PIĄTEK, 15 MARCA. Największy protest świata? Historia niezgody na katastrofę

Piątkowe protesty przeciwko katastrofie klimatycznej w wielu miejscach Polski odbędą się tam po raz pierwszy

Aresztowani przez Rosjan

2013 rok przyniósł nowy wymiar protestu. Arktyka, która doświadcza silnych roztopów, stała się łakomym kąskiem dla Rosjan. W 2013 roku w pobliżu wysp Nowej Ziemi trwało w najlepsze wydobycie ropy. To nie spodobało się ekologom, którzy zdecydowali się zaprotestować. Choć nie chodziło im bezpośrednio o klimat, a o środowisko, to niewątpliwie protest ten miał podłoże klimatyczne.

Akcja przeciwko wydobywaniu ropy przez Gazprom w Arktyce, fot. Greenpeace Polska

We wrześniu 2013 roku szerokim echem odbił się pokojowy protest aktywistów Greenpeace na Morzu Barentsa, a właściwie to finał tego protestu. Ekolodzy podpłynęli do platformy wiertniczej Prirazłomnaja i wdrapali się na nią. Rosyjska straż przybrzeżna zagroziła użyciem broni wobec protestujących, jeśli nie odstąpią od próby wejścia na platformę wiertniczą. – Użycie przemocy wobec pokojowego protestu jest całkowicie nieproporcjonalne, nieuzasadnione i nie powinno się wydarzyć. To absurd. Jednak firmy paliwowe korzystają ze specjalnej ochrony władz rosyjskich, które wydają się o wiele bardziej zainteresowane uciszaniem pokojowych protestów niż chronieniem Arktyki przed zakusami takich firm jak Gazprom – powiedział Ben Ayliffe, koordynator akcji na Morzu Barentsa.

Protestujących ekologów aresztowano i postawiono im zarzut piractwa, który potem został zmieniony na chuligaństwo. Przez trzy miesiące trwały batalie prawne oraz liczne apele wielu instytucji i osób, w tym Lecha Wałęsy, do rosyjskich władz o uwolnienie działaczy Greenpeace. Wśród aresztowanych aktywistów był także Polak. Pod koniec grudnia 2013 roku zdecydowały się one na amnestię i umorzenie śledztwa. To był protest w obronie przyrody i klimatu, który dla protestujących mógł skończyć się wyjątkowo źle. Zadzieranie z Rosją to nie to samo, co pokojowy przemarsz ulicami Londynu, Belgii czy Nowego Jorku, gdzie panuje wolność słowa i demokracja.

Wsparcie celebrytów

Druga dekada tego wieku przyniosła nasilenie protestów klimatycznych. Akcje oraz działania na rzecz transformacji energetycznej zaczęli wspierać znani celebryci, jak Leonardo di Caprio czy Arnold Schwarzenegger. Wraz z rosnącymi emisjami CO2, coraz dotkliwszymi skutkami globalnego ocieplenia, każdego roku protestów było coraz więcej. Nie odbywały się już one tylko w ramach szczytów klimatycznych, choć te pozostały.

W 2014 roku odbył się największy w historii protest klimatyczny przeciwko biernej postawie polityków. 20 września ulicami Manhattanu przemaszerowało 300 tysięcy demonstrujących z różnych krajów, a wśród nich takie osoby jak Al Gore i Leonardo di Caprio – aktor, który działa na rzecz walki z globalnym ociepleniem.

Arnold szykuje pozwy

Historia najnowsza 

W 2015 roku, w Australii protestowano w interesie losu mieszkańców atoli koralowych na Pacyfiku. W 2016 roku pojawiła się definicja nieposłuszeństwa obywatelskiego. Jeden z takich protestów odbył się w Walii na terenie kopalni odkrywkowej. Setki aktywistów w tym zwykłych mieszkańców weszło na teren kopalni, przykuwając się do maszyn i blokując drogi wyjazdowe. Pokaźna grupa ekologów przy pomocy kajaków sparaliżowała pracę portu, w którym wywozi się węgiel, głównie do Chin.

Nowo wybrany prezydent USA też nie zaznaje spokoju. Gdy tylko został wybrany, do boju ruszyły wszelkiego rodzaju kampanie, protesty, happeningi i inne formy działań, mających na celu wywarcie wpływu na politykę klimatyczną republikanina. W latach 2017-2018 protesty klimatyczne skupiały się głównie na nim. Odbywały się liczne marsze zarówno w USA, jak innych państwach. Domagano się nie tylko zmiany polityki energetycznej, ale cofnięcia wszelkich decyzji administracji Donalda Trumpa uderzających w wolność nauki.

Obecnie protesty klimatyczne przebierają globalną i cykliczną formę. 8 września 2018 miały miejsce manifestacje, w tym marsze dla klimatu, w ramach akcji Rise4Climate, gdzie zgłoszono ponad 900 różnych wydarzeń z 92 krajów. Najbardziej liczny był marsz w Kalifornii, w których wzięło udział 30 tys. osób. Jedna z manifestacji odbyła się w Katowicach, za sprawą miejskiego aktywisty, a obecnie radnego tego miasta – Patryka Białasa.

 

Cykliczną formę przybrały klimatyczne strajki dziecięce – w każdy piątek. Ich inicjatorką jest szwedzka uczennica Greta Thunberg, która po najgorętszym lecie w historii Szwecji, w każdy piątek zamiast iść do szkoły protestowała przed szwedzkim parlamentem. Młodzieżowym protestom klimatycznym poświęciłem osobny artykuł.

📻 GRETA THUNBERG: 16-latka z dużą szansą na pokojową nagrodę Nobla

W 2019 roku jak grzyby po deszczu wyrastają też pozwy przeciwko rządzącym. Spektakularny sukces odniosła francuska akcja – ponad 2 miliony osób podpisało petycję w sprawie pozywania rządu francuskiego, za brak działania na rzecz walki ze zmianą klimatu. We Francji mówi się, że to sprawa stulecia. Ale i w Polsce są już pierwsze przykłady obywateli, którzy dostali odszkodowanie za złą jakość powietrza, która jest przecież skutkiem wieloletniej bezczynności władz na tym polu.

***

20 lat historii protestów niewiele dało poza tym, że temat globalnego ocieplenia stał się dostrzegalny. Ale równie dostrzegalne są skutki wzrostu temperatury, czyli coraz częstsze i coraz bardziej gwałtowne anomalie pogodowe, a także susze i pożary. Ludzie się ocknęli tylko, czy aby nie za późno…


REO POLECA

📻 2 MILIONY PODPISÓW! Klimatyczna akcja we Francji

1
2
Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.