📻 Tesla na zakręcie. Wina Muska

Oskarżenie o spekulacje. Akcje lecą w dół. Ale to nie może być koniec Elona Muska

Posłuchaj tekstu na podcaście. Czyta Gosia Tchorzewska.



Ostatnie tygodnie Elona Muska i jego firmy produkującej samochody elektryczne są dość ciężkie. Tesla przeżywa niemały kryzys, a jej założyciel ma kłopoty prawne, co oznacza dla spółki spore straty. Wszystko przez jeden wpis i decyzję, do której ostatecznie nie doszło. Ślad jednak pozostał i będzie widoczny przez dłuższy czas.

Niewielki błąd i poważne kłopoty 

Elon Musk jest niezwykłym człowiekiem mającym ogromne ambicje uczynienia świata lepszym. Patrząc na jego biografię, trudno się do czegokolwiek przyczepić. Stworzył firmę, która konstruuje zaawansowane technicznie samochody, które nie potrzebują paliw kopalnych. Ma realny, zdatny do realizacji plan wysłania człowieka na Marsa. Nikt jednak nie jest idealny i każdy zalicza w swoim życiu wpadkę, jedną czy nawet więcej. Szczególnie gdy działa się w trudnych warunkach, a firma stawia odważne kroki w świecie technologii, które dopiero co wyszły z fazy projektu. Co się wydarzyło?

Musk został pozwany za wpisy na Twitterze, które wprowadziły w błąd grających na giełdzie inwestorów. 7 sierpnia ogłosił, że zdejmie Teslę z giełdy, czyli po prostu ją wycofa z gry, po cenie 420 dolarów za akcję. Wywołało to spore zamieszanie na rynku i w wyniku tych niestety fałszywych informacji, akcje Tesli na nowojorskiej giełdzie nagle spadły o 9%. Akcjonariusze stracili w nieuzasadniony sposób pieniądze. Niedługo potem Elon Musk wycofał się z tych planów i oficjalnie poinformował, że Tesla pozostanie spółką giełdową. Tłumaczył później, że opublikował tę informację odnośnie wycofania Tesli z giełdy, po spotkaniu z dyrektorem zarządzającym saudyjskim funduszem. Miał on zachęcać Muska do zrealizowania planu zdjęcia spółki z giełdy. Twórca Tesli i SpaceX ostatecznie nie zdecydował się na taki krok, ale mleko się rozlało.

Oskarżenia

W takiej sytuacji Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oskarżyła Muska o spekulację na rynku. Oskarżenia i widmo kary uderzyły w założyciela Tesli, który początkowo chciał podjąć sądowe boje, by oczyścić się z zarzutu. Pojawiły się nawet doniesienia, że zrezygnował z ugody z SEC. Wydał oświadczenie, w którym zapewniał o swojej uczciwości i bronił się przed oskarżeniami. – Nieusprawiedliwiona decyzja SEC głęboko mnie zasmuciła i rozczarowała. Zawsze działałem, kierując się prawdą, przejrzystością i myśląc o inwestorach. Uczciwość to dla mnie najważniejsza wartość w życiu, fakty pokażą, że nigdy nie sprzeniewierzyłem się jej w żaden sposób – napisał Musk.

Musk zachowa stanowisko dyrektora generalnego firmy, ale nie będzie już osobą decyzyjną.

Ostatecznie do ugody doszło. Miliarder ma zapłacić karę w wysokości 20 mln dolarów, taką samą grzywnę poniesie jego firma. Ponadto w ciągu 45 dni musi ustąpić ze stanowiska prezesa Tesli. Firma będzie musiała mianować dwóch niezależnych dyrektorów do swojej rady, którzy będą patrzeć na ręce założycielowi Tesli. Musk zachowa stanowisko dyrektora generalnego firmy i choć będzie dalej miał wpływ na działania spółki, to nie będzie już osobą decyzyjną.

W amerykańskiej hierarchii prezes (chairman) pełni stanowisko nadrzędne wobec dyrektora generalnego (CEO). CEO podejmuje decyzje, które podlegają ocenie całego zarządu. Zarząd, na którego czele stoi prezes, kontroluje działania dyrektora i sprawdza, czy prowadzi on firmę we właściwym kierunku. Ugodowa kara nie jest dożywotnia, po trzech latach Musk będzie mógł ponownie ubiegać się o stanowisko prezesa swojej firmy.

