📻 Hubert Bułgajewski: Rafy koralowe w niebezpieczeństwie 

W najlepszych warunkach potrzebują co najmniej dekady na regenerację

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Bożena Sitek.

 



Ciągnąca się setkami kilometrów największa na świecie rafa koralowa, zwana po prostu Wielką Rafą Koralową, jest zagrożona całkowitym wymarciem. Rosnące w ostatnich latach temperatury oceanów sprawiły, że to ogromne siedlisko oceanicznego życia doznało poważnego uszczerbku, zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch lat. Rokowania dla innych raf są również zatrważające.  

Bielenie na masową skalę

Problem zaczął się w roku 2016, kiedy w następstwie występującego na Pacyfiku El Niño wzrosły temperatury u wschodnich wybrzeży Australii. To właśnie wzdłuż nich ciągnie się na długości pond 2000 kilometrów Wielka Rafa Koralowa. Choć El Niño już nie ma, od 2016 roku sytuacja się nie zmieniła – rafa obumiera. Sprawcą jest masowe bielenie koralowców, ale praprzyczyną tego są rzecz jasna rosnące temperatury oceanu z powodu globalnego ocieplenia. El Niño, jako zjawisko cykliczne, najprawdopodobniej, jak wynika z obserwacji, przyspieszyło to, co było nieuniknione. Teraz nienaturalnie rozgrzane wody niszczą barwne glony rafy i skazują koralowce na śmierć głodową.

Bielenie z 2016 roku nastąpiło tak szybko, że naukowcy musieli skorygować swoje narzędzia prognozujące ilości ciepła, które może wytrzymać rafa.

30% koralowców zostało unicestwionych w 2016 roku na skutek skoku temperatur za sprawą ciepłej fazy ENSO, kolejne 20% w 2017 roku, kiedy El Niño już nie było. Znaczna część ekosystemu morskiego na północnym wybrzeżu rafy zamieniła się w jałowy szkielet. Bielenie z 2016 roku nastąpiło tak szybko, że naukowcy musieli skorygować swoje narzędzia prognozujące ilości ciepła, które może wytrzymać rafa.

bielenie raf przyczyny
Bielejące koralowce, fot. flickr.com, Matt Kieffer

W miarę jak powodowane przez człowieka globalne ocieplenie podnosi temperatury oceanów na Ziemi, podwodne fale gorąca trwają dłużej. Koralowce nie są zdolne im się przeciwstawić i giną, co zmniejsza różnorodność biologiczną raf. Stres cieplny staje się tak poważny, że przetrwanie staje się udziałem niewielu gatunków. Ostateczne wymieranie przebiega niezwykle gwałtownie. Spotkało ono północną część Wielkiej Rafy Koralowej w 2016 roku. Wtedy to w szczytowym okresie bielenie objęło aż 85% rafy.

Nawet w najlepszych warunkach uszkodzone obszary potrzebują co najmniej dekady na regenerację.

Opublikowane niedawno w czasopiśmie Nature badania porównują epidemie bielenia, których Wielka Rafa Koralowa doświadczyła w 2016 roku z wcześniejszymi z lat 2002 i 1998. Pokazuje ono, że ostatnie bielenie było największe, co jest dowodem na to, że tak naprawdę sprawcą zjawiska jest ocieplający się klimat. El Niño jedynie wzmacnia proces. Profesor Terry Hughes, główny autor badania, ostrzegł, że wydarzenia związane z bieleniem tych organizmów stało się nową normą. Szczególnie że dawniej regionalne bielenia nawiedzały daną rafę co 27 lat. Od lat 80. tempo znacznie przyspieszyło – teraz zdarza się to co kilka lat. Nawet w najlepszych warunkach uszkodzone obszary potrzebują co najmniej dekady na regenerację.

Złe rokowania 

Według Programu Środowiskowego ONZ aktualne trendy wskazują na to, iż prawie wszystkie rafy koralowe świata będą wkrótce doświadczać bielenia praktycznie w każdym roku. Odkrycie jest częścią analizy nowych prognoz, które miały ustalić kolejność i tempo wpływu zmiany klimatu na koralowce. – Prognozy są przerażające – powiedział pod koniec 2016 roku Gareth Williams z Uniwersytetu w Bangor w Wielkiej Brytanii.

