📻 FINI TO sprawdzili. Wpływu na rynek pracy brak*

Wyniki eksperymentu z bezwarunkowym dochodem podstawowym

AUDIO REO. Posłuchaj nagranego artykułu. Czyta Danuta Stachyra. 08’52”
Rezultaty przeprowadzonego przez Finlandię eksperymentu z bezwarunkowym dochodem podstawowym napawają optymizmem. Nawet jeśli przeciwnicy tej koncepcji rozumieją je odwrotnie.

Badacze z Helsinek

W grudniu ubiegłego roku zakończył się prawdopodobnie największy i najbardziej kompleksowy eksperyment z dochodem podstawowym, jaki przeprowadzono do tej pory na świecie. Ostatnie przelewy Kela, czyli fiński odpowiednik ZUS-u, wykonał 4 grudnia 2018 roku. Przez dwa lata grupie losowo wybranych dwóch tysięcy fińskich bezrobotnych zapewniano bezwarunkowy dochód wysokości 560 euro. Nie był on odbierany nawet wtedy, gdy beneficjenci zdobywali zatrudnienie – ani wtedy, gdy zamiast szukać pracy, leżeli na kanapie. Starannie za to monitorowano efekty ich aktywności zawodowej i nie tylko. Badacze sprawdzali także wpływ bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP) na ich zdrowie i samopoczucie.

Bezrobotny fot. minimalstreetart.com

Oczywiście wybrano także grupę kontrolną, by móc porównać wpływ BDP na beneficjentów z osobami, które go nie otrzymywały. Grupę kontrolną stworzyli pozostali fińscy bezrobotni, czyli ok. 170 tys. osób. Oni otrzymywali tradycyjne wsparcie w postaci zasiłków, które w krajach nordyckich są wysokie. Zgodnie z nordyckim modelem ALMP (aktywna polityka rynku pracy) byli oni (i są nadal) poddani jednak różnorakim działaniom motywującym do podjęcia pracy, takim jak wysyłanie na szkolenia – a w razie bierności ze strony bezrobotnego wsparcie może zostać cofnięte. Tak więc w przypadku grupy kontrolnej dochód nie był bezwarunkowy i mógł zostać odebrany w konkretnych przypadkach. Dzięki temu badacze mogli stwierdzić, jak działa bezwarunkowość, czyli najważniejsza cecha BDP, na jego beneficjentów. W powszechnym mniemaniu właśnie ta cecha BDP ma szczególnie zniechęcać do pracy.

Rynek pracy śpi spokojnie

Z punktu widzenia stricte ekonomicznego to właśnie wpływ BDP na aktywność zawodową był najważniejszy w całym badaniu. Okazało się, że wpływu tego w zasadzie… nie zaobserwowano.

Aktywność zawodowa beneficjentów bezwarunkowego dochodu podstawowego oraz grupy kontrolnej była niemal identyczna.

Przykładowo w 2017 roku beneficjenci BDP przepracowali średnio 49,6 dni w roku, natomiast bezrobotni z grupy kontrolnej 49,3 dnia. Tak więc beneficjenci BDP pracowali minimalnie więcej, choć ta różnica jest tak niewielka, że de facto nieistotna. Sprawdzono także dochody, które przedstawiciele obu grup otrzymywali z samozatrudnienia. W 2017 roku grupa kontrolna zarobiła z tego tytułu przeciętnie 4251 euro na osobę, natomiast otrzymujący dochód podstawowy 4230 euro. Tym razem to bezrobotni bez BDP wypadli lepiej, ale znów na tyle minimalnie, że trudno na tej podstawie wyciągać wnioski za, czy przeciw aktywizującemu działaniu tego instrumentu.

fot. pixnio.com

Wnioski te pokrywają się z podobnym eksperymentem przeprowadzonym niedawno w Kanadzie, w którym zapewniono BDP wybranym rodzinom. Zaobserwowano jedynie minimalny spadek przepracowanych godzin i to też głównie u osób, które nie były głównym żywicielem rodziny. Można więc stwierdzić, że BDP nie wpływa na ograniczenie aktywności zawodowej. Z drugiej strony – niespecjalnie aktywizuje. 