Firma traci zyski

– Zarówno status celebryty, jak i świetna reputacja innowatora technologicznego nie przewidują zwolnienia z federalnych przepisów dotyczących papierów wartościowychoznajmiła na konferencji prasowej Stephanie Avakian z SEC. Mimo to to zamieszanie o prawnym charakterze negatywnie wpłynęło na Teslę. Dziennikarze z Reutersa zwrócili uwagę, że Elon Musk jest twarzą Tesli. Jego utrata byłaby ogromnym ciosem dla tracącego w ostatnich miesiącach pieniądze producenta samochodów. A rynkowa wartość firmy wciąż przekracza 50 mld dolarów.

tweetami prezesa Tesli zajmie się też Departament Sprawiedliwości USA.

Powodem jest to, że inwestorzy wierzą w jego przywództwo, a firma prędzej czy później osiągnie wystarczające zdolności do produkcji pojazdu Tesla Model 3, zwłaszcza że rynek samochodów elektrycznych się rozwija. Już teraz firma negatywnie odczuła skutki rozgrywającej się sytuacji. Do tej pory akcje Tesli spadły o prawie 14%, a to na rynku bardzo dużo. A może być gorzej, bo tweetami prezesa Tesli zajmie się też Departament Sprawiedliwości USA, który wszczął w tej sprawie dochodzenie o charakterze kryminalnym. Niezależnie od SEC bada on, czy Musk nie dopuścił się świadomego wprowadzania rynków w błąd. Ewentualny wyrok skazujący może poważnie zaszkodzić Tesli.

Reakcje 

Jak taka sytuacja wpływa na opinie na temat Muska i jego firmy? Zdania są podzielone. Oczywiście emocje biorą teraz górę i przeważają te negatywne. Musk nazywany jest oszustem czy też wręcz chorym człowiekiem. Inni uznają go za nieudolną osobę, która chwyta się wszelkich sposobów, by jego firma zaczęła przynosić sensowne zyski. Internauci często przywołują w tej kwestii przykład innej spółki technologicznej, jaką jest Apple, która od wielu lat dobrze radzi sobie na rynku, przynosząc wielomiliardowe zyski. Wśród opinii pojawiają się też spekulacje, że Teslę prędzej czy później czeka bankructwo, na które przy okazji czeka przemysł paliw kopalnych. Na naszym podwórku opinie są podobne, emocje biorą wyższość nad rozsądkiem – ludzie podważają to, że Musk jest wizjonerem.

Jednak nie brakuje też słów zrozumienia. Osoby merytorycznie podchodzące do sprawy uznają Muska za utalentowanego człowieka. Według nich jest człowiekiem patrzącym w przyszłość, należy do nielicznych, którzy w szybkim czasie osiągnęli tak wiele. Komentujący sprawę zwracają uwagę na to, że krytyka jest nacechowana niskimi pobudkami, a Muskowi należy dać czas na poukładanie spraw związanych z działalnością firmy. Elon Musk po prostu potrzebuje pomocy, by jego działalność i rozwój firmy poszły w pożądanym kierunku.

Musk przez ostatnie lata wykonał ciężką pracę, a sama technologia stanowi przyszłość. Wiadomo, że pierwsze lata mogą oznaczać problemy, że firma może mieć problem z realizacją projektów i zamówień, co może oznaczać kłopoty finansowe. Dlatego też na krytykę, a wręcz hejtowanie jest stanowczo za wcześnie, z uwagi też na to, co do tej pory dokonał. Samochody elektryczne Tesli są już w sprzedaży, a to, czego potrzebuje firma, to usprawnienia procesu produkcyjnego. Pamiętajmy, że mówimy o zaawansowanej, dalece już rozwiniętej technologii samochodu elektrycznego, który posiada bardzo wysokie osiągi – zbliżone do modeli jeżdżących na benzynie.



REO POLECA:

📻 Elon Musk – da Vinci, który zmienia świat


 

Źródła:

www.nytimes.com
www.telegraph.co.uk