Gigafabryka = giganabór?

Czy powstanie w Polsce?

Holenderska firma Lithium Werks prowadzi rozmowy z polskim rządem dotyczące budowy w naszym kraju gigafabryki o mocy 8 gigawatogodzin (GWh). Realizacja przedsięwzięcia będzie wymagała około 67 hektarów gruntu oraz około 1-2 miliardów euro. Inicjatywą są zainteresowanie nie tylko władze w Polsce, ale również inwestorzy.


Szczegółowe plany nie zostały ujawnione. Taka gigafabryka produkowałaby ogniwa litowo-jonowe i kompletne moduły akumulatorowe do różnych zastosowań. Począwszy od towarów konsumpcyjnych i środków transportu, a skończywszy na dużych przemysłowych pojazdach terenowych. Asortyment objąłby także potężne baterie przeznaczone do magazynowania na dużą skalę energii wytwarzanej w farmach słonecznych i wiatrowych.

Budowa gigafabryki w Polsce umożliwiałyby stworzenie około 10 000 miejsc pracy.

Firmy wschodnioazjatyckie budują gigafabryki tak szybko jak to tylko możliwe. Firma Lithium Werks zainwestowała 1,6 miliarda w stworzenie w Chinach zakładu produkującego akumulatory, ale jak twierdzi dyrektor operacyjny John Aittama, chiński rynek nie zaspokoi potrzeb współczesnego świata.

– Chiny to świetne miejsce do produkcji akumulatorów, ale wkrótce będziemy potrzebować takich gigafabryk na każdym kontynencie, również w Europie – powiedział Aittama.

W Europie brakuje fabryki akumulatorów

Jednak obecnie w Europie produkuje się ogniw litowo-jonowych na dużą skalę. Europejscy producenci akumulatorów muszą kupować ogniwa od największych dostawców na świecie, którzy produkują je w Chinach, Korei Południowej albo w Japonii.

– Obecnie wszyscy wielcy producenci akumulatorów pochodzą z Azji Wschodniej: Chin, Korei Południowej i Japonii. Jedyna duża fabryka w Stanach Zjednoczonych budowana jest przez japoński koncern Panasonic, a w jej tworzenie zaangażowana jest także koreańska firma LG – dodał Koolen.

mat. prom. Lithium Werks

Michał Kurtyka, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska w Polsce powiedział, że transformacja energetyczna musi być wspierana przez odpowiednie rozwiązania z zakresu magazynowania energii, takie jak akumulatory, dzięki którym jest ona dostępna w każdym miejscu i o każdej porze. Magazynowanie stanowi bowiem pomost pomiędzy produkcją a konsumpcją i jest niezbędne do tego, aby w pełni wykorzystać potencjał odnawialnych źródeł energii.

Z takim stanowiskiem zgadza się również Kees Koolen. – Potrzebujemy energii w nocy, ale słońce świeci tylko w dzień – skomentował prezes Lithium Werks, wskazując, że akumulatory są obecnie najlepszym rozwiązaniem służącym do krótkotrwałego lub odbywającego się w ciągu dnia magazynowania czystej energii. Niestety ich liczba jest niewystarczająca.

OZE wymusza magazynowanie energii

– Panuje powszechne przekonanie, że transformacja energetyczna będzie kosztowała gospodarkę znacznie więcej niż w rzeczywistości oraz że na jej skutek wiele osób straci pracę – powiedział Kees Koolen, prezes zarządu Lithium Werks, holenderskiej spółki zajmującej się magazynowaniem energii. – Tymczasem, przejście na odnawialne źródła energii pozwoli nie tylko oczyścić powietrze, ale również umożliwi stworzenie dziesiątek tysięcy nowych miejsc pracy i przyspieszy wzrost gospodarczy kraju – dodał Koolen.

Wynika to częściowo z faktu, że ceny energii odnawialnej będą dalej spadać ze względu na rozwój technologiczny oraz poprawę wydajności procesów wynikającą z rosnącej skali projektów nowej generacji, a także inwestycji w zakresie jej dystrybucji i magazynowania.

Dziennie na świecie zużywa się średnio 600 terawatogodzin (TWh) energii.

Magazynowanie zaledwie 5% z nich będzie wymagało wykorzystania 30 terawatogodzin energii z akumulatorów. Oznacza to, że aby wyprodukować akumulatory, które wystarczą na 10 lat, konieczna będzie budowa 600 gigafabryk takich urządzeń.

Nietrudno zatem zauważyć, że w przyszłości światowe zapotrzebowanie na energię będzie musiało być zaspokajane przy udziale źródeł odnawialnych, takich jak panele słoneczne czy farmy wiatrowe. Jak wskazuje Bakken, do 2030 roku globalna produkcja energii elektrycznej wzrośnie czterokrotnie, a

do 2050 roku 50% światowej energii będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych – jest to ponad dwa razy więcej niż dotychczas.

– W dłuższej perspektywie, magazynowanie jest niezwykle istotne w procesie przechodzenia na energię odnawialną. Jesteśmy otwarci na inwestowanie w tego typu projekty – powiedział Tomasz Niewola, szef departamentu finansów strukturyzowanych w mBanku.

Polska jest jedną z wielu lokalizacji w Europie, gdzie mogłaby powstać gigafabryka dająca zatrudnienie tysiącom ludzi. Gdyby powstała na Śląsku pracę mogliby tam znaleźć górnicy odchodzący z sektora paliw kopalnych.



REO POLECA

Jak stałem się częścią światowego przemysłu wydalniczego. Wbrew mojej woli