Jest apel o odrzucenie zmian w systemie ochrony środowiska


Aż 270 przedstawicieli samorządów, instytucjinaukowych i organizacji pozarządowych apeluje do premier Szydło i całego rządu,aby odrzucili nowelizacje ustaw dotyczących ochrony środowiska[1]. Sygnatariusze podkreślają, że przyjęcie proponowanych regulacji oznaczacentralizację systemu zarządzania przyrodą i degradację dotychczasowegodorobku.

 

Wedługnowych przepisów marszałkowie województw stracą możliwość nadzoru nadWojewódzkimi Funduszami Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zgodnie zprzedstawioną propozycją minister środowiska będzie decydował o składzie radnadzorczych WFOŚiGW, które ustalają priorytety środowiskowe i rozdzielają środkina ustalone wcześniej cele. Wspomniane fundusze staną się zatem instrumentempolityki rządu.

 

„Dotychczasfunkcjonujący system jest dobrze przemyślany i – co najważniejsze –zdecentralizowany. Nie ulega wątpliwości, że przejęcie kontroli nad radami nadzorczymii zarządami Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przezministerstwo nie wynika z przesłanek merytorycznych. Centralizacja majeden cel: upolitycznienie decyzji, uzależnienie ich nie od aspektówekologicznych, lecz od woli polityków.” – podkreśla Olgierd Geblewicz,marszałek województwa zachodniopomorskiego.

 

Dotej pory o stanowiska w WFOŚiGW mogli ubiegać się również przedstawicieleekologicznych organizacji pozarządowych oraz dyrektorzy i wicedyrektorzyurzędów marszałkowskich. Nowe przepisy nie przewidują takiej możliwości, cooznacza, że w funduszach będą zasiadać niemal wyłącznie eksperci powołani przezministra środowiska.

 

„Proponowanezmiany są bardzo niebezpieczne. Skutki w ten sposób podejmowanych decyzjimogliśmy obserwować na przykładzie Krakowa i Małopolski, gdy Narodowy FunduszOchrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, nadzorowany przez ministra JanaSzyszkę, odmówił wsparcia programu poprawy jakości powietrza w tym regionie.Rocznie ponad 45 000 Polaków przedwcześnie umiera z powodu zanieczyszczeniapowietrza, a Ministerstwo Środowiska uznało, że są inne priorytety” –przypomina dr hab. Zbigniew Karaczun, prof. SGGW, wiceprezes Polskiego KlubuEkologicznego Okręgu Mazowieckiego, ekspert Koalicji Klimatycznej.

 

Podobnegozdania jest Michał Olszewski, zastępca prezydenta m.st. Warszawy, któryzaznacza, że działania proekologiczne powinny być prowadzone jak najbliżejmieszkańców.

 

„Imwięcej instrumentów mają samorządy, tym lepiej potrafią rozwiązywać problemy zjakością środowiska. Niepokoją nas obecne zmiany, które zmierzają dokładnie wodwrotnym kierunku. Uchwalona już ustawa o ochronie przyrody będzie sięprzyczyniała do postępującej degradacji zieleni na terenach nie należących domiasta. Kolejne zmiany idą dokładnie w tym samym kierunku” – dodajewiceprezydent.

 

Procedowaneprojekty zakładają m.in. likwidacje Generalnej i Regionalnych Dyrekcji OchronyŚrodowiska i powołanie na ich miejsce nowej instytucji – Krajowego ZarząduZasobów Środowiskowych. Zaplanowano także zniesienie kontroli nad działaniemLasów Państwowych, które przestaną być objęte nadzorem publicznym. Będzie todotyczyło również terenów, które leżą na obszarze Natura 2000. Sygnatariuszeuznają, że jest to projekt faktycznego „sprywatyzowania” dóbr publicznych przezjedno przedsiębiorstwo. Znacząco zostanie również ograniczona zasadauspołecznienia zarządzania ochroną środowiska.

 

Ponadto,proponowane zmiany są sprzeczne z regulacjami Unii Europejskiej i Konwencji zAarhus. Wprowadzenie tych przepisów może oznaczać zablokowanie funduszyeuropejskich i brak możliwości ich wykorzystania przez Polskę. Będzie todotyczyć przede wszystkim inwestycji wymagających przygotowania ocen oddziaływaniana środowisko, np. budowy dróg, linii kolejowych i innych elementówinfrastruktury.

 

Sporewątpliwości budzi również tryb prac. Pod koniec 2016 roku MinisterstwoŚrodowiska zaproponowało premier Beacie Szydło zmiany w kilku aktach prawnych zzakresu ochrony środowiska. Korespondencję pomiędzy resortem a szefową polskiegorządu ujawnił Greenpeace Polska. Ministerstwo zaprzeczyło jakoby prowadziłoprace nad nowelizacją ustaw. Niedługo po całym zdarzeniu do Sejmu złożono dwaposelskie projekty, zawierające wiele zapisów proponowanych wcześniej przez resort.Zmiany w przepisach nie zostały skonsultowane ani omówione z ekspertami odochrony środowiska czy przedstawicielami władz lokalnych i regionalnych.

 

Wśródsygnatariuszy listu znajdują się m.in. czterech byłych ministrów środowiska, prezydentmiasta Słupska, wiceprezydent Warszawy, członkowie Polskiej Akademii Nauk,rektorzy i dziekani z kilku uniwersytetów, prezesi i członkowie zarządówkilkudziesięciu organizacji pozarządowych.

Koalicja Klimatyczna

fot. Pixabay



[1] Nowelizacji są poddawane:ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udzialespołeczeństwa
w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, ustawa oochronie przyrody oraz ustawa Prawo ochrony środowiska.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here