JAK SIĘ DZIŚ UBRAĆ? Gdy lód w kostkach

Szaliki na kostki to coś tak oczywistego i niedorzecznego, że aż zachwyca!

Na włoskim portalu satyrycznym Lercio, ukazał się artykuł traktujący o zjawisku odkrytych kostek. Szczególnie we Włoszech krótsze spodnie są bowiem bardzo modne, nawet zimą. Latem jest to zrozumiałe i akceptowalne, jednak zdrowy rozsądek podpowiada, żeby zimą zasłaniać gołe ciało przed mrozem. Ale jak widać nie dla wszystkich jest to oczywiste.


W mroźnej Polsce temat jest równie gorący jak we Włoszech

W artykule, pół żartem pół serio, stwierdzono nawet, że gołe kostki są już tak powszechne jak łapówki w publicznych przetargach. A skoro niektórzy nie chcą odpuścić eksponowania kostek nawet w największe mrozy, to trzeba znaleźć jakiś kompromis pomiędzy modą a pragmatyzmem.

I oto są! Czemu dopiero teraz?! Akcesorium niezwykle pomysłowe i w istocie bardzo proste, a zarazem do bólu absurdalne. Okej, ale o czym właściwe mowa? Ano o szalikach na kostki! Tak, dobrze przeczytaliście i wizyta u okulisty nie jest konieczna.

Chociaż jak pierwszy raz natrafiłem na ten artykuł, dzięki uprzejmości redaktora naczelnego REO, który oznaczył mnie w komentarzu na Facebooku właśnie pod tym tekstem, byłem prawdopodobnie tak samo zdziwiony jak Wy teraz. I oczywiście natychmiast uznałem, że jest to świetny materiał na komentarz z mojej strony. Szczególnie teraz, kiedy na ulicach pojawił się długo wyczekiwany śnieg.

Odsłonięte kostki w ujemne temperatury to istna plaga. Pokazuje to, że ludzie są w stanie postawić modę i wygląd wyżej niż własne zdrowie, a to skrajne podejście jest już delikatną przesadą. No, w każdym razie

szaliki na kostki to coś tak oczywistego i niedorzecznego, że aż zachwyca!

Nie żebym się tej modzie poddał. Co to, to nie! Ale zjawisko to jest świetną ilustracją tego, jak można bawić się modą i w jakim kierunku ona zmierza oraz jaką rolę odgrywa w życiu ludzi.

Szalik, akcesorium przecież przeznaczone do tej pory wyłącznie do osłony szyi i ewentualnie twarzy, nagle trafia na na drugi koniec ciała i ląduje na kostkach! Ciekawe co będzie następne? Skarpetki jako rękawiczki, bokserki jako fantazyjna czapka czy jeszcze coś innego…

Palczaste skarpetki? Stareee! fot. pixabay.com

Jedno jest pewne – ktoś miał nosa do interesu. Szaliki na kostki da się bowiem nabyć w różnych wariantach i na różnych platformach handlowych. Dodatek ciekawy, odważny, nieszablonowy, przyciągający wzrok. I zdecydowanie bardzo liberalny! Taka pomysłowość mnie fascynuje i dowodzi, że jeszcze nie wszystko w modzie zostało wypróbowane. Sam artykuł również stał się dość popularny, na samym Facebook’u został udostępniony setki tysięcy razy!

Wciąż pozostaję pod wrażeniem, czemu dałem kilkukrotnie wyraz w tym niedługim tekście. Zachęcam jednak do podziwiania tego gadżetu z przymrużeniem oka jako intrygujący okaz współczesnego przemysłu modowego i pomysłowości. Trochę to subtelniejsza drwina z zimowych kostkowiczów niż długie skarpety dla melepety z memu na demotywatorach.pl

Zimowe stopki firmy Nike. Do użytku wewnętrznego?

A w chłodne dni raczej zakładajmy ciepłe skarpetki, nie stopki i nie narażajmy naszych kostek na odmrożenie. Można dobrze wyglądać nawet nie pokazując tej części ciała, a marznąć nie lubi chyba nikt. Szczególnie, jeśli ma to się skończyć w łóżku z wysoką gorączką!

Ale jeśli będziecie bardzo uparci i to akcesorium wyjątkowo przypadnie Wam do gustu, artykuł Lercio przestrzega przed jednym – nie noście jednego szalika na obie kostki… Bo może uchronicie się wtedy przed przeziębieniem, ale narazicie na rozbitą głowę 😉

A swoją drogą to nasza krajowa dbałość o to by moda nie pochorowała bliźnich zimą nie wybuchła w tym roku bynajmniej! Co udowadnia niegdysiejszy przebój Big Cyca.

 

P.S. Jako że jest to mój pierwszy artykuł w roku 2019 życzę wszystkim czytelnikom REO samych wspaniałości i wytrwałości w noworocznych postanowieniach! Szczęśliwego Nowego Roku!

Źródło: Lercio



REO POLECA

Magda Gacyk: Moda na miarę ponowoczesności