📻 REO ENERGIA: Na tory w Niemczech wyjechały pierwsze wodorowe pociągi

Wodór można wytwarzać z odnawialnych źródeł energii zasilanych słońcem czy wiatrem.

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito.

 



  • Pierwszy na świecie pociąg wodorowy wchodzi do komercyjnej obsługi i jest gotowy do produkcji seryjnej.
  • Wodór można wytwarzać z odnawialnych źródeł energii zasilanych słońcem czy wiatrem.
  • W 2019 roku w Holandii ma ruszyć elektrownia wiatrowa, która z założenia będzie wytwarzać energię głównie do produkcji wodoru.


Pociągi na wodór ruszyły

Niemcy jako pierwsze wprowadzają pociągi zasilane wodorem. Składy wyprodukowane przez francuską firmę Alstom zaczęły wozić pasażerów na stukilometrowym odcinku w północnej części kraju. Dwa jasnoniebieskie pociągi Coradia iLint rozpoczęły w połowie września kursowanie pomiędzy miastami Cuxhaven, Bremerhaven, Bremervoerde i Buxtehude.

Trasa łącząca te miasta zazwyczaj obsługiwana jest przez pociągi wyposażone w silniki diesla.  Pierwszy na świecie pociąg wodorowy wchodzi do komercyjnej obsługi i jest gotowy do produkcji seryjnej – powiedział Henri Poupart-Lafarge, szef Alstomu w trakcie uroczystości w Bremervoerde – stacji, na której pociągi będą tankować wodór. [->]

Szerokie tory dla wodoru

Rozwój pociągów zasilanych energią z wodoru może nastąpić bardzo szybko. W kwestii bezpieczeństwa (wodór jest silnie wybuchowym paliwem) Alstom zapewnia, że model przeszedł wszystkie procedury. Lokomotywy poddano różnego rodzajom sprawdzianom w czeskim Velimiu.

Warto dodać, że tankowanie pociągu Coradia iLint wodorem trwa tyle co zespołu spalinowego – około 15-20 minut. Dziennikarze, którzy mogli wsiąść do prototypowego wagonu Coradia iLint, mówili o wrażeniach zbliżonych do jazdy tradycyjnym pociągiem elektrycznym. 

Jedyną różnicą jest dodatkowy dźwięk – gwizd aparatury dachowej, słyszalny w trakcie jazdy w środkowej części dwuczłonowego pojazdu. Francuzi poinformowali, że do 2021 roku planują dostarczyć do Dolnej Saksonii 14 takich pociągów. Kolejne niemieckie landy także wyraziły swoje zainteresowanie.

Zalety ekologiczne i nie tylko

Pociągi na wodór są wyposażone w ogniwa paliwowe, które wytwarzają energię elektryczną dzięki połączeniu wodoru i tlenu. Co najważniejsze, proces ten emituje jedynie parę wodną. Nadmiar energii przechowywany jest w litowo-jonowych akumulatorach. Pociągi mają dobre osiągi, mogą pokonać nawet 1000 kilometrów na jednym zbiorniku wodoru i rozpędzić się do 140 km/h.

To atrakcyjna perspektywa dla dużych niemieckich miast, które walczą z zanieczyszczeniem powietrza. Zresztą, nie tylko one. Rewolucja w transporcie, to także szansa dla dzikiej przyrody, która od dekad ponosi ogromne straty w wyniku działania brudnej cywilizacji. Zmiany w klimacie, zanieczyszczone powietrze i wszechobecny hałas, to problemy, które wymuszają wprowadzanie nowych rozwiązań.

– Oczywiście zakup pociągu zasilanego wodorem jest nieco droższy niż pociągu z silnikiem diesla, ale jest on za to tańszy w obsłudze – powiedział Stefan Schrank, kierownik projektu w firmie Alstom. Producent podkreśla, że w całościowym rozrachunku jest to rozwiązanie tańsze od elektryfikacji mało uczęszczanej przez pociągi linii regionalnej.

Największe zainteresowanie tego typu środkami transportu jest w Wielkiej Brytanii, Francji, Danii czy Norwegii – państwach, które od lat przykładają dużą wagę do ekologii i polityki klimatycznej. Także z uwagi na to, że produkują energię elektryczną (potrzebną do uzyskania wodoru w procesie elektrolizy) w dużej części ze źródeł odnawialnych. Francuski rząd chce, by wodorowy pociąg znalazł się na ich torach jak najszybciej, do 2022 roku.

Napęd wodorowy to przyszłość

Wodór można uzyskać na wiele różnych sposobów, chociażby z odpadów komunalnych, a także w procesie elektrolizy wody. To właśnie jest największą zaletą tego paliwa – może być wytwarzane w każdym państwie, na całym świecie. Dzięki temu można wyeliminować uzależnienie od dostaw surowca z jednego kraju.

Jednak tu pojawia się dylemat energetyczny – skąd energia do wyprodukowania wodoru? Można go wytwarzać z odnawialnych źródeł energii zasilanych słońcem czy wiatrem. Wtedy gdy w systemie jest energii więcej niż bieżące zapotrzebowanie. Ale w 2019 roku w Holandii ma ruszyć elektrownia wiatrowa, która z założenia będzie wytwarzać energię głównie do produkcji wodoru.

Holenderski producent elektrowni wiatrowych Lagerwey zapowiedział, że w przyszłości elektrownie wiatrowe będą częściej łączone z sieciami gazowymi niż elektroenergetycznymi, ponieważ transportowanie wodoru rurami gazowymi jest znacznie tańsze niż przesyłanie energii elektrycznej w tradycyjny sposób.

Zatem, nic tylko wsiadać i jechać. Szkoda tylko, że takie rozwiązania znajdują swoje pole do popisu na zachód od Odry, a nie na wschód. Ale kto wie.

Źródło: The Guardian



REO POLECA

Henryk Majchrzak: Magazynowanie energii – wodór

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.