DOBRY PRZYKŁAD: Szwedzi w mocy zielonej energii

Za kilkanaście lat zapomną, co to jest węgiel

Patrząc na doniesienia ze świata energetyki, można odnieść wrażenie, że Szwedzi posiedli moc legendarnego Thora. Będą jednymi z nielicznych narodów, które przed 2050 rokiem nie będą emitować do atmosfery dwutlenku węgla.

Dzięki dobremu punktowi wyjścia (mocno rozwinięta hydroenergetyka i energetyka jądrowa) oraz zdecydowanej polityce dekarbonizacyjnej Szwecja jest dziś liderem wykorzystania odnawialnych źródeł do produkcji energii w Unii Europejskiej.
Przekuć słowa w czyn 

W 2015 roku jej premier Stefan Löfven ogłosił na Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych, że jego kraj robi wszystko, by znaleźć się wśród państw, które jako pierwsze na świecie uniezależnią się całkowicie od spalania paliw kopalnych. Wiele rządów ogłasza górnolotne deklaracje, a rzeczywistość, przynajmniej do tej pory, okazywała się zupełnie inna. Ale nie w przypadku kraju Wikingów. I bynajmniej nie jest to zasługa gromowładnego Thora.

Do końca 2018 roku Szwedzi mają zamiar wznieść 3681 wiatraków.

Całkowite uniezależnienie od paliw kopalnych w dzisiejszym świecie jest bardzo trudnym zadaniem. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z uprzemysłowionym i wysokorozwiniętym krajem. Pierwotnie władze Szwecji zakładały, że w ramach europejskiej polityki klimatycznej do 2020 roku osiągną 49-procentowy udział zielonej energii w miksie energetycznym. Jak pokazują dane, ten cel już został osiągnięty – w 2016 roku OZE przekroczyły 50%.

Ten energetyczny sukces został osiągnięty głównie poprzez zwiększenie produkcji energii wiatrowej. Ze względu na klimat, jaki panuje w Szwecji, warunki dla rozwoju energetyki wiatrowej są tam na wskroś dobre. Jednak przyznać należy, że Szwecja startowała z podwójnie dobrej pozycji: większość energii elektrycznej produkuje się tam w elektrowniach wodnych i jądrowych. Są one nie tylko zeroemisyjne, ale zapewniają też utrzymanie niskiej ceny prądu. Stwarza to wręcz idealne warunki do całkowitego wyeliminowania emisji z całej gospodarki, nie tylko z energetyki.

Miks energetyczny Szwecji w 2017 roku. 72% miksu zajmują źródła energii nie emitujące CO2 do atmosfery, Węgiel i gaz zajmują łącznie tylko 4%, ale ropa naftowa (transport) wciąż stanowi 1/4 udziału w miksie. Źródło: Przegląd Statystyczny BP 2018.
Rozwój zielonej energii 

W roku 2012 Szwecja wraz z Norwegią wyznaczyły sobie za cel zwiększenie produkcji energii odnawialnej do 28,4 TWh* do 2020 roku. Potem Szwecja dodatkowo przyjęła, by zwiększyć produkcję energii z OZE o 18 TWh w następnej dekadzie. Ten dalekowzroczny plan także może zostać osiągnięty i kto wie, czy aby czasem już… nie w tym roku.

Bowiem do końca 2018 Szwedzi mają zamiar wznieść 3681 wiatraków, które będą w stanie wygenerować 19,8 TWh. Szwedzka rządowa agencja energetyczna (Energimyndighaten) zakłada, że ustalony na rok 2020 razem z Norwegią cel produkcji 28,4 TWh zostanie przekroczony o około 10 TWh. Większość tych mocy ma stanowić dobrze sprawdzona w szwedzkich warunkach energetyka wiatrowa.

Na tym jednak się nie kończy. Kolejnym celem szwedzkiej polityki jest osiągnięcie 100-procentowego udziału OZE w krajowym miksie energetycznym. Kraj Wikingów zadeklarował ponadto wyeliminowanie emisji CO2 do roku 2045. Sprzyjać ma temu całkowite przestawienie się na bezemisyjne źródła energii oraz rozwój elektromobilności: samochody elektryczne będą zasilane prądem z OZE. Szwecja jako pierwsza w Europie testuje innowacyjny sposób zasilania aut prądem dystrybuowanym wprost z drogi. Podejmuje też inicjatywy zmierzające do wyeliminowania emisji w przemyśle hutniczym. Sprzyjać ma temu zniechęcania do wykorzystywania węgla: do jego ceny wlicza się dodatkowe 20 euro za tonę CO2, który zostanie wyemitowany po spaleniu surowca.

Najbardziej problematyczne w Szwecji jest zaopatrzenie mieszkańców w ciepło w okresie zimowym. Tamtejszy operator systemu elektroenergetycznego przestrzega, że zastąpienie elektrowni atomowych źródłami wiatrowymi spowoduje konieczność importu prądu zimą. Mimo że Szwedzi już kilku lat wykorzystują 99% odpadów do produkcji energii.

***
Od 2010 roku na świecie moce w zielonej energetyce rosną o 8-9% rocznie. Tylko w 2017 roku na świecie zainstalowano kolejne 167 GW mocy w zielonej energii, czyli tyle, ile wystarczy do zasilenia na przykład Brazylii. Wydaje się dużo, ale nawet biorąc pod uwagę dość niewielką Szwecję, jest to jednak mało. Światowe emisje CO2 są duże, wciąż za duże. Ale takie państwa jak Szwecja lub Francja dają nadzieję, że wykres pokazujący dotąd wzrost emisji dwutlenku węgla zmieni swój trend.


* skróty: TW – terawat, czyli bilion watów (wat to jednostka określająca ilość mocy, w tym wypadku chodzi o energię elektryczną), TWh – terawatogodzina, czyli liczba terawatów zużywana w ciągu jednej godziny, GW – gigawat, czyli miliard watów.

📻 Magda Gacyk o szwedzkiej Dolinie Krzemowej

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.