J. Piechociński grozi, że odejdzie z rządu

Po piątkowej konferencji Donalda Tuska, na której premier zdymisjonował ministra skarbu i zapowiedział możliwość utworzenia nowego ministerstwa ds. energetyki, Janusz Piechociński zagroził, że w przypadku dalszej marginalizacji jego roli w rządzie może zrezygnować z pełnionych funkcji.

„Jeśli moje pomysły nie będą honorowane, 
to odejdę. Nie zamierzam być malowanym wicepremierem” – mówił wicepremier i minister gospodarki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

To reakcja na piątkową konferencję prasową, podczas której Donald Tusk ogłosił decyzję o dymisji ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego i zastąpieniu go dotychczasowym wiceministrem administracji i cyfryzacji Włodzimierzem Karpińskim. Minister skarbu stracił swoje stanowisko w wyniku zamieszania wokół memorandum na budowę drugiej nitki gazociągu jamalskiego przez Polskę. Według premiera Budzanowski nie sprawował wystarczającej kontroli nad spółkami skarbu państwa.

Swojej decyzji Tusk nie skonsultował jednak z wicepremierem Januszem Piechocińskim. Nie przedstawił mu również raportu szefa MSW dotyczącego okoliczności podpisania memorandum.

Piechociński mógł również uznać, że premier zamierza ograniczyć kompetencje ministra gospodarki, biorąc pod uwagę możliwość utworzenia nowego ministerstwa ds. energetyki.

Janusz Piechociński funkcje wicepremiera i ministra gospodarki objął w grudniu ub.r. po rezygnacji ze stanowiska Waldemara Pawlaka.

 

Redakcja reo.pl
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here