HEAL Polska: energia w Polsce nie musi być szkodliwa


W ostatnich tygodniach przez Polskę przechodzą fale upałów naprzemian z nawałnicami, które są tak gwałtowne, że mogą prowadzić do powodzi ilokalnych podtopień. Zimą zaś walczymy o haust czystego powietrza w spowitymsmogiem kraju, bo nasze powietrze od lat należy do najgorszych w Europie. Cołączy te dwie kwestie? Spalanie węgla – ostrzega organizacja HEAL Polska.

Spalanie węgla wiąże się z poważnymi skutkami środowiskowym i zdrowotnymi.Przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza oraz wzmaga zmianę klimatu.Jednocześnie dostarcza nam energii, bez której nie moglibyśmy żyć – niemielibyśmy jak ogrzać i oświetlać naszych domów, nie działałyby sprzęty,telekomunikacja. Zapanowałby chaos. Ale czy pozyskiwanie energii musi namszkodzić? Czy nie ma alternatywy?

Na to pytanie odpowiada organizacja HEAL Polska w swoim najnowszym briefingu„Czy energia może być zdrowia? Wiatr kontra węgiel” I ma dla nas dwiewiadomości. Zła:w chwili obecnej nie istnieje forma wytwarzania energii, która jest 100%obojętna dla środowiska i zdrowia. Dobra: istnieją technologie, które wznaczący sposób redukują emisję szkodliwych substancji nie powodując chorób,przedwczesnych zgonów i zmiany klimatu, która prowadzi do globalnegoocieplenia.

Do takich źródeł należy energia pozyskiwana z wiatru, która jest jedną znajszybciej rozwijających się technologii OZE na świecie. MiędzynarodowaAgencja Energetyczna zakłada, że wiatr będzie jednym z głównych źródeł odnawialnychprodukcji energii elektrycznej w 2040 r. i że już dzisiaj może on być uznawanyza realną alternatywę dla węgla. Tymczasem w Polsce przez niekorzystneprawodawstwo rozwój energetyki wiatrowej został gwałtownie zahamowany, anajwiększe koncerny energetyczne odpisują aktywa wiatrowe jako stratę.

Wiatraki – mity znamy, a jakie są fakty?

Sam proces produkcji energii z wiatru jest praktycznie bezemisyjny. Z farm wiatrowychuzyskujemy energię, która nie przyczynia się do zmian klimatu (nie emituje CO2)ani nie zanieczyszcza powietrza, a ich wpływ na środowisko związany jestgłównie z fazą produkcji, montażu i demontażu.

Przeciwnicy wiatraków zwracają uwagę na generowany przez nie hałas (zarównoten słyszalny, jak i na infradźwięki) oraz na irytację spowodowaną zmianami wkrajobrazie. Często też przywołują dwa groźno brzmiące terminy: „syndromturbiny wiatrowej” i „choroby wibroakustycznej”. Okazuje się jednak, żepierwszy termin został wprowadzony przez dr Ninę Pierpont w opracowaniu, którewydała własnym sumptem. Praca ta nie ukazała się w żadnym czasopiśmierecenzowanym, za to spotkała się z szeroką krytyką środowiska naukowego. Zaś„choroba wibroakustyczna” została opisana w 35 pracach, z czego 34 zostałyopublikowane z udziałem jednego z dwóch autorów Castelo Branco lub AlvesaPereiry, którzy wprowadzili ten termin do dyskusji o energii wiatrowej.

Niską szkodliwość wiatraków dla zdrowia potwierdza Ministerstwo Zdrowia,które wskazuje, że infradźwięki nie stanowią zagrożenia dla ludzi, adolegliwości można tłumaczyć negatywnym nastawieniem do sąsiedztwa turbin.Ministerstwo Zdrowia podkreśla również, że realnym problemem jest hałassłyszalny. Jednak w przypadku najnowszych turbin problem ten jest marginalny,ponieważ pracują one cicho i zazwyczaj są zagłuszane przez hałas otoczenia.

Wysoka (zdrowotna) cena za energię

Spalanie węgla powoduje emitowanie zanieczyszczeń i dwutlenku węgla, któryprzyczynia się do zmiany klimatu. Z powodu złej jakości powietrza w Polscekażdego roku umiera ok. 50 tysięcy osób, a w skali Europy same elektrowniewęglowe powodują aż 22 900 przedwczesnych zgonów, z czego znaczna ilośćelektrowni (zwykle przestarzałych) znajduje się właśnie w Polsce.

Nowa elektrownia węglowa o mocy 500 MW w ciągu całego okresu swojegofunkcjonowania powoduje aż 500 przedwczesnych zgonów, 420 przypadków zapalenieoskrzeli u dorosłych, 2 120 u dzieci oraz 200 000 utraconych dnipracy. To bardzo wysoka cena za energię.

Skutki zmiany klimatu odczuwamy w Polsce

Budowa każdej nowej elektrowni zasilanej węglem to skazywanie kolejnychpokoleń na choroby spowodowane zanieczyszczeniami powietrza oraz na zmianyklimatu, które w polskich warunkach mogą przejawiać się m.in. ekstremalnymizjawiskami pogodowymi takimi jak fale upałów, wichury, nawałnice, powodzie czychoroby wcześniej nie występujących na terenie Polski. Będzie to zagrażaćnaszemu zdrowiu na różne sposoby, a skalę problemu trudno przewidzieć w tejchwili.

Dlatego głównym celem polskiej gospodarki powinno być jak najszybszeodejście od węgla poprzez stopniowe zastępowanie go odnawialnymi, przyjaznymidla zdrowia źródłami energii oraz efektywnością energetyczną, która ma w Polsceogromy potencjał.

Ile Polak dopłaca do węgla?

Wg raportu Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych w latach 1990 –2012 każdy Polak dopłacał średniorocznie do węgla aż 1876 zł, a do odnawialnychźródeł energii zaledwie 13 zł. Odwrócenie tej proporcji lub przynajmniej nieblokowanie rozwoju nowoczesnych, niskoemisyjnych technologii podniosłobykomfort życia i zdrowia, ale też rozwinęłoby konkurencyjną i rozwojową gałęzigospodarki.

HEAL Polska
fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here