ZMIENIŁEM DOM REWOLUCYJNIE. Czytelnikom zdradzam, czy się opłaciło

Energetyka obywatelska. Pan może, pani... społeczeństwo

Jakie korzyści może przynieść termoizolacja budynku mieszkalnego powstałego w latach 80. XX w. i zastosowanie w nim odnawialnych źródeł energii (OZE)?
Z jakimi kosztami wiąże się przeprowadzenie takiej inwestycji?
Miło mi, że mogę się podzielić z czytelnikami REO moją wiedzą i doświadczeniami.
A życzenia wielkanocne składa Państwu  mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, Franciszek Binek.

🐣


Stan opisywanego budynku obecnie.

 

1. Ocieplenie i wymiana okien

2. Ujęcie wód opadowych

3. Kolektory słoneczne

4. Fotowoltaika

5. Bilans po 20 latach 

6. Wykorzystać szanse

 

Swój dom postawiłem na początku lat 80. Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle na osiedlu Południe. Budynek dwukondygnacyjny o powierzchni 180 m2 (obecnie 200 m2), bez piwnicy, bez poddasza, pokryty jednospadowym płaskim dachem. Został wyposażony w centralne ogrzewanie wodne z grzejnikami-Koźle,  płytowymi wyposażonymi w zawory termostatyczne. Źródłem ogrzewania oraz ciepłej wody użytkowej był wtedy piec na paliwo stałe: koks lub węgiel. Tak, dołożyłem i ja sporo do globalnego pieca

W kolejnych latach modernizowałem budynek przy okazji remontów. Kumulacja tych prac wystąpiła dwukrotnie: po 1997 i po 2010 roku. Wiązało się to za każdym razem z usuwaniem szkód powodziowych.

 

1. Ocieplenie i wymiana okien

W latach 1998-2009 prace modernizacyjno-remontowe miały na celu zmniejszenie strat ciepła. Wykonałem ocieplenie posadowionej na gruncie posadzki w pomieszczeniach użytkowych. Ociepliłem ściany zewnętrzne, stropodach, strop nad garażem i ściany garażu przylegające do pomieszczeń użytkowych, jak również fundament.

Przy okazji wymiany okien zdecydowałem się na likwidację balkonów i drzwi balkonowych. Na zmniejszenie utraty ciepła wydatnie wpłynęło też postawienie wiatrołapu przed wejściem do budynku. Okna ostatecznie wymieniłem na trzyszybowe z osadzeniem ich na prefabrykacie ze styropianu.

Koszt termomodernizacji, jaką przeprowadziłem w ciągu tych 10 lat szacuję na 120 tys. zł, nie licząc pracy własnej. Zapotrzebowanie na ciepło w odniesieniu do stanu początkowego z lat 80. uległo zmniejszeniu o 55%. Palenie koksem okazało się uciążliwe. W ciągu doby dochodziło do przegrzania domu i następowało automatyczne wygaszanie kotła. Po stosownym okresie postoju należało go ponowne rozpalić. Dlatego zmieniłem wtedy koks na węgiel. Kiedy ogrzanie budynku wymagało znacznie mniej energii zdecydowałem się zamienić kocioł na paliwo stałe na piec gazowy.

Zapotrzebowanie energetyczne w okresie 1990 – 2018 [GJ/rok]
2. Ujęcie wód opadowych

Budynek zaopatrywany jest w wodę z miejskiego wodociągu a od 2009 roku także wodę deszczowo-roztopową. Pomysł i sposób na ujęcie deszczówki – jak i na solarne ogrzewanie wody – przywiozłem z zagranicznych pobytów u rodziny. Koszt niewielki, tylko 2 tys. zł, ze względu na wykonanie własne oraz wykorzystanie nieczynnego zbiornika po szambie – to byłby największy koszt całej instalacji.

Obecnie woda opadowa stanowi 35-40% zużycia wody przez domowników. Przynosi to coraz bardziej znaczące oszczędności, ponieważ cena za jeden metr sześcienny, która w 2006 roku wynosiła 2,5 zł obecnie przekroczyła 4 zł. Kiedy zostanie wprowadzona opłaca za brak retencji, z której zwolnieni będą posiadacze ujęcia wody deszczowej, poziom oszczędności wzrośnie. Dobrze by było, aby tak się stało jak najszybciej, bo woda deszczowa i roztopowa spływająca bezpośrednio z dachu do kanalizacji staje się raz na zawsze utraconym zasobem surowcowym. Tymczasem Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie nie ma prawnego obowiązku wnoszenia opłaty za utraconą retencję – brak ujęcia i zagospodarowania deszczówki na terenie posesji. Szkoda, bo prowadzi to nie tylko do oszczęzania głębinowej wody pitnej, ale – zastosowane na masową skalę spowolni spływ wody opadowej do cieków wodnych, a w dalszej kolejności do rzek. Czyli zmniejszamy zagrożenie powodziowe!

Kolektory solarne do ogrzewania wody
3. Kolektory słoneczne

Założona przeze mnie w 2011 roku instalacja solarna zaspokaja zapotrzebowanie mieszkańców na ciepłą wodę w 83-88% (a okresowo nawet do 100%), które dla pięciu osób wynosi ca 40 m3 rocznie. Instalacja kosztowała mnie 8,6 tys. zł – znaczną część inwestycji pokryła dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Śwodowiska. Wcześniej grzaliśmy wodę gazem, poza okresem zimowym, kiedy odbywało się to przy okazji ogrzewania domu. Biorąc to wszystko pod uwagę, inwestycja w solary zwróci się w 2021 lub najdalej w 2022 roku.

 

4. Fotowoltaika

Do montażu paneli fotowoltaicznych zachęciły mnie trzy bodźce.

 

1
2