📻 Kacper Popkowicz: Bejsbolówka – na wygranej pozycji

Przodem do przodu

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Hubert Augustyniak.

 



Czapki z daszkiem mają mnóstwo zalet. Oczywiście ich głównym zadaniem jest ochrona przed słońcem, ale nikt nigdy nie powiedział, że nie mogą być przy tym stylowe. Trzeba jednak pamiętać, iż jest to akcesorium nieformalne i zastosowanie znajduje tylko w casualu – na wszelki wypadek to podkreślam, bo wciąż można natknąć się na mężczyzn łączących ten dodatek z garniturem. Nie każdy przecież musi interesować się tym co ja i Wy, Drodzy Czytelnicy, którzy poświęcacie cenne minuty na lekturę moich tekstów.

fot. unsplash.com, Alex Blajan

Historia bejsbolówek jest dłuższa, niż może się wydawać, bo zaczęła się w połowie XIX wieku. Podczas sezonu rozgrywek w 1860 roku były one używane przez Excelsiors of Brooklyn, amatorską drużynę bejsbolową z Nowego Jorku, i przypominały te współczesne. Czapka w stylu brooklyńskim zyskiwała popularność do 1900 roku – i fason ten utrzymał się nawet 40 lat później. Wtedy to nastąpiła mała modyfikacja, ale wygląd bejsbolówek diametralnie się nie zmienił. Początkowo miały krótsze daszki, szyte były na konkretne obwody głowy, podobnie jak dzisiaj kapelusze, i miały miękką konstrukcję. To właśnie w 1940 roku zaczęto wszywać lateksową gumkę, która usztywniła konstrukcję, oraz zdecydowano się na pasek regulujący obwód czapki. W 1954 firma New Era Cap Company wprowadziła bejsbolówkę do masowej produkcji – wielu uznaje tę datę za początek historii czapek z daszkiem. Wkrótce stały się bardzo popularne. Widać je było nie tylko na boiskach, lecz także na ulicach.

nosić czapka z daszkiem
Excelsior of Brooklyn, zwróćcie uwagę na czapki trzymane w rękach, fot. flickr

Boom na nie przypada jednak na lata 70. i 80. XX wieku. Były powszechnie wykorzystywane również przez różnego rodzaju służby mundurowe i jako element uniformu roboczego funkcjonariuszy służb publicznych. Czapki z daszkiem wyjątkowo upodobały sobie także gwiazdy Hollywood. Jestem pewny, że każdy kojarzy zdjęcia celebrytów – na zakupach czy spędzających czas z rodziną – mających właśnie ten dodatek, często również uzupełniony okularami przeciwsłonecznymi. Incognito? Tylko w dobrym stylu!

nosić czapka z daszkiem
Casey Stengel w czapce z daszkiem o krótkim daszku z logo Brooklyn Dodgers i w okularach przeciwsłonecznych, klasyka, fot. Wikimedia Commons

Moim zdaniem czapka z daszkiem to bardzo uniwersalny i stylowy dodatek, pod warunkiem że wiemy, jak się z nim obchodzić. Przypominam – jest to akcesorium bardzo nieformalne, do takich też ubrań się więc nadaje. I właściwie jedynie do takich. Nawet jeśli lubicie przełamywać pewne schematy, to w tym przypadku nie sądzę, żeby przyniosło to naturalny i pożądany efekt. Wręcz przeciwnie. Z czym więc zestawiać bejsbolówki? Według mnie zjawiskowo uzupełniają większość stylizacji casualowych, o ile czapki mają prosty, skromny fason i nie są stricte sportowe. Mamy więc pole do popisu! Ja sam uwielbiam wzbogacać te wszystkie z pozoru nudne stylizacje casualowe bejsbolówką. W cieplejsze dni świetnie wygląda chociażby z T-shirtem lub nieformalną koszulą, a na plaży nie kłóci się ze spodenkami do pływania. Jeśli pogoda trochę zawiedzie, to czapka z daszkiem na pewno tego nie zrobi – w dodatku osłoni od wiatru.

Takie nakrycie głowy dobrze wygląda ze wszystkimi rodzajami bluz: rozpinanymi, wkładanymi przez głowę, z kapturem czy bez niego. Wyjątkowo dobrze współgra ze swoją koleżanką po fachu – bluzą bejsbolówką. Nie powstydziłbym się też założyć jej do kurtki dżinsowej czy bomberki. No i oczywiście wisienka na torcie, czyli okulary przeciwsłoneczne. Wyjątkowo lubię ten hollywoodzki look. Najlepiej, jeśli bejsbolówka jest zestawiona z okularami o klasycznym fasonie. Wayfarery, aviatory czy clubmastery to absolutna klasyka (o okularach jeszcze Wam opowiem) i zawsze będą dobrze wyglądały.

nosić czapka z daszkiem
fot. unsplash.com, Jenn Lopez

Ostatnimi czasy czapka z daszkiem przeżywa renesans. Trudno powiedzieć, czy to dobrze, czy źle. Miło obserwować powrót tego kultowego dodatku, z drugiej strony czapka z daszkiem jest teraz wszechobecna – niestety, często w kompletnie nietrafionych i mało gustownych stylizacjach. Raczej takich wstrzeliwujących się w konwencję szybkiej mody, do której jak już pewnie zdążyliście zauważyć, nie pałam wyjątkową sympatią. Dlatego żeby wyglądać stylowo i bardzo klasycznie, należy decydować się na proste i nieinwazyjne rozwiązania:

  • Pamiętajmy, by czapka pasowała kolorystycznie do ubrań, które mamy na sobie. To wciąż tylko dodatek, który musi dobrze współgrać z innymi elementami garderoby.
  • Polecam czapki w uniwersalnych kolorach i o klasycznym wzornictwie. Dopuszczalne jest nawet subtelne logo. Wszak pierwsze bejsbolówki miały logo klubów lub ich maskotki. Nie jest to więc żadne zbędne dziwactwo.
  • Tak jak już wcześniej wspominałem – czapki sportowe nie nadają się do innych stylizacji. Nie przemawiają do mnie też toporne wersje współczesnych fullcapów (generalnie nie przepadam za tym fasonem) lub te dziwne czapeczki z krótkim, zadartym daszkiem. Według mnie mało kto wygląda w takich fasonach korzystnie. To oczywiście tylko subiektywna opinia, uważam po prostu, że takim bejsbolówkom brakuje jedynie wiatraczka na czubku, jak w czapeczkach małych chłopców z kreskówek.
  • Jeszcze tylko jedna wskazówka – bejsbolówka najlepiej wygląda noszona „przodem do przodu”.

Czapce z daszkiem nie można odmówić charakteru i tego, że urozmaici nawet najprostszy zestaw. Jeśli więc znacie jej instrukcję obsługi, nie widzę powodu, żeby skreślać ten dodatek. I spokojnie, można ją nosić, nawet jeśli nie jesteście bejsbolistami, funkcjonariuszami przeróżnych służb czy gwiazdami Hollywood. Bejsbolówka jest dla każdego.

nosić czapka z daszkiem
Bejsbolówka w barwach klubu i z jego logo, fot. Wikimedia Commons