…i po 23. COP – do zobaczenia “in Katowice”

fot. Wikimedia commons, Alpsdake

Po kilkunastu dniach, w miniony weekend, zakończył obrady 23. Szczyt Klimatyczny ONZ, organizowany w tym roku w Bonn pod przewodnictwem Fidżi. Według jego obserwatorów zakończył ważny krok naprzód w trudnych negocjacjach klimatycznych. Przybliża przyjęcie mapy drogowej Dialogu Talanoa, który powinien doprowadzić do zwiększenia ambicji i przyspieszenia działań wszystkich państw, aby powstrzymać wzrost średniej temperatury globalnej znacznie poniżej dwóch stopni Celsjusza. 

Opus dwudzieste trzecie
COP23 był pierwszą konferencją, której przewodniczył mały kraj wyspiarski, reprezentujący społeczność najbardziej odczuwającą zmianę klimatu i potrzebującą natychmiastowego międzynarodowego wsparcia. Wedle wielu uczestników oczekiwania dotyczące zaangażowania krajów takich jak Chiny, Arabia Saudyjska czy Rosja nie okazały się wystarczające. Ostrze krytyki nie ominęło także Niemiec, które nadal nie mają konkretnego planu i terminu całkowitego wycofania się z korzystania z paliw kopalnych. Uznanie zyskały natomiast m.in. Kanada i Wielka Brytania, deklarujące rozwinięcie proklimatycznej współpracy w nadchodzących latach i skupiające wokół siebie inne kraje.

Podczas szczytu klimatycznego w Bonn (COP23) stworzono przestrzeń do dalszych negocjacji w kilku ważnych obszarach: pre-2020, Loss & Demage, Dialog Talanoa. Tym samym wywierając presję na kraje rozwinięte, aby zwiększyły swoje wysiłki zarówno wciągu najbliższych dwóch lat (pre-2020), jak i dłuższej perspektywie (Dialog Talanoa). W Bonn rozpoczęła się faza przygotowawcza dialogu, która po roku współpracy i konsultacji stron zostanie podsumowana  COP24 w Polsce. Duże znaczenie dla wdrożenia Porozumienia Paryskiego będzie miała przyszłoroczna Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24), która odbędzie się w Katowicach, w dniach 3-14 grudnia 2018 roku.

Koalicja Klimatyczna o obradach
– Polska prezydencja musi stanąć na wysokości zadania i wykorzystać wszystkie narzędzia stworzone podczas szczytu klimatycznego w Bonn do wzmocnienia działań na rzecz ochrony klimatu. Wpierw musi jednak wykonać nieodrobioną pracę domową: ratyfikować poprawkę dauhańską, przestać ograniczać postępy w polityce klimatycznej UE oraz zająć się sprawiedliwą transformacją polskich sektorów energetyki i górnictwa węglowego – podkreśla Urszula Stefanowicz, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Podczas wczorajszych obrad Wysokiego Szczebla, minister Jan Szyszko zaznaczył, że: – Polska uznaje Porozumienie Paryskie za jedną z najważniejszych umów naszych czasów. Realizując je, należy pamiętać o dwóch kwestiach – o pochłanianiu i redukcji[1].

Przy jednoczesnym dość sprawnym posługiwaniu się żargonem dyplomatycznym negocjacji klimatycznych, uderzającym paradoksem jest brak woli polskiego rządu do zwiększenia redukcji emisji poprzez wycofanie się ze spalania paliw kopalnych, w tym węgla. Postawa ta widoczna była m.in. w głównych politycznych postulatach ministra Szyszki na COP24, który stale podkreślał rolę lasów w pochłanianiu CO2. To na pewno mechanizm użyteczny, jednak należy go traktować jako uzupełnienie ograniczania emisji. Miejmy nadzieję, że minister środowiska w końcu zacznie przywiązywać wagę do istoty problemu i nie zawęzi działań do pochłaniania CO2 przez lasy. Jeśli chcemy dotrzymać postanowień Porozumienia Paryskiego, bezwzględnie musimy zwiększyć wysiłki na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Samo pochłanianie, to kropla w morzu potrzebnych działań – podsumowuje Krzysztof Jędrzejewski z Koalicji Klimatycznej.

Minister Szyszko mówi
– Dwa tygodnie spędziliśmy w Paryżu, dwa tygodnie w Marrakeszu i dwa tygodnie w Bonn. Przez te trzy lata jestem dumny z powrotów ze szczytów klimatycznych. W Paryżu mieliśmy już dużą, dobrze przygotowaną kilkunastoosobową grupę, która negocjowała sprawy związane z prezentacją polskich osiągnięć, poprzez Marrakesz, gdzie ona się powiększyła o kilkanaście osób, doszliśmy do sytuacji, w której w Bonn mieliśmy grupę kilkudziesięciu młodych ludzi mówiących świetnie po angielsku. Oni nie mieli żadnych kompleksów w stosunku do nikogo i uczestniczyli we wszystkich ważnych spotkaniach. Nasze stoisko się wyróżniało na tle innych – powiedział minister Jan Szyszko, po powrocie z Niemiec.

O pozycji Polski – przypomnijmy, kraju odznaczonym na szczycie mało chwalebnym tytułem skamieliny dnia – powiedział, że spotykała się w Niemczech z dużą sympatią i zaufaniem: – Ok. 2 w nocy, przy pełnym aplauzie, zapadła decyzja, że COP24 odbędzie się w Katowicach. Będziemy gościli cały świat i mam nadzieję, że dzięki dobrej współpracy ze wszystkimi krajami świata, będziemy starali się osiągnąć to, co wydaje się niemożliwe – chcemy wypracować konsensus dla działań zgodnych z Porozumieniem Paryskim.

W ramach szczytu w Katowicach (3-14 grudnia 2018 r.), jak informuje PAP, odbędą się: 24. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP24), 14. Spotkanie Stron Protokołu z Kioto (CMP 14) oraz Konferencja sygnatariuszy Porozumienia Paryskiego (CMA 1).

 


Źródła: Koalicja Klimatyczna, CIRE (za PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here