Greenpeace złożył skargę na program jądrowy

Greenpeace złożył w czwartek, 24 kwietnia, na ręce premiera Donalda Tuska oficjalną skargę. Jak mówią ekolodzy, prawnicy potwierdzili, że Program polskiej energetyki jądrowej, przyjęty przez Radę Ministrów 28 stycznia 2014 roku, został przygotowany przez ministra gospodarki z naruszeniem polskiego i międzynarodowego prawa, a w ocenie oddziaływania na środowisko przygotowanej na potrzeby Programu pominięto kluczowe czynniki, aby uzasadnić wprowadzenie energii jądrowej do Polski.

Greenpeace nie jest jedyną organizacją, która wytknęła Programowi braki – wiele spośród około 60 tys. uwag, które spłynęły do Ministerstwa Gospodarki podczas konsultacji społecznych Programu, wskazywało, że w projekcie zostały pominięte ważne kwestie. Uwagi napływały nie tylko z Polski, ale też z Austrii, Finlandii, Danii i Niemiec.

– Greenpeace ma za sobą kilka wygranych spraw, w których zaskarżaliśmy niewystarczająco uzasadnione decyzje rządów na całym świecie, między innymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Rumunii i na Słowacji – Powiedział Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska.

Według działaczy ekologicznych najważniejsze czynniki, których nie uwzględniono w ocenie oddziaływania na środowisko, to: brak właściwych i pełnych analiz porównawczych z alternatywnymi kierunkami polityki energetycznej, szczególnie związanych z efektywnością energetyczną i rozwojem energetyki odnawialnej. Ministerstwo dokonało jedynie porównania cen energii z pojedynczych źródeł, w którym zaniżyło koszt energii jądrowej o około 45 proc. oraz zawyżyło koszt energii pochodzącej z kilku źródeł odnawialnych o około 30 proc. Nie dokonano żadnej systematycznej analizy oddziaływań na środowisko, społeczeństwo i gospodarkę różnych opcji energetycznych; program polskiej energetyki jądrowej nie bierze pod uwagę możliwości wystąpienia jakichkolwiek poważnych awarii w elektrowniach jądrowych, ponieważ zakłada, że żadna awaria nie może doprowadzić do wycieku znacznych ilości substancji radioaktywnych; program polskiej energetyki jądrowej niewystarczająco opisuje, w jaki sposób będzie składowane wypalone paliwo jądrowe i inne odpady radioaktywne, pomimo, iż nie istnieje żadne gotowe i uniwersalne rozwiązanie, z którego można by skorzystać. Odpady takie powstaną na pewno, jeśli program zostanie zrealizowany. Natomiast strategie radzenia sobie z potencjalnymi odpadami muszą zostać przygotowane nawet wtedy, gdy istnieje możliwość uniknięcia ich produkcji.

– Poprzez zignorowanie tak ważnych sugestii napływających podczas konsultacji społecznych Ministerstwo Gospodarki nie tylko złamało prawo, ale też sprawiło, że czteroletni proces tworzenia oceny oddziaływania na środowisko zamiast pomagać rządowi w podejmowaniu trafnych decyzji, zamienił się w pustą, biurokratyczną procedurę. Błędna decyzja, w przypadku energii jądrowej, może być bardzo kosztowna nie tylko dla mieszkańców Polski, ale też Europy. Wierzymy, że gdy powstanie już poprawie przygotowana ocena oddziaływania na środowisko, stanie się jasne, że w polskim miksie energetycznym nie ma miejsca dla energii jądrowej – dodał Maciej Muskat.

Według Greenpeace poprzez brak uwzględnienia uwag przesyłanych w trakcie konsultacji społecznych, Ministerstwo Gospodarki naruszyło art. 6(8) Konwencji z Aarhus, art. 11(1) Protokołu kijowskieg do Konwencji z Espoo, art. 8 dyrektywy SEA 2001/42/EC oraz art. 42 i 55(1) ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie.

Greenpeace w swojej skardze domaga się od rządu uznania Programu polskiej energetyki jądrowej za nieważny oraz przygotowania nowej oceny oddziaływania na środowisko, z uwzględnieniem pełnych konsultacji społecznych i brakujących analiz, przed przygotowaniem nowego programu. Rząd ma 30 dni na ustosunkowanie się do skargi.

 

Redakcja reo.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here