cenił przede wszystkim wygodę i luz. Swój styl lubił określać mianem Dress Soft. Świetnie poruszał się w świecie proporcji, fasonów i krojów. Była to umiejętność o tyle istotna, że książę był mężczyzną raczej niewysokim (miał około 165 cm). Żeby sprawić wrażenie wyższego, polecał krawcowi, z którego usług korzystał przez całe życie, Frederickowi Scholte (który był również krawcem takich gwiazd jak Fred Astaire czy Manolo Blahnik), wszywanie guzików marynarki i formowania talii trochę wyżej, niż to było przyjęte, co dawało efekt optycznie wydłużonych nóg. Z drugiej strony często decydował się na mankiety u spodni i wyraźne kraty, które dawały odwrotny efekt, ale jak już wspominałem, książę lubił wychodzić poza sztywne ramy.

Edward VIII
Słynne mankiety spodni, za które ganił go Jerzy V, fot. wikimedia commons

Mankiety u spodni oczywiście nie podobały się Jerzemu VI, ponieważ ten detal obniża formalność stroju. Edward cenił wygodę, dlatego lewa kieszeń w spodniach była większa od prawej – tak żeby łatwo pomieściła paczkę papierosów. Z kolei z powodu niechęci do szelek zamawiał spodnie z pasem z elastyczną taśmą – dzięki temu były one dobrze dopasowane do sylwetki księcia bez konieczności zakładania tego (jakże stylowego!) dodatku. Ponadto preferował też mniej formalne rozporki na suwak zamiast tych na guziki. Jakkolwiek niedorzecznie to brzmi, ale rozporek też może być mniej lub bardziej formalny. Nie dość, że taki na suwak jest mniej formalny, to w czasach księcia było to rozwiązanie dość nowatorskie.

Edward świetnie łączył wzory, faktury i kolory. Podobnie jak dziadek uwielbiał kraty, m.in. kratę księcia Walii, wymyśloną właśnie przez Edwarda VII. Doceniał typowo brytyjskie tweedy i luksusowe, ręcznie tkane i barwione tkaniny. Jako książę Walii założył brązowe buty do granatowego garnituru – rzecz w tamtych czasach nie do przyjęcia! W tej kwestii posunął się jeszcze dwa kroki dalej. Książę spopularyzował noszenie zamszowego obuwia do garnituru. Z tym strojem lubił też łączyć, uznawane wtedy za casualowe, loafersy. Nie bał się założyć kolorowych i wzorzystych skarpetek, szczególnie tych w romby. Podobnie intrygujące wzory zdobiły jego krawaty i poszetki. I wbrew pozorom książę Windsoru nie wiązał krawatów węzłem windsorskim, choć to właśnie od niego węzeł wziął nazwę, lecz tradycyjnym prostym, four-in-hand. Jednak aby węzeł był masywny i kształtny, Edward kazał szyć krawaty z grubszej tkaniny. Jako że nie każdy może pozwolić sobie na szycie na zamówienie, węzeł windsorski został wymyślony, aby stworzyć równie masywne wiązanie co four-in-hand Edwarda, ale przy użyciu pospolitego krawata. Były król nosił również miękkie kapelusze i fulary z koszulką polo.

Edward VIII
Odważny krawat, fot. wikimedia commons
Edward VIII
Wallis Simpson i książę Windsoru (w żakiecie!) w dniu ślubu

Zrewolucjonizował też w pewien sposób świat najbardziej formalnych strojów męskich, zarówno dziennych, jak i wieczorowych. Gdy doradzałem przyszłym panom młodym, jak się ubrać, wspomniałem, że w pewnym momencie na modowej osi czasu surdut stracił swoją pozycję najbardziej formalnego stroju dziennego na rzecz żakietu. Swoje trzy grosze wtrącił również Edward, który zdecydowanie preferował ten drugi – i właśnie w żakiecie pojawiał się częściej.

Z kolei w przypadku wieczornych odpowiedników tych strojów, były król zrezygnował z klasycznego, czarnego, tutaj użyję typowego brytyjskiego określenia: dinner jacket i szył smokingi w odcieniu navy blue, gdyż uznawał, że lepiej wyglądają w sztucznym świetle. Preferował też muszki o rypsowej fakturze zamiast aksamitnych oraz miękkie kołnierzyki, nawet do strojów wyjściowych. Lubił również bawić się fasonami marynarek dwurzędowych. Nie ograniczał się jedynie do tych z sześcioma guzikami, często wybierał też czteroguzikowe oraz te najrzadziej spotykane, z dwoma guzikami. Aby jego brzuch był zawsze płaski, nosił elastyczny pas w talii. Z kolei spinki do mankietów wybierał dość duże, często posiadały też one jego inicjały. Co ciekawe, najdroższe spinki, jakie zostały kiedykolwiek sprzedane (115 250 funtów), należały do nikogo innego jak właśnie do bohatera tego artykułu. Zostały stworzone przez londyńską filię Cartiera.

Edward VIII
Na wakacjach w Jugosławii, fot. wikimedia commons

Książę Windsoru miał ten komfort, że jego sylwetka praktycznie nie ulegała zmianie, dzięki czemu większość ubrań z lat młodzieńczych mógł z powodzeniem nosić nawet do końca życia. Oczywiście świadczy to też o wyjątkowo świetnej jakości tych ubrań, na którą były król zdawał się zwracać szczególną uwagę. Posiadał ubrania z londyńskiej Savile Row, reprezentatywnych Champs Élysées czy stylowego Manhattanu. Podczas inwentaryzacji garderoby Edwarda przeprowadzonej w 1960 roku stwierdzono, że posiadał: 15 strojów formalnych wieczorowych (fraki i smokingi), 55 garniturów dziennych, trzy garnitury wizytowe i ponad 100 par butów.

Wizjonerów i ikony stylu można by wymieniać w nieskończoność. Od George’a „Beau” Brummella, słynnego brytyjskiego dandysa, wynalazcy garnituru we w miarę współczesnym wydaniu, przez włoskie autorytety: Gianniego Agnellego czy Cesare Attoliniego, amerykańskie ikony popkultury, jak: Cary Grant, Frank Sinatra lub Fred Astaire, projektantów pokroju Armaniego, Saint Laurenta czy Forda, kończąc na współczesnych sartorialistach, takich jak Lino Ieluzii, Bernhard Roetzel, Fabio Attanasio, Luca Rubinacci bądź Maslow So. Postaci tych jest mnóstwo. Niemniej jednak uważam, że książę Windsoru zrobił coś ponad. Udowodnił, że bycie sobą i posiadanie na tyle pewności siebie i odwagi, by iść pod prąd, pozwala zbudować coś niepowtarzalnego. I pozostać przy tym niezwykle stylowym i eleganckim. Edward VIII, pomimo że nie był zawodowo powiązany z modą, uczynił z niej swoją wizytówkę – sposób na wyrażanie siebie.