REO EKO: 12 rad, jak nie marnować jedzenia

Bartek Pograniczny: Data przydatności nie zawsze jest dobrą wskazówką

42% Polaków przyznaje się do marnowania żywności. Nie wiemy, ile dokładnie wyrzucamy jedzenia, bo ostatnie dane na ten temat pochodzą sprzed 12 lat. Wtedy zamiast na talerz do kosza trafiało 9 mln ton jedzenia rocznie. Federacja Banków Żywności chce walczyć z tym zjawiskiem, dlatego rozpoczęła kampanię Marnując żywność, marnujesz planetę.

Przekroczony termin przydatności do spożycia

Statystyki przerażają – mieszkańcy Ziemi marnują 1,3 mld ton żywności rocznie. To tyle, ile potrzeba do wyżywienia wszystkich mieszkańców Polski przez 66 lat. Ale właściwie dlaczego marnujemy aż tyle? W październiku sprawdziła to sondażownia Kantar Millward Brown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności.

Najczęściej marnujemy: pieczywo (49%), owoce (46%), wędliny (45%) i warzywa (37%).

Najczęstszym powodem było przegapienie terminu do spożycia (wskazało tak 29% badanych), dalej: zbyt duże zakupy (20%), zakup złego jakościowo jedzenia (15%) i zbyt duże porcje posiłków (15%). Okazuje się, że pierwsza z przyczyn wynika przede wszystkim z naszej niewiedzy.

Produkty spożywcze dzielą się na takie, które szybko tracą trwałość, i na takie, które po przekroczeniu daty jeszcze długo są dobre do spożycia. Jogurt, sery, kefiry, wędlina mają oznakowaną datę „należy spożyć do”. Jest to termin, po upływie którego środek spożywczy traci swoją przydatność i może być niebezpieczny dla zdrowia. Należy bezwzględnie pilnować, by produkt tak oznakowany był spożyty przed upływem tej daty. Tak zwane suche produkty – kasze, ryż, makaron, czekolada, herbata – mogą być spożywane po upływie terminu ważności – wyjaśnia Marek Borowski, prezes Federacji. Jeżeli na przykład kasza jest już przeterminowana, nie oznacza to, że należy ją wyrzucić. Wystarczy dobrze się przyjrzeć, czy kolor i zapach są prawidłowe. – Oceniamy, później jemy – dodaje Borowski.

Skutki dla środowiska

Marnujemy żywność, podczas gdy innych osób nie stać na jedzenie. Ponadto cierpi środowisko. Do produkcji zmarnowanego jedzenia na świecie – przypominam: 1,3 mld ton żywności rocznie – potrzebujemy 250 bilionów litrów wody (tyle, ile mieści się we wszystkich polskich jeziorach pomnożone przez 14). Chociażby

do produkcji 1 kilograma wołowiny potrzeba 10-30 tys. litrów wody, ale już do produkcji kilograma zbóż 20 razy mniej

(polecam wstrząsający dokument Cowspiracy: tajemnica równowagi ekologicznej środowiska z 2014 roku).

Kiedy marnujemy jedzenie, marnujemy też wszystko, co posłużyło do jego wyprodukowania. Przy okazji uwalniamy aż 3,3 miliarda ton gazów cieplarnianych, czyli tyle, ile rocznie emituje cały przemysł Unii Europejskiej. Nie dziwmy się, że temperatura na Ziemi wzrasta.

Jak ograniczać marnowanie?

Federacja przygotowała kilka zasad, które mogą pomóc nam, konsumentom, ograniczać marnowanie jedzenia. Kilka z nich jest wręcz trywialnych, a często o nich zapominamy:

  • Zrób listę zakupów;
  • Na zakupy nie idź głodny;
  • Planuj posiłki;
  • Gotuj pod przykryciem;
  • Gotuj z tego, co masz;
  • Gotuj w naczyniach pasujących do wielkości palnika;
  • Przygotowuj mniejsze porcje posiłków;
  • Pasteryzuj, mroź i susz;
  • Przygotuj posiłki z tego, co nie zostało zjedzone;
  • Produkty w lodówce układaj według zasady FIFO (first in – first out; to, co zakupione najwcześniej, zostanie jedzone jako pierwsze);
  • Pilnuj terminu przydatności;
  • Dziel się jedzeniem.

W realizowaniu ostatniej zasady świetnie pomagają jadłodzielnie. Z miesiąca na miesiąc jest ich coraz więcej. Marnowaniu żywności i niedożywieniu w Polsce przeciwdziała też 31 banków żywności. Rocznie ratują one aż 80 tys. ton jedzenia. Federacja chce też zbadać, jaka obecnie jest skala marnowania jedzenia w Polsce, i dostarczyć pierwszych od 12 lat danych na ten temat. Dlatego rozpoczęła realizację projektu PROM, który opisze zjawisko na wszystkich etapach łańcucha od pola do stołu.

Partnerami inicjatywy są: Instytut Ochrony Środowiska – PIB, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa oraz Polskie Towarzystwo Technologów Żywności. Wyniki badania poznamy za dwa lata. Może w tym czasie w końcu rząd się ruszy i doczekamy się tak potrzebnej ustawy o niemarnowaniu żywności?



REO POLECA

📻 REO EKO: Zjedz to sam! Rewolucyjny pomysł Polki