IEO: Rynek OZE niezadowolony z ustawy

Ustawa o OZE nie jest przyjazna małym wytwórcom energii, a zachęty do podjęcia inwestycji w systemie taryf gwarantowanych są niewystarczające – odpowiedziała większość ankietowanych w badaniu zorganizowanym przez Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO).

Ankieta zorganizowana przez Instytut Energetyki Odnawialnej została przeprowadzona w grudniu 2015 roku, przed przyjęciem nowelizacji ustawy o OZE. W badaniu wzięło udział 248 osób.

Jak wynika z informacji podanych przez IEO, większość uczestników ankiety uważa, że ustawa o OZE nie jest przyjazna małym wytwórcom energii, ale też spora grupa osób (24,5 proc.) nie ma zdania, czy ustawa wspiera dużych wytwórców energii. Może to mieć związek ze strukturą respondentów, którymi byli przede wszystkim właściciele instalacji (46 proc.) i wypowiadają się z własnej perspektywy, często prosumenta.

Większość respondentów (51,7 proc.) uważa zachęty do podjęcia inwestycji w OZE w systemie taryf gwarantowanych za niewystarczające. Można to wytłumaczyć zbyt niskimi taryfami i świadomością braku możliwości łączenia różnych form wsparcia finansowego dla instalacji OZE (np. program Prosument).

Jedynie niewielka grupa osób oceniła system aukcyjny jako przewidywalny, bezpieczny czy dokładnie „sprawdzony” (9 proc.), a jednocześnie znaczący odsetek osób przyznał, że nie mają one opinii w tym temacie – 22,5 proc. Oznacza, że wiele osób zainteresowanych może nie znać dobrze systemu aukcyjnego, choć jest dyskutowany od połowy 2013 roku. Ponad 64 proc. osób, które wzięły udział w badaniu, uznało, że system aukcyjny jest skomplikowany i zniechęcający do inwestycji.

Ceny referencyjne w systemie aukcyjnym przyjęte w rozporządzeniu wykonawczym do ustawy o OZE najbardziej jednoznacznie zostały ocenione w przypadku systemów fotowoltaicznych, zarówno o mocach poniżej 1 MW (60,8 proc. osób), jak i powyżej 1 MW (49,7 proc.) twierdzi, że ceny są zbyt niskie). Na drugim biegunie znalazły się instalacje spalania i współspalania biomasy. W zależności od rodzaju spalania od 47,2 do 52 proc. respondentów uznało, ze ceny referencyjne w tych przypadkach są za wysokie.

Największa zgoda wśród ankietowanych dotyczyła oceny czy wszystkie technologie OZE w ustawie zostały potraktowane jednakowo. Aż 81,4 proc. osób odpowiedziało na to pytanie negatywnie, co rodzi pytanie o skalę dalszego zainteresowania instrumentami ustawy OZE i powstaniem rzeczywistej konkurencji na rynku.

Jak podkreśla IEO, wysokość taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji i cen referencyjnych na energię oferowaną na sprzedaż w systemie aukcyjnym była oceniana zasadniczo przez osoby zainteresowane. Można jednak zauważyć, że odpowiedzi dotyczące wysokości taryf gwarantowanych i cen referencyjnych dla mniej znanych lub mniej popularnych w kręgach inwestorów technologii (np. elektrownie geotermalne, spalarnie odpadów, układy kogeneracyjne na biopłyny, ale też energetyka wodna) w dużej mierze zostały ocenione jako będące na odpowiednim poziomie, choć obiektywnie takimi nie są. Nasuwa się zatem wniosek, że odpowiedź na pytanie czy taryfa lub cena jest „w sam raz” była wybierana jako bezpieczna lub traktowana jako wyraz braku konkretnej opinii.

– Zgodnie z najnowszymi (listopadowymi) badaniami wykonanymi przez TNS dla IEO, aż 30 proc. obywateli słyszało o ustawie o OZE, a 7 proc. deklaruje, że wie, czego ona dotyczy. Omawiane badanie ankietowe IEO z grudnia ub. roku zostało przeprowadzone zasadniczo w środowisku profesjonalistów oraz osób bezpośrednio zainteresowanych lub zaangażowanych. Jednak ankieta pokazała, że wiele nawet zainteresowanych osób nie zna dobrze systemu aukcyjnego i nie rozpoznaje źródeł trudności konkurowania z innymi, nieznanymi technologiami w dostępie do systemu wsparcia – mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes IEO. – Ponad 64 proc. osób, które wzięły udział w badaniu uznało, że system aukcyjny jest skomplikowany i zniechęcający do inwestycji. Świadczy to o braku logiki i przejrzystości mechanizmów wsparcia proponowanych w ustawie o OZE, a po drugie, jest pokłosiem słabej informacji publicznej na ten temat. Wszystko to razem źle wróży zdolności potencjalnych inwestorów do pokonania rzeczywistych trudności w uzyskaniu wsparcia i stworzeniu warunków do prawdziwej konkurencji na rynku OZE (spadku kosztów) pod rządami nowej ustawy.

Według Grzegorza Wiśniewskiego ustawa o OZE wymaga nowelizacji, która powinna być gruntowna, szeroka, ale nie może trwać długo, bo dramatycznie powiększa się luka inwestycyjna w segmencie energii elektrycznej z OZE, a cały sektor OZE niebezpiecznie zszedł z kursu zrealizowania przez Polskę twardych zobowiązań unijnych na 2020 rok.

– Poprawy wymaga przede wszystkim sposób uzasadnienia, przejrzystości i oceny skutków nowelizacji (ocena wpływu na najsłabszych uczestników rynku) oraz przyjmowania i wprowadzania do rozporządzeń wykonawczych (dotychczas przez ministra gospodarki, a w przyszłości ministra energii), dotyczących wysokości taryf gwarantowanych i cen referencyjnych. Przejrzystość i znajomość kosztów jest tu kluczowa – mówi prezes IEO. – W dalszej dyskusji i debacie społecznej należy uwzględnić pozostawienie w zaproponowanym w ustawie systemie aukcyjnym dużych inwestorów z obszaru energetyki wiatrowej i biomasy, gdzie konkurencja już obecnie istnieje i gdzie są projekty inwestycyjne, a poziom wiedzy uczestników rynku (administracji o kosztach) i odpowiedni rozwój technologii pozwalają na to. Jednocześnie poszukiwać należy możliwości dalszego funkcjonowania mniejszych inwestorów w systemie taryf gwarantowanych i w znanym inwestorom systemie świadectw pochodzenia z „technologicznymi” współczynnikami korekcyjnymi. Stworzy to realną konkurencję na rynku, obniży koszty, po czym także ten segment będzie w stanie efektywnie dołączyć do systemu aukcyjnego.

reo.pl

źródło: IEO
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here