J.Granatowicz: II stopień na Wiśle będzie w pełni bezpieczny dla środowiska


Rozmawiamy z Januszem Granatowiczem, dyrektorem Energa Invest, odpowiedzialnym za projekt budowy II progu na Wiśle.

reo.pl: Energa planuje budowę stopnia na Wiśle koło Ciechocinka. To jedna z największych inwestycji w energetykę wodną w Polsce, która może powstać w najbliższych latach. Na jakim etapie obecnie jest projekt, kiedy można spodziewać się jej powstania?

Janusz Granatowicz: Taka inwestycja to długotrwały proces wymagający wielu prac projektowych, wieloletnich badań środowiskowych oraz analiz hydrologicznych. Wszystko po to, aby zapewnić optymalne wykorzystanie Wisły, jako źródła czystej energii, ale też zagwarantować bezpieczeństwo powodziowe dla setek tysięcy mieszkańców terenów poniżej istniejącej zapory we Włocławku. Szczególnie ważny jest też dla nas aspekt pełnego zabezpieczenia kwestii środowiskowych, celem zminimalizowania oddziaływania inwestycji na przyrodę.

Janusz Granatowicz
Janusz Granatowicz

Prace nad projektem budowy II progu trwają już od 2009 roku, kiedy to zarząd Energa SA podjął decyzję o przystąpieniu do działań przygotowujących inwestycję. Rok później firma Ove Arup rozpoczęła prace nad opracowaniem raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Raport został już ukończony i w lutym prezydent miasta Włocławek, w wyniku porozumienia zawartego z Grupą Energa, złożył wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy o wszczęcie postępowania środowiskowego. Spodziewamy się, że decyzja środowiskowa zostanie wydana do końca tego roku, a rozpoczęcie prac będzie możliwe w ciągu najbliższych 3 lat. Do tego czasu przewidziane jest opracowanie projektu budowlanego, uzyskanie niezbędnych uzgodnień i pozwoleń oraz ustalenie kwestii finansowania. Budowa II stopnia na Wiśle zajmie następne 8 lat. Mówimy więc o długotrwałym, ale doskonale przygotowanym, projekcie hydrotechnicznym, który przyniesie wiele korzyści, nie tylko dla środowiska, ale też lokalnych społeczności.

reo.pl: Dlaczego ta inwestycja powinna powstać?

J.G.: Przede wszystkim, w wyniku inwestycji zostanie rozwiązany problem bezpieczeństwa zapory we Włocławku. Została zaprojektowana jako jeden z elementów Kaskady na Wiśle polegającej na budowie serii stopni wodnych. Brak kolejnych stopni sprawia, że zagrożona została jej stabilność i istnieje potencjalne zagrożenie dla Dolnej Wisły związane z naruszeniem konstrukcji. Drugi stopień wodny to także podniesienie bezpieczeństwa powodziowego i praktyczne wyeliminowanie niebezpieczeństwa powodzi zatorowej na odcinku od Włocławka do nowego stopnia. Jest to niezwykle istotne dla lokalnej społeczności tego odcinka obszaru Dolnej Wisły.

W wyniku inwestycji poprawi się również bilans wodny Kujaw, które są obszarem o najniższych średnich opadach w kraju. Mając to na uwadze, możliwość stosowania nawodnień jest szczególnie istotna, jeśli nie kluczowa, dla rozwoju tego regionu. Drugi stopień wodny na Wiśle pozwoli na ustabilizowanie poziomu wód gruntowych i przywrócenie naturalnych stosunków gruntowo-wodnych i stabilną pracę ujęć.

Zbiornik wodny o długości około 30 km, który powstanie po zakończeniu prac, będzie również atrakcją turystyczną regionu, idealnie nadającą się do wypoczynku i uprawiania sportów wodnych. Pamiętajmy, że połączenie szlaków komunikacyjnych w gminach nadwiślańskich odblokuje także inicjatywę gospodarczą, co przyczyni się do powstania nowych, licznych miejsc pracy.

reo.pl: Jaka będzie moc nowo powstałej elektrowni? Czy jej powstanie może mieć wpływ na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju i systemu KSE?

J.G.: Przewidywana moc elektrowni wodnej, zbudowanej jako część II stopnia wodnego na Wiśle, to około 80 MW. W przypadku wystąpienia blackoutu, czyli masowej awarii systemu elektroenergetycznego, pozwoli to na ponowne włączenie do sieci energetycznej dużych elektrowni zawodowych. Dlatego też nowe źródło będzie miało bardzo pozytywny wpływ na poprawę funkcjonowania KSE i podniesienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Przykładem roli tego typu elektrowni wodnych, jest istniejąca elektrownia we Włocławku. W przypadku wystąpienia masowej awarii, to ona ma być „odpowiedzialna” za przywrócenie do systemu KSE czterech elektrowni zawodowych o znaczeniu systemowym: Pątnowa, Adamowa, Konina i Bełchatowa.

reo.pl: Inwestycja ma również przyczynić się do zmniejszenia zagrożenia powodziowego. W jaki sposób i na jakim obszarze?

