Hubert Bułgajewski: Australia zazieleni się dzięki słońcu

Brytyjski przemysłowiec odciąga ją od węgla

  • Sanjeev Gupta rozwija produkcję aut elektrycznych w zakładach zasilanych zieloną energią.
  • Podobnie jak Elon Musk chce dokonać rewolucji w transporcie.
  • Zamierza to zrobić bez spalania paliw kopalnych.


Sanjeev Gupta
Sanjeev Gupta, fot. Liberty2017, Wikimedia Commons
Sanjeev Gupta co za energia!

Wizjonerzy, marzyciele, odkrywcy, innowatorzy… – ludzie, którzy chcą wdrażać projekty wydające się niemożliwe do zrealizowania. Jednym z nich jest powszechnie znany Elon Musk. Sanjeevowi Gupcie, pochodzącemu z Indii brytyjskiemu miliarderowi, przyświecają podobne idee.

Gupta jest przemysłowcem i założycielem Gupta Family Group Alliance (GFG), firmy zajmującej się w głównej mierze przemysłem metalurgicznym. Jednak w Australii Południowej firma ta uruchomiła linię do produkcji samochodów elektrycznych.

Gupta jest gorącym orędownikiem gospodarki bezemisyjnej. Wprowadza technologie prowadzące do całkowitego odejścia do paliw kopalnych. Jego australijskie huty mają być zasilane czystą energią. Jak huta w mieście Whyalla na południowym wybrzeżu Australii, która będzie zasilana energią słoneczną oraz wodną. Zakłady Gupty zajmują się też recyklingiem metali, co przyczynia się do zmniejszenia wydobycia rud.

Farma słoneczna za miliard dolarów

Brytyjski przemysłowiec właśnie robi kolejny krok w kierunku odchodzenia od paliw kopalnych. Warta miliard dolarów inwestycja to farma słoneczna Cultana Solar Farm o mocy 280 megawatów. Jej budowa rozpocznie się na początku 2019 roku. 780 tysięcy paneli słonecznych zainstalowanych na obszarze 11 kilometrów kwadratowych dostarczy prąd do 96 tys. domostw.

Co więcej, pozwoli Australii zmniejszyć emisje dwutlenku węgla o pół miliona ton rocznie. To niewiele w skali całego kraju, mocno dziś uzależnionego od węgla, ale od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, że ze względu na uwarunkowania geograficzne ma on ogromne pole do popisu, jeśli chodzi o energię solarną.

Plany Gupty na tym się nie kończą

Ma zamiar zasilać zieloną energią kolejne zakłady przemysłowe, a także dostarczać prąd mieszkańcom Australii. Jego działania to też droga do obniżenia cen prądu wytwarzanego z OZE. Im więcej zielonych mocy energetycznych, które zasilają indywidualnych odbiorców, ale także energochłonny przemysł ciężki, tym bardziej konkurencyjne są jej ceny wobec wciąż taniego węgla oraz ropy. – Wszystkie te projekty nie tylko poprawią niezawodność i znacznie obniżą koszt energii elektrycznej w naszych przedsiębiorstwach, ale też zapewnią konkurencyjne źródła energii innym odbiorcom – powiedział niedawno przemysłowiec.

I choć paliwa kopalne wciąż będą ważne w gospodarce, to ich rola będzie maleć. – Mamy silne przekonanie o tym, że tradycyjne źródła energii generujące duże ilości CO2 nie mają długoterminowej przyszłości jako dominujące źródło energii w Australii i na świecie – dodał Gupta.

Energia odnawialna z wykorzystaniem magazynów prądu oraz recykling metali w produkcji samochodów elektrycznych – tak wygląda przyszłość przemysłu ciężkiego.

Poparcie władz lokalnych 

Plan brytyjskiego przemysłowca jest odpowiedzią na mylne twierdzenia, że zielona energia jest wrogiem energochłonnych zakładów przemysłowych. Rozwiewa też wątpliwości co do tego, że elektromobilność wiąże się z emisjami CO2. Zasilane przez zieloną energię huty pokazują, że tak być nie musi.

Coraz więcej konsumentów oczekuje nowych zielonych technologii, czy to w postaci samochodów, czy też dostarczanej energii. Biznesmeni i politycy są pod presją tych oczekiwań. Dlatego działania Gupty znajdują poparcie lokalnych władz.

Wierzymy, że energia odnawialna może być sektorem eksportowym Australii Południowej – powiedział Steven Marshall, premier tego stanu. Podobnie wypowiadał się w zeszłym roku Tom Koutsantonis, były skarbnik w rządzie Australii Południowej: – Cieszą nas działania GFG Alliance i wspieramy innowacje, które pozwolą nam rozwijać przemysł motoryzacyjny. Wierzymy, że dzięki planom GFG Alliance Australia Południowa zostanie liderem produkcji pojazdów elektrycznych na australijskim rynku. [–>]

Australia to kraj, w którym nie obowiązują żadne normy emisji spalin generowanych przez samochody, jak w Europie czy w Stanach Zjednoczonych. Nie zaskakuje więc, że mimo wysokiego poziomu świadomości społecznej i rozwoju gospodarczego samochody elektryczne w Australii to rzadkość. Lecz dzięki działaniom Sanjeeva Gupta zaczyna się to zmieniać.



📻 Elon Musk – da Vinci, który zmienia świat

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.