📻 DRAMAT HAITI: Globalne ocieplenie? Nie! Lokalne zwyrodnienie biedoty

Hubert Bułgajewski:  Przyroda Haiti wymiera

AUDIO REO. Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Paweł Sito



Niewiele czasu potrzeba było, by karaibskie państwo zostało niemal całkowicie pozbawione lasów. I już wkrótce, jeśli nic się nie zmieni, pozostałości lasów i występującej tam fauny nie będzie. Wycinka stała się bowiem ciężką przypadłością jednego z najbiedniejszych państw świata, jakim jest Haiti.

Za Kolumba była tam wielka puszcza

Haiti, niewielkie karaibskie państwo zajmujące zachodnią część wyspy o tej samej nazwie, to najbiedniejszy kraj półkuli zachodniej oraz jeden z najbardziej zdegradowanych środowiskowo. Oba te czynniki wiążą się ze sobą, jako że to zacofane gospodarczo państwo zmuszone jest od wielu lat do masowej wycinki drzew. Nieposiadające dostępu do surowców energetycznych Haiti nie miało nigdy pieniędzy na import paliw kopalnych. Rezultat: od lat węgiel drzewny stanowi podstawę energetyki kraju.

Wszelkie próby mające na celu rewitalizację tego, co zostało zniszczone w środowisku naturalnym, kończyły się fiaskiem. A jeszcze 500 lat temu niemal cała powierzchnia kraju pokryta była drzewami. Krzysztof Kolumb stwierdził, że nigdy czegoś takiego pięknego jak lasy Haiti nie widział, i chwalił żyzność tych ziem. Urodzajność ta spowodowała, że założone na wyspie kolonie były najbardziej produktywne w całym imperium francuskim, dostarczając około połowy cukru i kawy konsumowanych w XVIII-wiecznej Europie. Już wtedy oczywiście zaczęły się problemy, ale miały one wtedy niewielką skalę.

Co zostało z obfitości

Nowa analiza zdjęć satelitarnych pokazuje, że jeśli w gospodarce Haiti nic się nie zmieni, to w niespełna dwie dekady kraj ten zostanie całkowicie pozbawiony wszelkich formacji leśnych. Opracowane przez wiele instytucji badawczych i przedstawione w naukowym czasopiśmie Proceedings of National Academy of Sciences analizy nie pozostawiają złudzeń. Przyroda Haiti wymiera. Można stwierdzić, bez cienia przesady, że szybciej niż dinozaury po upadku asteroidy.

Lasy tropikalne Haiti są nie mniejszym bogactwem gatunkowym, co lasy Amazonii.

Jeszcze pod koniec lat 80. XX wieku zajmowały niespełna 5% powierzchni kraju – już wtedy były cieniem tego, co było 100 czy 200 lat temu. Dziś według danych satelitarnych i zdjęć lotniczych naukowcy policzyli, że lasy zajmują jedną trzecią procenta powierzchni kraju. Ich zniknięcie możne nastąpić szybciej, niż sadzą naukowcy. 42 spośród 50 największych gór zostało pozbawionych naturalnych formacji leśnych.

Ginące rzadkie gatunki płazów

Nie trzeba przypominać, że oznacza to koniec występującej w nich fauny. Według Blaira Hedgesa, dyrektora Centrum Różnorodności Biologicznej Temple University w Filadelfii, na Haiti właśnie znajdują się najbardziej zagrożone wyginięciem płazy.

Haiti deforestacja
Eleutherodactylus thorectes. Zdjęcie dzięki uprzejmości Claudio Contrerasa, Mongabay

Jednym z nich jest pokazana na powyższym zdjęciu Eleutherodactylus thorectes. To endemiczny, a więc występujący lokalnie, w tym wypadku jedynie na wyspie Haiti gatunek żaby. Płaz ten żyje jedynie wysoko w górach, zwłaszcza w masywie Pic Macaya. To druga co do wielkości góra Haiti – wznosi się 2347 metrów nad poziomem morza – znajdująca się na obszarze parku narodowego (sic!). Problem w tym, że Eleutherodactylus thorectes zamieszkuje głównie tę złą stronę wyspy. Na Dominikanie bowiem degradacja środowiska jest o wiele mniejsza niż w państwie Haiti.

