FNP: Nie ma ucieczki przed trudnymi decyzjami wobec klimatu




Tym dokumentem objawia się światu Fundacja Nowe Perspektywy, za której misję (i jej realizację) Fundacja REO trzyma kciuki!:

Europa odwraca się od swojejambitnej polityki klimatycznej. Interesyposzczególnych państw, które odwlekają konfrontację z rzeczywistością nakolejne lata, prowadzą do niczego innego jak ekosystemowej katastrofy. Nieżyjemy poza środowiskiem, ale jesteśmy jego częścią, więc nas również dotknąkonsekwencje tej krótkowzrocznej polityki. Dlaczego rzecz tak oczywista spotykasię z naszym niezrozumieniem? 

Na ostatnim posiedzeniuEuropejskiej Rady ds. Środowiska ministrowie przyjęli stanowisko wobecrozporządzenia „Effort Sharing Regulation”, wobec którego zaproponowali nowecele obniżające nasze szanse na osiągnięcie postanowień PorozumieniaParyskiego. Zamiast zwiększać wymogi redukcyjne, ministrowie pozwalająpaństwom, które swoich celów na rok 2020 nie mają już szans osiągnąć, na dalszeigranie z polityką klimatyczną. Konsekwencją tego może być to, iż zamiast ściągaćnogę z pedału gazu i dorzucać mniej węgla do pieca, obywatele Europy będą dalejemitować coraz to większe ilości niszczących gazów.

Czym jest konkretnie ESR?Zapisami wyznaczającymi krajowe cele redukcji emisji w sektorze transportu,budownictwie, rolnictwie i gospodarce odpadami, a które to składają się na 60procent gazów cieplarnianych produkowanych przez państwa członkowskie UE.Jednym problemem jest energetyka oparta na paliwach kopalnych, a drugim właśniesektory, w których wysokie emisje są stałym elementem działania branży.

Obecnie obowiązujący cel redukcjiemisji w ESR to 30 procent w latach 2021 – 2030. Według wielu ekspertów ds.klimatu, jest to zdecydowanie za mało, aby powstrzymać wzrost średniejglobalnej temperatury poniżej 2 st. C względem epoki preindustrialnej.Zahamowanie na poziomie 1,5 stopnia
w tym przypadku jest wręcz nierealne. Propozycja Rady ds. Środowiska komplikujesprawę jeszcze bardziej, bo obniża cel redukcji z 30 proc. do jedynie 23procent.

Na domiar złego, ministrowieśrodowiska odrzucili zaproponowany przez Parlament Europejski mechanizmwyznaczania celów redukcyjnych. Miałby on odnosić się do rzeczywistego poziomuprodukcji gazów cieplarnianych przez państwa, a nie wobec punktów sprzed dekad.Odrzucono również próbę kompromisu ze strony Niemiec, dotyczącego ograniczeniaemisji aż o 100 megaton dwutlenku węgla, a dodatkowo podniesiono (wbrewwszelkim racjonalnym przesłankom, by uczynić odwrotnie) rezerwę bezpieczeństwaCO2.

Polityka prowadzona wperspektywie krótkoterminowego dobra narodowego i najbliższej kadencji wiążesię z tym, że powstrzymanie zmiany klimatu zamyka się jedynie w słowach, abrakuje realnych działań. Zaproponowane przez Radę zmiany to korzystny sygnałdla wszystkich, którzy chcą utrzymać status quo dotychczasowych celów redukcji emisji.Utwierdzi ich to jedynie w przekonaniu, że dalej mogą prowadzić agresywnąpolitykę przeciwko klimatowi i nie stanie się im z tego powodu żadna krzywda. Odkładającochronę klimatu na przyszłość, możemy już nie mieć szansy na odwróceniekierunku, w którym zmierza nasza planeta.

Michał Michałowski / Fundacja Nowe Perspektywy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here