📻 Hubert Bułgajewski: Papież Franciszek wzywa do ochrony środowiska

„Cywilizacja potrzebuje energii, ale energia nie może niszczyć cywilizacji”

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu artykułu na podcaście (czyta Hubert Augustyniak):

 



Po raz kolejny papież zabrał głos w sprawie naszej planety. Tym razem zwrócił uwagę na to, że świat musi podjąć działania na rzecz zmian w energetyce. 

Apel do firm naftowych
Jorge Bergoglio, zostając papieżem, przybrał imię Franciszek ku czci świętego Franciszka z Asyżu, którego w 1979 roku Jan Paweł II ogłosił patronem ekologów. Biskup Rzymu, poza kierowaniem Kościołem rzymskokatolickim, postawił sobie za cel działalność na rzecz ochrony środowiska.

świat potrzebuje miksu energetycznego, który pozwoli na walkę z zanieczyszczeniem środowiska i na eliminację ubóstwa oraz będzie promować sprawiedliwość społeczną.

9 czerwca tego roku, w trakcie odbywającego się w Watykanie sympozjum na temat energii i paliw kopalnych, papież Franciszek zwrócił się do prezesów firm naftowych: – Cywilizacja potrzebuje energii, ale energia nie może niszczyć cywilizacji. Dodał, że świat potrzebuje miksu energetycznego, który pozwoli na walkę z zanieczyszczeniem środowiska i na eliminację ubóstwa oraz będzie promować sprawiedliwość społeczną. Papież zwrócił uwagę na problem wciąż rosnących emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych mimo podpisanego ponad dwa lata temu Paryskiego Porozumienia Klimatycznego. Wyraził też swoje obawy co do wciąż prowadzonych poszukiwań i eksploatacji złóż paliw kopalnych.

To nie pierwsze tego typu działanie papieża. Franciszek jest autorem encykliki zatytułowanej Laudato si (Pochwalony bądź) z 2015 roku, w której zwraca uwagę na kwestię ochrony środowiska naturalnego. Środowiska, które z teologicznego punktu widzenia jest dziełem bożym, więc nie powinno być niszczone. Człowiek nadużywa prawa określonego przez Boga: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi (Księga Rodzaju). Od samego początku źle interpretowano te słowa. Dlatego też papież, widząc, jak wygląda sytuacja na świecie, powiedział, że wyzysk środowiska prowadzi do rozwoju gospodarczego jedynie w krótkiej perspektywie. W dalszej – taki stan rzeczy przyniesie negatywne skutki.

Czy świat odpowie?
Czy jednak kroki podejmowane przez Franciszka przynoszą skutki? Czy jego słowa i apel na niedawnym sympozjum odbiły się echem na świecie? O treści wystąpienia papieża napisał m.in. brytyjski Guardian i wiele innych znaczących dzienników, jednak tylko w charakterze newsa, przemijającego następnego dnia.

W zeszłym roku blisko 15 tysięcy naukowców podpisało kolejne wspólne ostrzeżenie dla ludzkości. Nawiązuje ono do przesłania z 1992 roku, które podpisało wówczas 1700 naukowców stowarzyszonych wokół Związku Zaniepokojonych Naukowców (Union of Concerned Scientists). Jak zauważają sygnatariusze najnowszego apelu, w ciągu 25 lat, jakie minęły od poprzedniego dokumentu, nie podjęto żadnych zdecydowanych działań zaradczych i sytuacja znacznie się pogorszyła. Trudno więc sądzić, by słowa papieża przyniosły pożądany efekt, zwłaszcza że na całym świecie katolików jest 1,2 miliarda. Pozostali chrześcijanie, np. rosyjscy prawosławni, a także wyznawcy innych religii nie muszą przecież słuchać biskupa Rzymu.

Polska znajduje się na 20. miejscu na świecie, jeśli chodzi o emisje CO2 do atmosfery, a inwestycje w energetykę węglową zdają się nie mieć końca.

Nasze podwórko
Na słowa papieża zwraca uwagę m.in. organizacja ekologiczna Akcja Klimat (zachęca do wyrażenia poparcia dla wypowiedzi na swoim fanpage), która promuje świadomość ekologiczną wśród społeczeństwa. Działa podobnie jak inna organizacja, Akcja Demokracja. O ile ta druga sprzeciwia się obecnie prowadzonej w Polsce polityce, to Akcja Klimat, jak sama nazwa wskazuje, stawia sobie za cel walkę z globalnym ociepleniem. Aktywiści sprzeciwiają się temu, co robią polscy politycy, stawiający na pierwszym miejscu energetykę węglową. Warto przypomnieć, że i poprzednia, i obecna władza nie garnie się do rozwoju odnawialnych źródeł energii – Polska znajduje się na 20. miejscu na świecie, jeśli chodzi o emisje CO2 do atmosfery, a inwestycje w energetykę węglową zdają się nie mieć końca.

wielu nie podoba się to, co robi Franciszek – przede wszystkim przemysłowi paliw kopalnych i przywiązanym do niego władzom wielu państw.

Na szczęście część ludzi jest świadoma problemu, zarówno jeśli chodzi o klimat, kwestie środowiskowe, jak i szkodliwość, jaką niesie spalanie paliw kopalnych. Zwłaszcza że Polska ma gigantyczny problem ze smogiem. Tak więc wiele osób popiera działanie papieża i podziwia go za to, że wciąż usilnie próbuje wywrzeć, w takiej czy innej postaci, presję na świat, mocno opierający się na paliwach kopalnych. Równie licznemu gronu jednak nie podoba się to, co robi Franciszek – przede wszystkim przemysłowi paliw kopalnych i przywiązanym do niego władzom wielu państw. Niestety, dotyczy to także Polski.

Owszem, węgiel musi być spalany w elektrowniach, jeśli chcemy mieć prąd w domu – nie da się ot tak odejść od tego paliwa. Transformacja wymaga czasu i nawet kraje zachodniej Europy mają jeszcze wiele do zrobienia. Już teraz Polska i wiele innych państw musi podjąć działania, by stopniowo wycofywać się z energetyki węglowej. Szczególnie że kończą się łatwe i tanie w eksploatacji złoża tego surowca. Prezydent Duda powiedział w 2015 roku, że węgla mamy na 200 lat. Tak, tyle tylko, że zapomniał dodać, że nie przy obecnej technologii i nie przy obecnych cenach. Musimy sięgać do coraz głębiej położonych złóż, w coraz bardziej niebezpieczne miejsca, a to będzie generować większe koszty. Państwowy Instytut Geologiczny podaje, że zasobów operatywnych węgla kamiennego mamy dużo mniej, wystarczy jedynie na 40-50 lat.

Tymczasem technologia OZE już od dawna jest dostępna i sprawdzona, wdrażana przez kolejne kraje – nawet te, które jeszcze do niedawna trudno było kojarzyć z zieloną energią. Może więc tym razem słowa papieża nie będą jedynie wołaniem na puszczy.

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.