W oficjalnym komunikacie z 27 maja 2017 komitet doradczy rządu Australii, złożony z ekspertów i naukowców odpowiedzialnych za zarządzanie przyszłością Wielkiej Rafy Koralowej, poinformował, że jej ocalenie jest niemożliwe. – Przez całe swoje zawodowe życie zajmowałem się jakością wody. Ponieśliśmy klęskę. Wielka Rafa Koralowa znajduje się w stanie agonalnym – przyznał Jon Brodie, jeden z członków komitetu.

Rafa koralowa może się odrodzić i dalej funkcjonować.

Proces bielenia jest odwracalny. Rafa koralowa może się odrodzić i dalej funkcjonować. Sęk w tym, że przyczyna bielenia raf nie ustępuje – temperatury na Ziemi wciąż rosną. A w skali światowej nie widzimy postępu w ograniczaniu emisji CO2. Co więcej, szkodzimy bezpośrednio, zanieczyszczając oceany.

Bezcenny ekosystem

Około 25% morskiej bioróżnorodności zależy od raf koralowych – niezwykłego wapiennego szkieletu, jaki wznoszą koralowe zwierzęta i ich glonowe symbionty. Zmiana klimatu, a konkretnie spowodowany przez nią wzrost temperatur oceanów, zaburza funkcjonowanie tej produktywnej współpracy. Jego potencjalnie destrukcyjnym skutkiem będzie efekt domina, który obejmie usługi świadczone przez ekosystemy raf koralowych, m.in. zaopatrzenie żywnościowe i ochronę wybrzeża.

O tym, że rafa oznacza życie dla oceanów, świadczą prowadzone od lat obserwacje zmian w faunie morskiej. Populacja ryb zamieszkujących karaibskie rafy koralowe w pierwszej dekadzie XXI wieku zmniejszyła się o około połowę w związku z kurczeniem się raf. Takie informacje przedstawili w 2010 roku naukowcy na łamach czasopisma Current Biology. Naukowców zaniepokoił i zmobilizował do badań opublikowany w 2003 roku raport, według którego ilość rafotwórczych twardych koralowców w latach 1975-2000 zmniejszyła się o 80%.

ubytek raf może mieć poważne konsekwencje dla ryb.

Rafy koralowe służą rybom jako schronienie przed drapieżnikami oraz miejsce żerowania. Tak więc ubytek raf może mieć poważne konsekwencje dla ryb. Jeśli ten trend utrzyma się, skutki odczują również mieszkańcy Karaibów, dla których ryby są źródłem pożywienia i utrzymania. Po dokładnej analizie zespół kanadyjskich naukowców z Uniwersytetu Simona Frasera w Burnaby ustalił, że populacja ryb zamieszkujących rafy od 1995 roku zaczęła zmniejszać się nawet o 6%. Wymierają głównie ryby z trzech grup: żywiące się glonami, bezkręgowcami oraz rybami i bezkręgowcami. – Martwi nas fakt, że zmniejsza się liczba ryb glonożernych, jak papugoryby czy pokolcowate, które oczyszczają rafy koralowe i są niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania – powiedziała prowadząca badania Michelle Paddack. Owszem, nie bez znaczenia jest nadmierna eksploatacja łowisk, szczególnie trałowanie dna, jednak naukowcy podkreślają, że największe znaczenie ma globalne kurczenie się koralowca.


Rafy koralowe mogą nie przetrwać. Wiele z nich definitywnie wyginie, nawet jeśli człowiek szybko zredukuje emisje dwutlenku węgla. Dla części jest nadzieja, oczywiście jeśli ludzkość zacznie działać. Inne zaś kiedyś się odrodzą. Na razie niestety nie widać wielkiego światowego zrywu na rzecz walki ze zmianą klimatu. Są jedynie pojedyncze działania, a to za mało, by uratować biosferę i zachować w takim stanie, w jakim ją zastaliśmy przed laty.



REO poleca: 

Agata Skrzypczyk: Jak utrzymać życie w oceanach?

 



Źródło:
https://www.nationalgeographic.com

https://www.vox.com

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.