Hubert Bułgajewski: W uznaniu zasług

Trump zostanie wyrzeźbiony. W lodzie

Organizacja ekologiczna Melting Ice zamierza wyrzeźbić twarz obecnie urzędującego amerykańskiego prezydenta w arktycznej górze lodowej. Wzorowany na rzeźbach z góry Mount Rushmore projekt ma na celu zwrócenie uwagi świata na problem, jakim są skutki globalnego ocieplenia.

Lodowa twarz prezydenta
Istnieją różne sposoby na to, by skłonić świat do podjęcia działań na rzecz walki z globalnym ociepleniem i skutkami postępującej zmiany klimatu. Niektóre państwa jak Francja czy Niemcy rozwijają zieloną energetykę. Poszczególne jednostki administracyjne wbrew retoryce rządu, jak Kalifornia, same podejmują działania. Niektóre znane i wpływowe osobistości, m.in. Arnold Schwarzenegger, podejmują się różnych akcji w celu zmiany dotychczasowego kursu określanego mianem biznes jak zwykle. Są też organizacje ekologiczne, jak fińska Melting Ice, które za pomocą dość niekonwencjonalnej formy chcą zwrócić uwagę na problem. Posługują się czymś, co istnieje od czasów starożytnych – rzeźbą.

Melting Ice, w ramach projekty Trumpmore, chce wyrzeźbić twarz prezydenta USA Donalda Trumpa w jednej z grenlandzkich gór lodowych. Ekolodzy, realizując wart 478 tys. dolarów projekt, wzorują się na słynnej amerykańskiej Mount Rushmore. Ta leżąca w stanie Dakota Południowa góra słynie z wyrzeźbionych weń czterech twarzy amerykańskich prezydentów. Pomysł utrwalenia twarzy Trumpa w górze lodowej wziął się od samego prezydenta. Trumpowi chodzi po głowie pomysł, by jego twarz także znalazła się obok słynnych głów państwa, jak George Washington, pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych. Sam Trump dementuje taki pomysł, stwierdzając, że to był jedynie żart. Ale Kristi Noem z Partii Republikańskiej, której o tym mówił, uważa, że może on swoje marzenie wcielić w życie.

Unaocznić problem
Niezależnie od tego, czy żartował, czy nie, ekolodzy podchwycili marzenie Trumpa, które na swój sposób chcą zrealizować. Jednak działanie fińskich ekologów nie ma na celu promowania samego Trumpa i wystawianie mu laurki. Ich celem jest zwrócenie uwagi światowej opinii publicznej i przede wszystkim polityków na skutki postępującej zmiany w klimacie, jaką jest wzrost temperatur atmosfery i oceanów. – Pomysł jest namacalną próbą pokazania, że pan Trump i inni nie wierzą, iż zmiana klimatu jest prawdziwym problemem –powiedział Nicholas Prieto, szef organizacji Melting Ice.

Według zamysłu rzeźba ma się roztopić po jakimś czasie pod wpływem wzrostu temperatur. W ten sposób ekolodzy chcą pokazać, że problem istnieje. Choć w praktyce mająca mierzyć ponad 30 metrów twarz Trumpa w lodowej górze roztopi się dość szybko. Powodem jest to, że arktyczne góry lodowe, które spływają z Grenlandii, dryfują z prądami morskimi na Atlantyk i tam roztapiają się całkowicie. Mimo to wydarzenie będzie miało charakter symboliczny, niezależnie od tego, w jakich okolicznościach roztopi się góra wraz z wyrzeźbioną w niej twarzą Trumpa.

– Globalne ocieplenie jest jednym z najważniejszych problemów i tematów dzisiejszego dnia. Nadal są ludzie, którzy zastanawiają się, czy to realny problem – powiedział Prieto. – Chcemy zbudować pomnik dla nas wszystkich, abyśmy mogli zobaczyć, jak długo rzeźba przetrwa, zanim całkowicie się stopi – dodał. Szef Melting Ice powiedział też, że są ludzie, którzy dementują problem, gdyż nie widzieli na własne oczy skutków globalnego ocieplenia. Nie ma w tym nic dziwnego. Większość z nas nie widziała topniejących lodowców. A nawet jeśli, to wiedząc, jak działają mechanizmy ewolucji lodowca, stwierdzi, że to naturalny proces. Po części mają rację, bo lodowce schodzą do oceanów i tam następuje tak zwane cielenie się lodowca – powstają unoszące się w wodzie góry lodowe. Jednak w procesie tym cały czas następuje uzupełnianie lodu pod wpływem opadów śniegu. W ostatnich latach proces cielenia jest jednak szybszy niż tempo uzupełniania ubytków.

Oczywiście jest mnóstwo przykładów pokazujących nasz brak dostrzegania problemu. Stąd właśnie taka akcja. Melting Ice założyła stronę internetową, na której prowadzona jest zbiórka funduszy na realizację tego projektu. Na stronie Project Trumpmore opisano, jak ma wyglądać cała inicjatywa. Ekolodzy chcą, aby rzeźba rozmiarami pasowała do tych z Rushmore, a także proszą o pomoc w znalezieniu najlepszej lokalizacji dla Trumpmore. Rzeźbienie w górze lodowej będzie transmitowane na żywo za pomocą kamer internetowych i potrwa miesiąc. Potem wciąż będzie można obserwować, co się dzieje z górą. Cały projekt ma też zostać zrealizowany tak, aby związane z tym emisje CO2 były jak najmniejsze. Chodzi tu przede wszystkim o dotarcie na miejsce, które od Finlandii czy USA jest oddalone o kilka tysięcy kilometrów.

Góra, która przekona
Dlaczego Trump? Pomysł nie opiera się tylko na samym marzeniu amerykańskiego prezydenta, ale wynika z jego polityki i poglądów. Uważa on, że globalne ocieplenie jest mistyfikacją, dzięki której Chiny chcą przejąć rolę supermocarstwa eliminującego amerykańską gospodarkę jako obecnego lidera. Oczywiście w grę wchodzi także interes przemysłu naftowego. To najważniejszy powód dla polityków negujących problem zmiany klimatu, którzy często są finansowani przez tę branżę.

W ciągu pierwszych 100 dni rządów Trump rozbił podstawę wielu rządowych polityk klimatycznych. Wszystko w duchu likwidacji wszystkiego, co udało się wprowadzić na tym polu jego poprzednikom. W marcu 2017 roku wydał dekret wydał dekret o procesie wycofania z polityki rządowej Clean Power Plan. To opracowany przez Baracka Obamę w 2014 roku plan ochrony klimatu, wspierający rozwój zielonej energetyki i redukcję emisji gazów cieplarnianych, w szczególności CO2. W czerwcu 2017 Trump zdecydował się na wycofanie USA z Paryskiego Porozumienia Klimatycznego. Nie przekonały go nawet ekstrema pogodowe w postaci huraganów, które nawiedziły Stany Zjednoczone w 2017. Łączna suma strat w wyniku działania pogody przekroczyła 300 mld dolarów.

 

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.