📻 Hubert Bułgajewski: Nowa metoda wychwytywania CO2

Sprawdzona na Islandii

AUDIO REO. Posłuchaj nagranego artykułu. Czyta Hubert Augustyniak. ‘6”36

  • Metody wychwytywania CO2 są zbyt drogie i ryzykowne.
  • Sposób przetestowany na Islandii nadzieją dla CCS.
  • Bazalt pokrywa większość oceanicznego podłoża i około 10% kontynentów.


Trudna droga

Jedną z nadziei na ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery – głównego winowajcy postępującego od lat globalnego ocieplenia – jest technologia wychwytywania CO2 i składowania go pod ziemią – carbon capture and storage, czyli CCS. Jednak dotychczasowe próby nie napawają optymizmem. Główną przyczyną są zbyt wysokie koszty.

W 2018 roku amerykańskiej gigant energetyki węglowej Southern Company pożegnał się z ideą czystej energii z węgla. Jeszcze klika lat wcześniej uważano, że elektrownia w Kemper County w stanie Mississippi dowiedzie, że węgiel da się spalać bez emisji CO2. Niestety, jej budowa miała trzyletnie opóźnienie, a koszty rosły lawinowo, przekraczając pierwotny budżet o ponad 4 mld dolarów. Całkowity koszt tego przedsięwzięcia pochłonął jak dotąd 7,5 mld dolarów.

Nowy sposób z Islandii

Okazuje się, że jest inna metoda. W 2014 roku naukowcy rozpoczęli eksperymentalne prace w ramach projektu CarbonFix, który sfinansowała Unia Europejska. Przeprowadzono je w elektrowni geotermalnej Hellisheidi położonej 25 km od stolicy Islandii Reykjaviku.

Naukowcy byli zaskoczeni sukcesem, a obecnie wychwytywanie CO2 wyszło poza ramy eksperymentu. Dowiedziono, że instalacja jest zdolna pochłaniać 10 tys. ton CO2 rocznie.

Bazalt zamieni dwutlenek węgla w kalcyt.

Na czym polega ta metoda? Wykorzystuje się wodę, w której rozpuszcza się CO2. Proces przypomina produkcję napoju gazowanego. – Używamy gigantycznej maszyny do napojów gazowanych – powiedziała Edda Sif Aradottir, wskazując na maszynę do rozcieńczania gazu, kierowniczka ds. innowacji i planowania strategicznego w Reykjavík Energy – firmie będącej dostawcą energii elektrycznej produkowanej ze źródeł geotermalnych.

Znajdujący się w wodzie CO2 jest następnie wpompowywany około 1000 metrów pod powierzchnię ziemi. Kiedy już gaz znajdzie się we właściwym miejscu, następuje reakcja z minerałami znajdującymi się w skałach bazaltowych. W wyniku tej reakcji dwutlenek węgla jest zmieniany w nieruchomy biały kredowy kalcyt, który wypełnia znajdujące się na dużej głębokości bazaltowe skały.

Rezultaty lepsze niż się spodziewano

Autorów eksperymentu opisanego w prestiżowym czasopiśmie Science ogromnie cieszą rezultaty eksperymentu. 95% wpompowanego pod ziemię CO2 zostało zamienione w wapień w czasie krótszym niż dwa lata – oznajmił Juerg Matter z Southampton University w Wielkiej Brytanii. – To była wielka niespodzianka dla wszystkich naukowców zaangażowanych w projekt. Pomyśleliśmy Wow! To jest naprawdę szybko – powiedział BBC naukowiec. To otwiera możliwości rozwoju tej metody na skalę światową. – W przyszłości moglibyśmy myśleć o zastosowaniu tego w elektrowniach znajdujących się tam, gdzie jest dużo bazaltu, a jest wiele takich miejsc – powiedział Martin Stute z Columbia University.

Drobna wada i wiele zalet

Jedyna wada tej technologii to duża ilość wody niezbędnej do rozcieńczenia CO2 i wprowadzania go do pokładów bazaltu. Potrzeba 25 ton wody na każdą tonę CO2. Na szczęście, jak twierdzą naukowcy, można wykorzystywać także wodę morską.

Bazalt jest dość powszechnie występującą skałą. Duże pokłady znajdują się na Syberii, w zachodnich Indiach, Arabii Saudyjskiej i w północno-zachodniej części Pacyfiku. – To jedna z najbardziej rozpowszechnionych skał na ziemi. Pokrywa większość oceanicznego podłoża i około 10% kontynentów. Wszędzie tam, gdzie jest bazalt i woda, ten model się sprawdzi – powiedziała Sandra Snaebjornsdottir, geolożka pracująca dla CarbonFix.

Potencjalnie bazalt mógłby rozwiązać wszystkie problemy związane z emisją CO2 na świecie. – Pojemność magazynowania jest taka, że, teoretycznie bazalty mogą trwale związać całą emisję CO2 pochodzącą ze spalania wszystkich paliw kopalnych – uważa Snaebjornsdottir.

Technologia nie zastąpi ignorancji

Potencjalny sukces tej technologii nie powinien być jednak zielonym światłem dla eksploatacji paliw kopalnych. Nowe pomysły na składowanie CO2 są konieczne, by walczyć z globalnym ociepleniem. Były już wcześniejsze eksperymenty, głównie z wtryskiwaniem gazu do nieużywanych szybów naftowych, opartych na nieprzepuszczalnych warstwach skał. Zawsze jednak obawiano się, że CO2 może znaleźć sposób, by wycieknąć z powrotem do atmosfery.

Dziś koncentracja tego gazu wynosi ponad 400 ppm (części na milion) i porównywalna jest z tym, co miało miejsce ponad 3 mln lat temu, w erze pliocenu.

Technologia CCS powinna służyć temu, by naprawić to, co dotychczas zepsuto przez dekady wielkich emisji CO2. Wiemy już, jakie zagrożeni się z tym wiąże, mimo zakłamywania prawdy przez takie koncerny jak Exxon. A co gorsza, z powodu globalnego ocieplenia obserwuje się rosnące emisje gazów cieplarnianych przez wieczną zmarzlinę na Syberii.



Źródła:

https://www.theguardian.com/environment/2016/jun/09/co2-turned-into-stone-in-iceland-in-climate-change-breakthrough

https://www.bbc.co.uk/news/world-43789527



REO POLECA

Hubert Bułgajewki: Czy uda się wychwycić i uwięzić CO2?

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.