Fundusz stabilizujący rynek zielonych certyfikatów? Trwają analizy

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) ma środki, by wziąć udział w funduszu stabilizującym rynek zielonych certyfikatów OZEx, ale wstępne analizy wskazują, że może to być uznane przez KE jako niedopuszczalna pomoc publiczna, wynika z wypowiedzi prezes Małgorzaty Skuchy.

– Analizujemy ten pomysł, ale są problemy formalno-prawne – powiedziała Skucha w rozmowie po konferencji sejmowej komisji ochrony środowiska i SEO nt. energii odnawialnej, odpowiadając na pytanie o zainteresowanie NFOŚiGW udziałem w funduszu stabilizującym rynek zielonych certyfikatów OZEx.

Dodała, że NFOŚiGW posiada środki na tego typu działania, ale wymaga to pogłębionych analiz prawnych, bo bezpośrednio NFOŚiGW nie ma takich możliwości w ustawie, co wynika z analiz wstępnych.

Skucha wyjaśniła, że chodzi m.in. o dopuszczalność pomocy publicznej przez NFOŚiGW i interpretacje tego przez Komisję Europejską.

W czasie konferencji wiceminister gospodarki Jerzy Witold Pietrewicz poinformował, że trwają analizy dotyczące funduszu stabilizacyjnego OZEx. – W mojej ocenie jest miejsce, aby fundusz miał charakter partnerstwa publiczno-prywatnego. Być może jest tutaj miejsce dla NFOŚiGW, a może powinien w tej roli wystąpić skarb państwa – powiedział.

Z jego wypowiedzi wynika też jednak, że powierzenie tworzenia funduszu stabilizacyjnego NFOŚiGW nie mieści się w obecnych regulacjach prawnych i w związku z tym trzeba też poszukiwać innych rozwiązań. – Konsultujemy kwestię utworzenia funduszu stabilizacyjnego przez samych uczestników rynku – powiedział. Z jego słów wynika, że chodzi o handlujących zielonymi certyfikatami [producentów energii] i dostawców biomasy.

Pietrewicz poinformował, że stabilizacji OZEx ma też pomóc mechanizm projektowany w “dużym trojpaku” -Jeśli ceny spadną poniżej 75 proc. opłaty zastępczej, to wówczas byłaby okresowo wstrzymywana możliwość jej regulowania, a wymóg obowiązkowego udziału energii z OZE byłby spełniany tylko przez umarzanie zielonych certyfikatów – powiedział wiceminister.

W kuluarach po konferencji Pietrewicz poinformował w rozmowie, że fundusz stabilizacyjny powinien działać na zasadach rynkowych i interweniować w określonych pasmach [czyli kupować poniżej pewnego poziomu lub sprzedawać powyżej pewnego – MZ]

Wtorkowa „Rzeczpospolita”, powołując się na Piotra Kowalewskiego ze Stowarzyszenia Polska Biomasa, podała, że na poniedziałkowym spotkaniu w ministerstwie skarbu padły deklaracje utworzenia funduszu stabilizacyjnego, który skupowałby zielone certyfikaty, gdy następuje nadpodaż i spadek cen. Budżet funduszu wynosiłby 300 mln zł. Połowa pochodziłaby z NFOŚ, a połowa z grup energetycznych.

We wtorek na sesji TGE certyfikaty OZEx kosztowały nadal poniżej 120 zł.

 

Marcin Zaremba

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here