Jego przeciwnicy wyciągną więc wnioski przeciwko temu instrumentowi – skoro BDP nie sprawia, że bezrobotni biorą się w garść i nie szukają bardziej intensywnie pracy, to szkoda na to pieniędzy. Trudno jednak z takim wnioskiem się zgodzić – przecież

BDP ma przede wszystkim zwiększyć poczucie bezpieczeństwa socjalnego.

Kwestia aktywizacyjna jest w tym aspekcie drugorzędna – jeśli coraz więcej dowodów na to, że BDP nie powoduje ograniczenia aktywności zawodowej wśród beneficjentów, to tylko przesłanka za jego wprowadzeniem.

Mniej stresu, więcej zdrowia

I właśnie w aspekcie odczuwanego dobrostanu fiński eksperyment pokazuje, że BDP spełnia swoją rolę. Szeroko rozumiane poczucie bezpieczeństwa i pewności stabilności sytuacji wśród beneficjentów BDP było wyraźnie wyższe niż wśród przedstawicieli grupy kontrolnej. A przecież mówimy o bezrobotnych z Finlandii, która i bez BDP zapewnia bardzo wysoką stabilizację nawet osobom bez pracy. Wśród beneficjentów BDP 22% osób w ogóle nie odczuwało stresu, natomiast 33% odczuwało go w małym stopniu. W grupie kontrolnej było to odpowiednio 20% i 26%. Za to dosyć wysoki poziom stresu odczuwało 16% osób z grupy kontrolnej, 9% bardzo wysoki. Wśród beneficjentów BDP było to odpowiednio jedynie 12% i 5%.

Dowiedz się więcej o zaletach BDP

W oczywisty sposób stres generuje problemy zdrowotne, a te – większe wydatki na opiekę medyczną. Tak więc BDP to tylko koszty, ale też oszczędności. Różnice w odczuwanym poziomie zdrowia między oboma grupami były bardzo wyraźne. 15% beneficjentów BDP deklarowało, że ich zdrowie jest bardzo dobre, a kolejne 41%, że dobre. W grupie kontrolnej jedynie 10% twierdziło, że odczuwają bardzo dobry poziom zdrowia, a dobry 36%. Za to złe lub bardzo złe zdrowie deklarowało 17% osób z grupy kontrolnej, przy 14% beneficjentów BDP.

Bezwarunkowy dochód podstawowy to wciąż melodia przyszłości, szczególnie w Polsce, która jest biedniejsza od całkiem zamożnej, ale i egalitarnej Finlandii. Bez wątpienia w nadchodzącym czasie będziemy mieli okazje przyjrzeć się wielu podobnym eksperymentom, szczególnie w krajach północy Europy oraz w Kanadzie, a może także w Australii.

Wiele powiedzą też efekty przeprowadzanych w Afryce programów transferów pieniężnych, które jak na razie przynoszą dużo lepsze rezultaty, niż inne, bardziej skomplikowane programy pomocowe – te okazują się mniej skuteczne, za to bardziej kosztowne. Jednak pierwsze wnioski, które płyną z pionierskich eksperymentów z BDP pokazują, że to prawdopodobna przyszłość, przynajmniej świata rozwiniętego. Oczywiście wciąż przed tym projektem wiele pytań – przede wszystkim w zakresie jego finansowania, ale nie tylko. Im więcej eksperymentów podobnych do fińskiego, tym lepiej. Być może już za kilka lat na podobny eksperyment zdecydują się rządzący krajem nad Wisłą.

*) Redakcja ma świadomość, że słowa: Fini, Fińczycy, Finlandczycy są bądź niepoprawne, bądź nie tak poprawne jak wersja Finowie.

 


REO POLECA

📻 POLEMIKA: Włoski dochód gwarantowany, a głodnemu chleb na myśli