Haiti deforestacja
Eleutherodactylus brevirostris. Zdjęcie dzięki uprzejmości Claudio Contrerasa, Mongabay

Drugi gatunek płaza, pokazany na powyższym zdjęciu, to Eleutherodactylus brevirostris, zwany żabą rubaśną. Także gatunek endemiczny, występujący w obszarach górskich Haiti. Żaba ta zależna jest od specyficznych warunków, jakie występują w tropikalnych lasach górskich, tak zwanych lasach chmurowych lub wodnych (określenie to wynika z tego, że te dość rzadko występujące lasy charakteryzuje pochmurna, wręcz mglista pogoda).

To tylko dwa przykłady, bo zagrożonych gatunków jest więcej. W sumie doliczono się w Haiti 28 gatunków – występujących głównie w leśnych obszarach górskich – zagrożonych wyginięciem. Jak przyznaje Hedges z Temple University, endemicznych gatunków mogło być wcześniej więcej. Wyginęły, bo intensywna deforestacja postępuje od lat.

Haiti deforestacja
Haitańskie lasy są wycinane i palone. W ten sposób ludzie pozyskują węgiel drzewny. Zdjęcie dzięki uprzejmości Eladio Fernandeza, Mongabay
Ciąg dalszy konsekwencji 

Deforestacja Haiti niesie opłakane skutki. Brak lasów oznacza nie tylko brak domu dla zwierząt. Zniszczeniu ulega gleba, która nie jest przystosowano do braku zwartej roślinności. To nie tylko dalsza degradacja życia, ale problem mieszkańców wyspy żyjących w obszarze terenów górskich, wzgórz i dolin. Brak lasów w takich miejscach oznacza gwałtowne powodzie i osunięcia ziemi.

Setki tysięcy Haitańczyków ginie każdego roku z powodu powodzi, które są w dużej mierze związane z wylesianiem

powiedział Hedges. Wskazał przy tym na powódź w 2004 roku, która zabiła ponad 1200 osób tylko w jednym mieście.

Ale ludzie żyjący w kraju Trzeciego Świata nie mają raczej wyjścia. Wycinanie drzew jest powszechne i jest też sposobem na życie wielu Haitańczyków, trudniących się nie tylko rolnictwem, ale i produkcją węgla drzewnego. Ten zaś jest często jedynym paliwem, bo Haiti nie ma rozwiniętego systemu produkcji energii elektrycznej. Wiele miasteczek i wsi bazuje tylko na węglu drzewnym.

Haiti deforestacja
Wciąż jeszcze dobrze zachowany las tropikalny Montagnes Macay w masywie górskim La Hotte – ekosystem bogaty w różnorodność biologiczną. Zdjęcie dzięki uprzejmości Claudio Contrerasa, Mongabay

Próby zażegnania kryzysu

W odpowiedzi na kryzys wylesiania w Haiti pojawiły się projekty polegające na ponownym zalesianiu – Haiti Takes Root i rozpoczęty w styczniu tego roku USAID Reforestation, którego celem jest zasadzenie ponad pięciu milionów drzewek. Sęk w tym, że podobne projekty były realizowane już wcześniej i zakończyły się fiaskiem. Drzewa ledwie zdążyły odbić się od ziemi, a już były karczowane przez mieszkańców okolicznych wsi. Co więc pozostaje?

Aby pomóc uratować haitańskie lasy i różnorodność biologiczną, Hedges założył organizację pozarządową o nazwie Haiti National Trust, która ma wykupić obszar górski Pic Macaya i kilka innych miejsc na Haiti. Celem jest zachowanie pozostającego tam wciąż w stanie nienaruszonym lasu tropikalnego. Parki narodowe, które miały być chronione – Pic Macaya i La Visite – straciły co najmniej 60% powierzchni lasów. – Naszą misją jest ochrona ostatnich lasów pierwotnych i różnorodności biologicznejpowiedział Hedges. – To duże zadanie i będzie wymagało sporego napływu zasobów, ale pozostaję optymistą. Lasy tropikalne, gdziekolwiek by się znajdowały i jaki zajmował obszary, stanowią cenny biologicznie obszar, który musi być chroniony.

Źródło



REO POLECA

📻 ZACZNIJ ŻYĆ! Naturalny dom stawiany metodą strawbale może być na twoją kieszeń

Hubert Bułgajewski
Publicysta REO. Wcześniej portali: naukaoklimacie.pl oraz ziemianarozdrozu.pl Ekspert ds. zmian klimatu. Autor bloga Arktyczny Lód.