J.G.: Budowa II stopnia wodnego na Wiśle zapewni pełne bezpieczeństwo powodziowe na całej długości zbiornika, czyli ok. 31 km. Zapora w Siarzewie umożliwi także dotarcie lodołamaczy na zbiornik Włocławek, co ograniczy prawie do zera ryzyko niebezpieczeństwa wystąpienia powodzi zatorowej. Dodatkowo wspólna praca zbiorników Włocławek i Siarzewo może pozwolić na opóźnienie pierwszej kulminacji fali powodziowej, tym samym zapewniając czas potrzebny na działania ewakuacyjne i przeciwpowodziowe. Eksperci z Politechniki Gdańskiej szacują, że „współpraca” dwóch zbiorników umożliwi spłaszczenie pierwszej fali kulminacyjnej nawet o 40 do 50 cm. Dane historyczne pokazują, że aż 60-70 proc. powodzi stanowią właśnie krótkie fale wezbraniowe trwające do kilku dni. Współdziałanie Włocławka i Siarzewa to poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego także na odcinku Wisły poniżej Siarzewa.

reo.pl: Ekolodzy obawiają się negatywnego wpływu tej instalacji na środowisko. Jak przygotowano inwestycję pod kątem ochrony przyrody?

J.G.: Trzeba jasno podkreślić, że planowana inwestycja II stopnia na Wiśle będzie w pełni bezpiecznym przedsięwzięciem dla środowiska naturalnego. Wszystkie jego aspekty są ścisłe regulowane restrykcyjnymi normami prawa polskiego i europejskiego. Analizy i badania w terenie – m.in. inwentaryzacja środowiskowa – mające na celu kompleksową ocenę możliwego wpływu inwestycji na środowisko rozpoczęły się już w 2010 roku. Były one podstawą do złożonego w lutym br. raportu środowiskowego w RDOŚ w Bydgoszczy. Przez dwa lata naukowcy i specjaliści z firmy Ove Arup prowadzili obserwacje przyrodnicze na niespotykaną skalę w Polsce. W szczytowym okresie w terenie pracowało kilkadziesiąt osób. Badaniami objęto wszystkie grupy organizmów żywych: rośliny naczyniowe, mszaki, grzyby, porosty, ssaki, ptaki, płazy i gady, ryby, bezkręgowe lądowe i wodne oraz mikroorganizmy wodne w rozległej dolinie Wisły.

Jak podkreślają eksperci, inwestycja będzie miała zdecydowanie pozytywny wpływ na ekosystem. Dzięki zaplanowanym pracom inwestycja przyczyni się do poprawy spójności doliny Wisły i ciągłości jej ekosystemu. Realizacja projektu zdecydowanie poprawi stan środowiska na odcinku Włocławek – Siarzewo, czyli na długości 31 km. Można wymieniać w tym obszarze liczne korzyści m.in. stały poziom wody zapewniający stabilne środowisko organizmom żywym, podniesienie poziomu wód gruntowych, czyli lepsze warunki życia roślin itd. Trzeba też pamiętać, że w ramach prac inwestycyjnych przygotowany został projekt kompensacji przyrodniczej, która zakłada działania na rzecz środowiska w niespotykanej dotąd w Polsce skali.

reo.pl: A czy stopień będzie bezpieczny dla ryb?

J.G.: Jeśli chodzi o ryby, to w przypadku II stopnia wodnego w Siarzewie, aby utrzymać ciągłość korytarza migracyjnego dla ryb, planujemy budowę koryta obejścia wielkości Drwęcy (20m3/s) oraz specjalnej przepławki. Przygotowywana inwestycja nie oznacza nieodwracalnego “przecięcia” Wisły. Wręcz przeciwnie, pozwoli ona na zagospodarowanie Wisły, dzięki czemu zapobiegniemy m.in. przesuwaniu się piasku z dna rzeki, co w przypadku braku działań może mieć bardzo negatywne skutki dla organizmów żywych, które go potrzebują.

reo.pl: Stopień koło Ciechocinka, podobnie jak ten istniejący już we Włocławku, to element planowanej w latach 60 XX wieku koncepcji Kaskady na Wiśle. Czy jest możliwy powrót do tej koncepcji?

J.G.: Koncepcja utworzenia Kaskady na Wiśle to pomysł, który powstał jeszcze w latach 50 poprzedniego stulecia. Z planów wybudowania 9 stopni wodnych dotychczas udało się zrealizować tylko projekt zapory wodnej we Włocławku z elektrownią wodną o mocy 160 MW. Powrót do zaniechanej pierwotnej koncepcji jest możliwy i potrzebny, a budowa stopnia wodnego w Siarzewie może być pierwszym krokiem w tym kierunku.

reo.pl: Na jakie korzyści można liczyć w przypadku realizacji koncepcji Kaskady na Wiśle?

J.G.: Poza wspomnianymi wcześniej korzyściami w postaci zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, przeciwpowodziowego czy poprawy stosunków wodnych, realizacja projektu Kaskady Dolnej Wisły umożliwi stworzenie nowego szlaku wodnego służącego transportowi śródlądowemu. Dolna Wisła stanowi część drogi wodnej klasy międzynarodowej E40, która ma połączyć Morze Czarne z Bałtykiem, a także drogi wodnej E70 łączącej Morze Północne z Bałtykiem. Chcąc zapewnić pełną żeglowność na tym odcinku Wisła musi spełniać określone parametry techniczne. Mówimy o wymaganej głębokości szlaku żeglownego, czyli 2,8 metrach. Jedyny sposobem na spełnienie tych wymagań i umożliwienie rozwoju transportu wzdłuż Wisły jest jej kaskadyzacja.

Udrożniony korytarz transportowy na Wiśle to nowe miejsca pracy, śródlądowe porty przeładunkowe, centra logistyczne i podniesienie znaczenia portu morskiego w Gdańsku. Odnosząc się jeszcze do Dolnej Wisły i portu w Gdańsku gdyby z masy towarowej, liczonej w kontenerach, przenieść na wodę jedynie 10 proc. transportu drogowego, to przy założeniu średniej 300 dni żeglugi w roku, z dróg zniknęłoby 665 tirów dziennie. 

reo.pl

fot. mat. Energa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here